Jak doskonale wiadomo, Neymar nie potrafi usiedzieć w miejscu. Gdy kończyło się granie, często przychodziła pora na balangi. Gdy wrócił do Santosu to także nie ma nudy, choć coraz bardziej gwieździe z Brazylii doskwierają problemy zdrowotne. Nie ma jednak tego złego. Z uwagi na ostatnią przerwę od gry, Neymar znacznie bardziej przydał się poza boiskiem. Dość nieoczekiwanie… pomógł Santosowi w zrealizowaniu trzech transferów na końcówkę sezonu 2026.
Neymar jak gracz Football Managera
Neymar w pucharowym meczu z Palmeiras doznał kontuzji uda i będzie pauzowal prawdopodobnie do końca pażdziernika. Dla Santosu to duża strata, bowiem nikt nie chce powtórki z rozrywki z ubiegłego roku. Wtedy to, nie do końca sprawny zawodnik praktycznie w pojedynkę zapewnił utrzymanie legendarnej drużynie.
Mimo to, w ostatnim czasie Santos zasiliły co najmniej dwa warte uwagi nazwiska (a trzy, jeśli dodamy do tego Gabriela „Gabigola” Barbosę ze stycznia). Wkrótce do klubu ma dołączyć Philippe Coutinho, który nie grał od lutego w piłkę, a udało się też podpisać umowę z Evertonem Cebolinhą i Arthurem Melo. Jedna z największych transferowych porażek w najnowszej historii Juventusu to świetna okazja dla Santosu na polepszenie jakości środka pola.
Neymar version Football Manager ➡️ https://t.co/p4TyDoDpbH
Blessé à une cuisse, Neymar, avec l’aide de sa société de marketing sportif, a payé 2 M€ pour annuler l’interdiction de transfert de son club Santos avant de participer au recrutement d’Arthur et Philippe Coutinho. pic.twitter.com/fdlJUSvpYo
— L’Équipe (@lequipe) September 11, 2026
Jakim cudem w ogóle doszło do tych dwóch transferów pod koniec sezonu w Brazylii? Neymar zapłacił z własnej kieszeni 2 miliony euro, aby cofnięto zakaz transferowy jego własnej drużynie. Znalazł w ten sposób możliwość, aby pomóc zespołowi poza boiskiem – za pośrednictwem posiadanej firmy marketingowej.
Chodzi o sprawę sprzed trzech lat. Monaco domagało się od Santosu wspomnianą już kwotę w związku z transferem Jeana Lucasa, obecnie piłkarza Bahii. Apelacja klubu Neymara do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) została odrzucona w maju 2025 roku. Dwa miesiące później klub otrzymał zakaz transferowy od FIFA na kolejne trzy okienka.
Karę zapłaciło NR Sports. Wszystko to w zamian za miejsce na reklamę firmy na stroju drużyny, która jest na pograniczu awansu do kontynentalnych rozgrywek i utrzymania w lidze. Neymar zyskał więc w jednej chwili większą platformę do reklamy swojego podmiotu i w pewnym sensie także „kompetencje dyrektorskie”. Zaczął więc „rekrutację”.
HOJE TEM APRESENTAÇÃO! 🎙️
Everton Cebolinha será apresentado na Vila Belmiro, e você acompanha a coletiva ao vivo na #SantosTVNovibet, a partir das 13h. pic.twitter.com/O8Q0xAtw9a
— Santos FC (@SantosFC) September 10, 2026
Udało się przekonać do decyzji Coutinho. Podobnie z Evertonem Cebolinhą, którego kariera znalazła się na zakręcie.
– Byłem bliski podpisania umowy w Rosji, ale pomysł z grą w jednej drużynie z Neymarem był aż nadto kuszący. Porozmawiałem z nim i poczułem, że muszę zmienić klub – powiedział były piłkarz Benfiki.
Bruno Lima z UOL przyznał, że fani odzyskali w ostatnim czasie miłość do zespołu.
– Nowe wzmocnienia dodadzą jakości, choć to piłkarze dawno poza szczytem formy. Fani nie myślą zbytnio o finansach i uwielbiają fakt, że Neymar stał się dyrektorem. Zupełnie oszaleli!
Santos nadal może wygrać w tym sezonie trofeum – i to kontynentalne. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym rozgrywek Copa Sudamericana, udało się zwyciężyć 2:0 z Atletico Mineiro. Rewanż na wyjeździe 17 września.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix