Josue podczas gry w Ekstraklasie dał się zapamiętać jako bezkompromisowy i wspaniały technicznie zawodnik. Legia Warszawa miała z niego ogromną pociechę. Mimo to, Jacek Zieliński nie zdecydował się przedłużyć z nim umowy, co wywołało wielką krytykę ze strony fanów. I prawdopodobnie do dziś, działacz może żałować tej decyzji. Josue po awansie z Coritibą do ekstraklasy brazylijskiej nadal posyła podania w staromodny sposób. Jest jednym z liderów klasyfikacji asyst w tamtejszej Serie A.
Josue z dwucyfrową liczbą asyst w lidze brazylijskiej
Josue Pesqueira zagrał znakomity mecz przeciwko Athletico Paranaense w ramach 27. kolejki brazylijskiej Serie A. Było to spotkanie o sporym ciężarze gatunkowym – mowa o derbach regionu Parana, jednej z największych rywalizacji w Brazylii.
Mecz nie rozpoczął się dobrze dla Coritiby, a więc beniaminka rozgrywek. Po 30 minutach na Estadio Couto Pereira było 0:2. Sytuacja pogorszyła się przed przerwą, gdy Breno Lopes otrzymał czerwoną kartkę.
I wtedy do akcji wkroczył Josue. Miał on znaczny udział przy bramce Tiago Cosera. Po rzucie wolnym piłka wylądowała na poprzeczce i odbiła się na tyle fortunnie, że wylądowała na głowie stopera. Był to jakże ważny kontaktowy gol.
— siga ➡️ out of context brasileirão (@oocmidias) September 12, 2026
Josue na tym nie poprzestał. Znacznie pomógł w odwróceniu losów spotkania, w którym Athletico prowadziło w 90. minucie stosunkiem 3:1.
Najpierw posłał świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego wprost na głowę Rodrigo Moledo, a gdy wydawało się, że mecz może zakończyć się porażką Coritiby – zrobił to ponownie, ale z okolicy koła środkowego. Moledo przelobował główką bramkarza i doszło do remisu w dramatycznych okolicznościach (ten gol widoczny jest w tweecie powyżej).
Tym samym Josue dobił do pułapu 11 asyst w Serie A w 2026 roku i jest w ścisłej czołówce asystentów. Jedną mniej ma choćby były piłkarz Manchesteru United, Andreas Pereira.
Warto tutaj przypomnieć, że strzelec dwóch goli z derbowego meczu to „ten nasz” Rodrigo Moledo, który grał w 2009 roku w polskiej Ekstraklasie. Konkretnie w zapomnianym już klubie jakim jest obecnie poczciwa Odra Wodzisław Śląski.
Na początku listopada 2009 roku po rozegraniu trzech meczów w Ekstraklasie Odra była zmuszona rozwiązać umowę piłkarza. Moledo nie miał już ważnej wizy pracowniczej. Miał on grać do końca roku kalendarzowego, choć opcja przedłużenia była zawarta na dwa kolejne lata. Skończyło się na ośmiu występach na polskiej ziemi (trzech ligowych, jednym w PP i czterech w Młodej Ekstraklasie).

Rodrigo Moledo i Robert Lewandowski w bezpośrednim starciu w meczu Odry z Lechem, jesień 2009 (fot. Newspix)
W 2020 roku pisał o nim Przemysław Michalak. Moledo był gościem, który nie miał do końca brazylijskiego podejścia, dlatego też Ryszard Wieczorek bardzo go polubił. Poza boiskiem – nie rzucał się w oczy. Więcej o Moledo w tekście, który możecie przeczytać w polecanych treściach na dole strony.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix