W Polsce trwają kobiece mistrzostwa świata do lat 20. To dla FIFA bardzo ważna impreza. Często mówi się o tym, że poziom futbolu, również reprezentacyjnego, się wyrównuje, ale chyba jednak u kobiet nie do końca. Wiadomo było, że Nowa Kaledonia będzie należała do najsłabszych ekip całego turnieju, ale żeby przegrywała aż tak wysoko? W niedzielę w trzecim grupowym spotkaniu tej ekipy znowu mieliśmy „dwucyfrówkę”. Obok statystyk ze spotkań Nowej Kaledonii ciężko przejść obojętnie.
Piłkarki z Oceanii na kobiecym turnieju znalazły się w grupie F, obok Chinek, Hiszpanek i Nigeryjek. Rozpoczęły właśnie od spotkania z Chinami, które przegrały „tylko” 0:5. Później zmierzyły się z Hiszpanią, która obok Korei Północnej jest głównym kandydatem do złota, i przegrały aż 0:11. W niedzielę zagrały z Nigerią w trzecim grupowym spotkaniu i tym razem udało im się w końcówce zdobyć jedyną bramkę w turnieju, ale uległy rywalkom z Afryki aż 1:10.
Piłkarki Nowej Kaledonii były tłem dla rywalek w mistrzostwach świata w Polsce
Żeby zobrazować, jak wyglądały spotkania Nowej Kaledonii na turnieju, warto przedstawić nie tylko jej łączny bilans bramkowy (1:26), ale też statystykę strzałów w kolejnych spotkaniach. Wygląda ona tak:
Z Chinami – 4:43
Z Hiszpanią – 0:67
Z Nigerią – 6:54
Wychodzi na to, że w trzech meczach oddały 10 uderzeń, a rywalki aż 164 (!) razy strzelały na ich bramkę.
Chris Passella, dziennikarz obsługujący mistrzostwa świata U-20, komentujący spotkania m. in. dla Radia GOL, zapytał, ile w sumie jest piłkarek w Nowej Kaledonii. Usłyszał, że ok. 1200.
Grupę F wygrały Hiszpanki, drugie miejsce zajęły Nigeryjki, a trzecie Chinki. Wszystkie te zespoły zagrają w 1/8 finału.
Fot. Newspix.pl