Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy

Jan Broda

Autor:Jan Broda

04 września 2026, 20:52 • 3 min czytania 17

Reklama
Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy

Czekał, czekał i wreszcie się doczekał. Bohdan Wjunnyk, po przeciągających się w nieskończoność negocjacjach, oficjalnie zamienił Lechię Gdańsk na Legię Warszawa. Ukraiński napastnik nie ukrywa, że bardzo zależało mu na przenosinach na Łazienkowską. – Będę dawał z siebie 200% dla tego klubu – powiedział wyraźnie ucieszony. 

Reklama

Bohdan Wjunnyk w końcu dopiął swego i trafił do Legii. Ukrainiec musiał wykazać się sporą cierpliwością. Pierwsze kontakty Wojskowi nawiązali z otoczeniem 24-latka pod koniec lipca. Wówczas jednak na Łazienkowskiej nie było dla niego miejsca, a dodatkowo zgłaszały się inne kluby z Ekstraklasy. Pojawił się temat Cracovii, Śląska, ale najbliżej mu było do Korony, której koniec końców podziękował.

Dla Wjunnyka liczyła się bowiem tylko Legia, co zresztą sam przyznał wprost.

– Odmówiłem Koronie. Szanuję klub z Kielc i ofertę, jaką mi złożył. To bardzo dobrzy ludzie, ale prawda jest taka, że chcę trafić tylko do Legii Warszawa. Legia to Legia. W dodatku chce mnie tam Marek Papszun. Mam nadzieję, że kluby zdołają się dogadać – powiedział Wjunnyk w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z Meczyków.

Legia również była zainteresowana pozyskaniem Wjunnyka, jednak najpierw musiała utworzyć dla niego wakat. Ten pojawił się dopiero na początku września, gdy w ramach operacji last minute znienawidzony w Warszawie Mileta Rajović poszedł na wypożyczenie do duńskiego Midtjylland. To z kolei otworzyło drogę do zakontraktowania ukraińskiego snajpera.

Reklama

Uśmiechnięty Wjunnyk o Legii: Jestem bardzo szczęśliwy

Czy cierpliwość popłaca? Patrząc na Wjunnyka – trudno o lepszy przykład. Były już napastnik Lechii nie ukrywa, że wreszcie dostał to, czego chciał. W pierwszym wywiadzie dla klubowych mediów wręcz nie mógł przestać się uśmiechać.

– Szczerze mówiąc, jestem niesamowicie szczęśliwy, że trafiłem w końcu do Legii. To bardzo ważny moment w mojej karierze. Będę dawał z siebie 200 proc. dla tego klubu. Przyjście do Legii to wielka rzecz i możliwość gry o najwyższe cele. Moim celem jest jak najlepsze zaprezentowanie się na boisku. Jestem wychowankiem najlepszych akademii na Ukrainie i walczyłem o najwyższe miejsca – powiedział Wjunnyk.

Reklama

– Umiejętności naszego nowego zawodnika są wysokie. Może zagrać na kilku pozycjach w ofensywie, przede wszystkim jako napastnik i w takiej roli widzi go trener Marek Papszun. Na pewno Bohdan może pomóc drużynie – dajmy mu na czas na wejście i adaptację. Ma duży potencjał, który musimy ze sztabem wykrzesać. Po wypożyczeniu Milety Rajovicia było dla nas jasne, że musimy pozyskać nowego piłkarza na tę pozycję i zapełnić ją, żeby zrealizować nasze cele na ten sezon – dodał Fredi Bobic, dyrektor sportowy Legii.

Przypomnijmy, Wjunnyk w barwach Lechii rozegrał 61 meczów, zdobył 10 goli i zanotował 5 asyst. Do Polski trafił w 2024 roku z Szachtara Donieck. W swoim CV ma również inne ukraińskie kluby, jak Dynamo Kijów czy Metalist Charków.

Fot. Legia Warszawa

Reklama

 

17 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama