Wjunnyk: Odmówiłem Koronie, chcę do Legii

Przemysław Michalak

21 sierpnia 2026, 10:42 • 1 min czytania 11

Reklama
Wjunnyk: Odmówiłem Koronie, chcę do Legii

W ostatnich dniach kilka razy pojawiały się informacje, że Bohdan Wjunnyk znajduje się już o krok od Korony Kielce. Ostatecznie jednak do transferu z Lechii Gdańsk nie dochodziło i już wiadomo, dlaczego. 

Reklama

Ukrainiec nadal bowiem wierzy, że uda mu się trafić do Legii Warszawa. Jasno mówi o tym w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z Meczyków.

Wjunnyk odrzucił ofertę Korony, bo ciągle liczy na pójście do Legii

 – Odmówiłem Koronie. Szanuję klub z Kielc i ofertę, jaką mi złożył. To bardzo dobrzy ludzie, ale prawda jest taka, że chcę trafić tylko do Legii Warszawa. Legia to Legia. W dodatku chce mnie tam Marek Papszun. Mam nadzieję, że kluby zdołają się dogadać – powiedział Wjunnyk.

Gdyby zawitał do Korony, Lechia zarobiłaby około 700 tys. euro plus bonusy.

Ewentualnie pozyskanie Wjunnyka przez Legię musiałoby oznaczać pożegnanie Milety Rajovicia. Wojskowi już teraz mają w kadrze pięciu napastników (Antonio Colak jest szykowany do odejścia). Trzymanie tylu piłkarzy do napadu przy braku europejskich pucharów zwyczajnie mijałoby się z celem.

Reklama

24-letni Wjunnyk w ostatnim sezonie Ekstraklasy rozegrał 25 meczów i strzelił trzy gole. John Carver od pewnego momentu przestał na niego mocniej stawiać. Więcej Ukrainiec pokazał rok wcześniej. Wtedy zdobył siedem bramek i dołożył cztery asysty.

fot. Newspix

11 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama