Zapewne zupełnie inaczej Marek Papszun wyobrażał sobie początek spotkania w Lublinie. Jeszcze nie wszyscy kibice zdążyli zająć swoje miejsca na trybunach, a Otto Hindrich już został pokonany po raz pierwszy. Zdecydowanie nie popisał się stoper Wojskowych, który w dość prostej sytuacji źle przyjął piłkę i ta wpadła pod nogi jednego z rywali.
Legia na start swojej przygody w Pucharze Polski mogła trafić na znacznie łatwiejszego przeciwnika. A jednak wylosowano jej Motor Lublin, co automatycznie sprawiło, że ten mecz należy do największych hitów tej fazy. Klub z Warszawy oczywiście ma ambicje, by po raz kolejny w historii wygrać trofeum w finale na Stadionie Narodowym. Swoją przygodę zaczął jednak od sporego falstartu.
Fatalny początek Legii w Pucharze Polski! Piłkarze Marka Papszuna muszą odrabiać wynik
Wszystko zaczęło się od dość niepozornej sytuacji. Gasper Tratnik zdecydował się na posłanie dalekiej piłki, a ta trafiła prosto do Roberta Deziela Juniora. Były zawodnik rezerw Bayernu Monachium kompletnie się nie popisał przy przyjęciu, co wykorzystał Fabio Ronaldo.
Skrzydłowy Motoru przejął piłkę i bardzo dobrze wypatrzył wklejonego w linię obrony rywala Karola Czubaka. Reprezentant Polski urwał się od Rafała Augustyniaka, a Kamil Piątkowski miał do niego na tyle daleko, że już nie zdążył mu przeszkodzić w oddaniu strzału. Niezbyt niepokojony Czubak skutecznie uderzył po murawie, nie pozostawiając świetnie spisującemu się w ostatnich miesiącach Otto Hindrichowi większych szans na skuteczną interwencję.
Ależ to się fantastycznie zaczyna dla Motoru Lublin! Błąd w defensywie Legii i Karol Czubak strzela na 1:0 ⚽
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/6hScJoNJIS pic.twitter.com/keKg6tiBF8
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 1, 2026
Po strzelonym golu Motor miał jeszcze dwie dobre okazje na podwyższenie prowadzenia. Niecelnie próbował Karol Czubak, a prosto w bramkarza trafił Pascal Meyer.
Przypomnijmy, że Legia jest najbardziej utytułowanym klubem w historii Pucharu Polski i zdecydowanie chciałaby dołożyć do swojego dorobku kolejne takie trofeum. Póki co, musi podnieść się po trudnym początku i pokonać ambitnie walczący Motor.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix