Kolejna niespodzianka w PP. Odra zlała Wisłę!

Jakub Białek

01 września 2026, 20:14 • 2 min czytania 17

Reklama
Kolejna niespodzianka w PP. Odra zlała Wisłę!

Kolejny zespół z Ekstraklasy potyka się w Pucharze Polski już na pierwszej przeszkodzie. Wisła Kraków, czyli zwycięzca tego turnieju sprzed dwóch lat, odpada po meczu z Odrą Opole. Jest to typowa porażka na własne życzenie.

Reklama

Wisła Kraków odpada z Pucharu Polski

Nie można powiedzieć inaczej po spotkaniu, w którym przy dwóch bramkach dla rywala kluczową rolę odgrywa twój bramkarz (i nie, nie jest to rola oscarowa), a na dodatek po dwóch kwadransach z boiska po brutalnym faulu wylatuje twój zawodnik. Z agresją przesadził wtedy bowiem Marko Bozić.

Wisła w teorii nie była jeszcze wtedy w najgorszy położeniu, bo miała jednobramkowe prowadzenie po indywidualnej akcji Kuziemki i perspektywę godziny gry z pierwszoligowcem w osłabieniu. Dało się z tego meczu wycisnąć przynajmniej dogrywkę i próbę doczekania do karnych.

Inne plany miał jednak młody bramkarz „Białej Gwiazdy”, czyli Patryk Letkiewicz. Najpierw kilka minut po zmianie stron źle obliczył lot piłki przy dośrodkowaniu, co efektownym lobem wykorzystał Patryk Szysz. Warto docenić strzelca za spokój przy wykończeniu, bo znamy zawodników, którzy w takiej sytuacji straciliby głowę z nadmiaru opcji i finalnie posłaliby piłkę w maliny.

Reklama

Drugi gol Odry to z kolei błąd przy rozegraniu bramkarza. To właśnie z niego wzięła się akcja, którą na gola zamienił Michał Feliks. Drugi golkiper Wisły samemu pozbawił się więc szans na grę, bo rezerwowi bramkarze najczęściej dostają szanse właśnie w Pucharze Polski.

Wisła sama może sobie pluć w brodę, bo położyła ten mecz błędami indywidualnymi. Wszystko wskazuje na to, że „Biała Gwiazda” będzie w sezonie 26/27 typową drużyną własnego boiska. U siebie ma dziewięć punktów na dziewięć możliwych do zdobycia. Na wyjazdach zanotowała remis, dwie ligowe porażki i odpadnięcie z Pucharu Polski.

Odra Opole – Wisła Kraków 2:1 (0:1)

  • 0:1 – Kuziemka 16′
  • 1:1 – Szysz 52′
  • 2:1 – Feliks 60′
Reklama

Fot. newspix.pl

17 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama