W trwającym okienku transferowym Aston Villa i Chelsea przeprowadziły między sobą już cztery transfery. Jeśli cofniemy się dalej w czasie, to też zauważymy, że zespoły z Birmingham i Londynu dość chętnie wymieniają się zawodnikami. Mimo to trener The Villans, Unai Emery, nie uważa, że między oboma klubami panują dobre relacje. Wręcz przeciwnie.
Unai Emery: Chelsea chce nas zniszczyć. My chcemy zniszczyć ich
W bieżącym okienku na Stamford Bridge trafiło wielu piłkarzy, w tym dwóch z Aston Villi. Najpierw do zespołu dołączył Morgan Rogers, który kosztował The Blues aż 117 milionów funtów, a w ślad za nim do Londynu wrócił były golkiper Arsenalu Emiliano Martinez, który zastąpił w bramce Roberta Sancheza.
W odwrotnym kierunku powędrowali Nicolas Jackson oraz Alejandro Garnacho, za których zespół z Villa Park zapłaci w sumie ponad 100 milionów funtów.
Mimo takiej, nazwijmy to, współpracy, Unai Emery nie uważa, że między klubami jest jakaś więź.
– Dobre relacje? Oni chcą nas zniszczyć, a my chcemy zniszczyć ich! Mamy dobrych zawodników i możemy ściągnąć piłkarza od nich, ale to nie są żadne dobre relacje. To po prostu biznes i transfery. Cieszę się z powodu Emiliano Martineza i Morgana Rogersa, ale na pewno nie życzę dobrze Chelsea – wyjaśnił Hiszpan.
Jak wylicza BBC, żadne inne drużyny w Premier League nie wymieniły się większą liczbą zawodników w okresie BlueCo (od 2022 roku). Równie dużo interesów – osiem – robiły między sobą Brighton i… Chelsea.
W ostatnich latach do Londynu z Birmingham trafili m.in. Carney Chukwuemeka, Omari Kellyman czy trener stałych fragmentów gry Austin MacPhee, natomiast na Villa Park przenieśli się Ian Maatsen czy Axel Disasi.
Emery stoi przed trudnym zadaniem
Trwające okienko transferowe źle się układa dla Aston Villi. W maju The Villans triumfowali w Lidze Europy, jednak z podstawowego składu z finału ostało się jedynie pięciu zawodników. Martinez i Rogers wylądowali w Chelsea, Watkins będzie grać i zarabiać w Al-Hilal, Konsa zagra w Arsenalu, Digne został piłkarzem PSG, a Tielemans dołączył do Manchesteru United.
Ekipa z Birmingham oczywiście stara się załatać te dziury, dlatego do klubu dołączył m.in. wspomniany wcześniej duet niewypałów z Chelsea, a także Leon Goretzka czy Zion Suzuki. Potrzeba jednak czasu, żeby to wszystko uporządkować.
– Wiem, że musimy przebudować zespół. Potrzebujemy czasu. Stajemy jednak do walki w poniedziałek. Musieliśmy walczyć w zeszłą niedzielę z Brighton, ale polegliśmy. Pracujemy każdego dnia tak szybko i ciężko, jak to możliwe, aby wszyscy byli gotowi – powiedział Emery.
W pierwszej kolejce Aston Villa przegrała na The Amex aż 0:4. Jedenaście dni wcześniej uległa PSG w meczu o Superpuchar Europy. 31 sierpnia podopieczni Emery’ego zagrają przed własną publicznością z Arsenalem, a pięć dni później pojadą na stadion beniaminka na starcie z Hull City.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix