Po porażce Wisły Kraków z Górnikiem Zabrze w 4. kolejce Ekstraklasy kibice Białej Gwiazdy zaapelowali w mediach społecznościowych o wzmocnienia składu, zwłaszcza drugiej linii. Jarosław Królewski postawił jednak sprawę jasno: kolejnych transferów przychodzących nie będzie, o ile nie trafi się wyjątkowo atrakcyjna okazja na rynku.
Właściciel krakowskiego zespołu jest najwyraźniej przekonany, że zespół już w obecnym kształcie jest zdolny do skutecznej walki o utrzymanie w elicie.
Co z transferami Wisły Kraków? Jarosław Królewski zabrał głos
Cała dyskusja zaczęła się od pytania jednego z fanów o możliwe wzmocnienie linii pomocy Wisły. A konkretnie: o transfer piłkarza na pozycję numer „6”.
– Nie będzie już żadnych transferów – wypalił w odpowiedzi Królewski. – Chyba że trafi się coś, co zdecydowanie jest w stanie podnieść poziom rywalizacji i będziemy pewni, że ten transfer zdecydowanie pomoże, a nie popsuje funkcjonowanie naszej grupy zawodników. W dzisiejszym świecie wydanie nawet miliona euro euro nie gwarantuje absolutnie nic.
Nie będzie już żadnych transferów – chyba że trafi się coś co zdecydowanie jest w stanie podnieść poziom rywalizacji i będziemy pewni że ten transfer zdecydowanie pomoże a nie popsuje funkcjonowanie naszej grupy zawodników. W dzisiejszym świecie wydanie nawet 1 mln euro nie…
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) August 17, 2026
Później prezes Białej Gwiazdy dodał:
– Mamy wielu takich [piłkarzy], z którymi jesteśmy w kontakcie – nawet ja osobiście. Kwestia tyczy się nie tylko spraw czysto piłkarskich.
Jak dotąd Wisła Kraków po powrocie do Ekstraklasy wygrała z GKS-em Katowice i Wisłą Płock. Uległa natomiast Górnikowi i Piastowi Gliwice.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl