Marek Papszun nie może narzekać na brak napastników w Legii Warszawa. Szkoleniowiec stołecznego klubu ma ich do wyboru pięciu – każdy z co najmniej jednym występem w Ekstraklasie. Siłą rzeczy nie znajdzie miejsca dla każdego, tym bardziej że Wojskowi nie grają w tym sezonie w europejskich pucharach. Jak podają greckie media, najbliżej odejścia jest Antonio Colak.
Legia Warszawa może rozstać się z napastnikiem
Rywalizacja o miejsce na „dziewiątce” w Legii jest spora. W kadrze poza Colakiem są również Rafał Adamski, Mileta Rajović oraz ściągnięty latem z Polonii Warszawa Łukasz Zjawiński, a także wypożyczony ze Sparty Praga Jan Kuchta. Z tej piątki tylko Chorwat nie pojawił się w bieżącym sezonie na boisku. To efekt urazu – pęknięcia kości jarzmowej – którego napastnik doznał w trakcie sparingowego starcia z Hapoelem Beer Szewa. 32-latek zderzył się wówczas z bramkarzem rywali.
Colak nie będzie mieć łatwego zadania w walce o pierwszy skład, tym bardziej że jego konkurenci już strzelają. Adamski i Zjawiński zdobyli już po dwie bramki w trwającej kampanii.
W poprzednim sezonie trzykrotny reprezentant Chorwacji rozegrał 20 meczów we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył cztery bramki. Na pierwsze trafienie czekał jednak prawie cztery miesiące. Dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców w spotkaniu z Arką Gdynia i po jednym golu dołożył w starciach z Lechią Gdańsk i gibraltarskim Lincoln Red Imps w Lidze Konferencji.
Colak ma dość bogate CV – Spezia, Parma, Rangers FC, PAOK, Malmoe FF, HNK Rijeka, Ingolstadt, Darmstadt, Kaiserslautern, 1. FC Nuernberg, Karlsruher SC, TSG Hoffenheim i Lechia Gdańsk. Niewiele brakowało, by na tej liście znalazłby się jeszcze Górnik Zabrze, ale latem minionego roku Legia podebrała rywalom zawodnika w ostatniej chwili. Colak związał się wówczas ze stołecznym klubem dwuletnim kontraktem.
Antonio Čolak piłkarzem Legii Warszawa!
Chorwacki napastnik podpisał z klubem dwuletni kontrakt. pic.twitter.com/Y64NNf36Od
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) September 2, 2025
Colak trafi do Grecji?
Jak podaje portal sportal.gr, wiele wskazuje na to, że Chorwat umowy nie wypełni. Zdaniem Greków zawodnik wzbudził zainteresowanie Levadiakosu, który chce sprowadzić napastnika z „najwyższej półki”. Klub zamierza ściągnąć także nowego środkowego obrońcę – trwają rozmowy w sprawie sfinalizowania transferu.
W poprzednim sezonie Levadiakos, podobnie jak Legia Warszawa, zajął szóste miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju. Nową kampanię rozpocznie we wtorek, 18 sierpnia, kiedy to zmierzy się u siebie z Asterasem Tripolis w Pucharze Grecji.
Legia jak dotąd nie może narzekać na brak Colaka. W czterech meczach zdobyła dziesięć punktów i przewodzi stawce w Ekstraklasie. W kolejnym spotkaniu zagra w Gliwicach z Piastem. Wcześniej z zespołem pożegnali się Claude Goncalves, Juergen Elitim, Artur Jędrzejczyk, Gabriel Kobylak, Ermal Krasniqi, Patryk Kun, Jan Leszczyński, Pascal Mozie, Jean-Pierre Nsame, Radovan Pankov, Kacper Tobiasz oraz Kacper Urbański.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix