Peter Federico świetnie rozpoczął swoją przygodę w Ekstraklasie. Już w swoim pierwszym występie w podstawowym składzie popisał się dwoma golami. Teraz przyznaje, że urzekła go atmosfera na stadionie w Zabrzu i pasja do piłki kibiców Górnika. Dodał, że w głównej mierze do przenosin do Polski przekonała go wizja gry w europejskich pucharach.
Hiszpan, mający na koncie trzy występy w pierwszej drużynie Realu Madryt, jest zachwycony atmosferą, z jaką spotkał się podczas spotkań przy Roosevelta. Dostrzega, że w Polsce piłka nożna to prawie religia.
– Zdecydowanie tak. Widziałem w Internecie urywki z oprawami i dopingiem z Zabrza. Ale będąc na miejscu widzę, że piłka tutaj to niemal religia. Pasja kibiców Górnika jest niesamowita. Komplety na trybunach i nieustanny doping dodają nam ogromnej siły. Kiedy fani są z tobą na dobre i na złe, to uskrzydla zespół – i to widać, zarówno w meczach domowych, jak i wyjazdowych. Zresztą w meczu z Fenerbahce też trybuny bardzo nam pomogły i osiągnęliśmy dobry wynik, po bardzo dobrej grze – mówi wychowanek Realu Madryt w rozmowie z portalem Roosevelta81.
Peter Federico przeszedł do Górnika ze względu na europejskie puchary? „Chce pokazać się europejskim skautom”
Federico otwarcie przyznaje, że spory wpływ na jego transfer miał Lukas Podolski. Fakt, że mistrz świata z 2014 roku jest właścicielem Górnika był jednym z czynników, który pomógł mu podjąć taką, a nie inną decyzję.
– Tak, to było decydujące. Kiedy za projektem stoi taka legenda, która w piłce wygrywała najważniejsze trofea, zawsze trzeba traktować taką propozycję poważnie. Myślę, że Lukas ma świetny pomysł na rozwój Górnika i jego osoba była kluczowa, kiedy podejmowałem ostateczną decyzję. Zaryzykowałem wyjazd daleko od domu, do nowego kraju, ale dam z siebie wszystko, by pokazać się z jak najlepszej strony i pomóc Górnikowi w osiągnięciu sukcesów na boisku.
Innym z powodów, dla których piłkarz z doświadczeniem z Realu Madryt zdecydował, by swoją karierę kontynuować akurat w Zabrzu jest możliwość pokazania się na arenie międzynarodowej i zwrócenie na siebie uwagi skautów mocniejszych klubów. Dodał, że jako zespół są gotowi na rewanż z Ferencvarosem i zrobią wszystko, by pokonać wicemistrza Węgier.
– Nie ukrywam, że po to też tu przyszedłem. Chcę udowodnić swoją wartość – odwdzięczyć się klubowi dobrą grą, ale przy okazji pokazać się europejskim skautom. Czuję, że szybko aklimatyzuję się w Polsce, co powinno mi pomóc, by w przyszłości trafić na jeszcze wyższy poziom. Węgrzy to świetny zespół z ogromnym potencjałem, więc czeka nas niezwykle zacięty bój. My jesteśmy jednak w stu procentach gotowi i idziemy po zwycięstwo, niezależnie od tego, ile potrwa mecz.
Peter Federico po trzech występach w Górniku Zabrze ma już na koncie dwa gole. Oba strzelił przeciwko Radomiakowi Radom. Kolejną szansę na poprawienie swojego dorobku będzie miał właśnie w domowym starciu z Ferencvarosem. Start spotkania, którego stawką będzie awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy, 0 19:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix