W ubiegłym roku gościli na swojej europejskiej drodze Real Madryt i śledziła ich cała Europa. Po raz pierwszy dostali się do fazy głównej europejskich rozgrywek. Teraz przeszkodzi im w tym trochę… Kanye West. Amerykańska gwiazda z uwagi na koncert zmusiła jedną z drużyn do dalekiej relokacji celem rozegrania jednego domowego spotkania w rozgrywkach kontynentalnych. A po pierwszym meczu potrzeba odrobić jednobramkową stratę.
CZYTAJ NASZ REPORTAŻ Z KAZACHSTANU!
Gwiazda, a nie domowy mecz. Kajrat czeka długa podróż
Kanye West miał czasem do czynienia z futbolem w swojej wieloletniej karierze. W jednym ze swoich utworów wykorzystał śpiewy kibiców Interu Mediolan. Tych najzagorzalszych, z Curva Nord. Wszystko to w utworze „Carnival”. Pojawił się on też w lutym 2024 roku na Stadio Giuseppe Meazza wraz z partnerką, mając na twarzy kominiarkę. Kanye West oglądał starcie Ligi Mistrzów pomiędzy Interem i Atletico Madryt.
Amerykański raper i jego trasa koncertowa nieco wpędziły w kłopoty zespół Kajratu. Kazachowie swoje mecze rozgrywają na arenie w Ałmatach, ale z uwagi na występ supergwiazdy (14 sierpnia) właśnie na tym stadionie, zmuszeni zostali do zmiany lokalizacji rewanżowego meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Starcie we wtorek 11 sierpnia, w którym to Kajrat podejmie mistrza Bułgarii, a więc drużynę Lewskiego Sofia odbędzie się nie na Stadionie Centralnym w Ałmatach, a na raptem siedmiotysięcznej Turkistan Arenie. Problem w tym, że oznacza to de facto… 800-kilometrową podróż na (w teorii) domowy mecz. To rejon, z którego blisko do Uzbekistanu. Bułgarzy wygrali pierwszy mecz 1:0.
Wyświetl ten post na Instagramie
To spore wyzwanie dla drużyny z Kazachstanu, która w sezonie 2025/26 awansowała do fazy ligowej Ligi Mistrzów. W ostatniej rundzie eliminacji po dwóch bezbramkowych remisach Kajrat wygrał rzuty karne z Celtikiem Brendana Rodgersa.
🚨Kairat Almaty po wygranej serii rzutów karnych awansuje do fazy ligowej UEFA Champions League! 😱🔥 pic.twitter.com/R6z84cCYMe
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 26, 2025
Do tego, Kazachowie rozegrali wtedy wszystkie cztery rundy eliminacyjne, a „w nagrodę” zmierzyli się w głównej części rozgrywek choćby z Realem Madryt u siebie czy Interem Mediolan na wyjeździe. Kajrat zajął ostatnie, 36. miejsce w fazie ligowej (bilans remisu i siedmiu porażek, w bramkach 7:22), ale ta przygoda będzie zapamiętana przez wielu.
Choćby z uwagi na podróże. Jak wyliczył włoski portal Cronache di Spogliatoio, Kajrat w ubiegłym sezonie w fazie ligowej przebył dystans blisko 45 tysięcy kilometrów. To więcej niż wynosi jedno okrążenie wokół Ziemi.
Kanye West nie jest jedyny. Ostatnio „przeszkadzał” Pitbull
To nie pierwsza taka sytuacja w tej edycji Ligi Mistrzów, kiedy to jeden z zespołów musi przenieść się z organizacją meczu na inny obiekt przez koncert muzyczny. Niedawno taki problem miał Żalgiris Kowno, którego trenerem jest doskonale znany polskim kibicom Żeljko Sopić. W ubiegłym sezonie był opiekunem Widzewa, ale szybko pożegnał się z posadą.
Željko Sopić commented on Kauno Žalgiris being unable to play their Champions League qualifying match against Klaksvík at their home stadium due to Pitbull’s concert taking place there.
“We have to relocate because of a concert by some ‘dog’ or somebody.” pic.twitter.com/P3zOOuF8zv
— TheCroatian (@TheCroatian_) July 17, 2026
Na drodze stanął mu koncert Pitbulla rozgrywany na stadionie w Wilnie. Największy tego typu obiekt na Litwie jest częstą areną wydarzeń kulturalnych i sportowych, a jeśli jakieś gwiazdy mają zawitać do tego kraju to właśnie na stadion im. Dariusa i Girenasa. Jak to ujął trener z Chorwacji, „ma być koncert jakiegoś psa, ale nie chcę wchodzić w szczegóły”.
Na szczęście Pan Światowy czy jak kto woli Mister 305 – nie przeszkodził Sopiciowi w awansie do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W rewanżu Żalgiris pokonał na stadionie w Janowie (około 30 kilometrów dalej) KI Klaksvik 1:0.
Farerczycy 6 sierpnia przybędą do Poznania celem rozegrania spotkania eliminacji Ligi Europy przeciwko Lechowi Poznań. Kolejorz został ostatnio ukarany kilkoma sankcjami, w tym grzywną 65 tysięcy euro.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix