Lech Poznań ukarany przez UEFA. Nie wszyscy obejrzą starcie z Klaksvik

Marcin Ziółkowski

03 sierpnia 2026, 20:48 • 2 min czytania 11

Reklama
Lech Poznań ukarany przez UEFA. Nie wszyscy obejrzą starcie z Klaksvik

Lech Poznań w ostatnim meczu w europejskich pucharach na trwale zapisał się w historii polskiej piłki. Kolejorz przegrał rewanż II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Aarhus GF aż 1:4 i odpadł z walki o europejską elitę, mimo trzybramkowej przewagi po meczu na wyjeździe. A to nie koniec złych wiadomości. Poznański klub otrzymał kary od UEFA w związku z niedopełnieniem odpowiednich procedur. Trochę się tego nazbierało.

Reklama

Lech musi zapłacić kilkadziesiąt tysięcy euro kary

Komisja Odwoławcza UEFA nałożyła na poznański zespół kilka kar. Kolejorz ma też do zapłacenia grzywnę w wysokości 65 tysięcy euro, a ta musi zostać zapłacona w ciągu 90 dni od ogłoszenia decyzji.

Lech Poznań winny jest kilku przewinień

Pierwszą z przyczyn ukarania mistrza Polski jest używanie środków pirotechnicznych na stadionie. W związku z tym częściowo zostanie zamknięta II trybuna, tzw. Kocioł. Odbycie kary przewidziano na najbliższe spotkanie eliminacji Ligi Europy przeciwko farerskiemu zespołowi KI Klaksvik.

Reklama

Jak poinformował Lech Poznań w oficjalnym komunikacie – kibice, którzy zakupili bilet do Kotła, będą mogli zmienić miejsce na inną trybunę, z odpowiednią dopłatą za różnice cenową pomiędzy trybunami. W przypadku rezygnacji z obejrzenia widowiska na stadionie, kibic z biletem na Kocioł, do kilku dni po meczu dostanie zwrot pieniędzy.

Innym z przewinień jest brak obowiązku zapewnienia, aby wszystkie wyjścia i bramy na stadionie pozostawały otwarte podczas obecności widzów na stadionie.

Ponadto ukarany został także trener Kolejorza, Niels Frederiksen. Duńczyk musi zapłacić grzywnę w wysokości 5 tysięcy euro, a także odcierpieć zawieszenie na jeden mecz.

Reklama

Spotkanie Lecha Poznań z KI Klaksvik odbędzie się 6 sierpnia przy Bułgarskiej. Rewanż tydzień później na Wyspach Owczych. W przypadku pomyślności farerskiej misji, Kolejorz zmierzy się w rundzie play-off z FC Thun (Szwajcaria) lub dobrze sobie znanym Vikingurem Rejkiawik. Islandczycy w dwumeczu z Poznaniakami w sierpniu 2022 najpierw wygrali u siebie 1:0, aby przegrać na Bułgarskiej 1:4 po dogrywce.

 

 

Reklama

Fot. Newspix

11 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Cracovio, ogarnij napastnika! Bartosz Grzelak po raz pierwszy nie zremisował

Kacper Korpak
1
Cracovio, ogarnij napastnika! Bartosz Grzelak po raz pierwszy nie zremisował

Liga Europy

Reklama