Były trener Widzewa na kursie kolizyjnym z…. Pitbullem. Tego jeszcze nie grali

Marcin Ziółkowski

17 lipca 2026, 17:44 • 3 min czytania 6

Reklama
Były trener Widzewa na kursie kolizyjnym z…. Pitbullem. Tego jeszcze nie grali

Żeljko Sopić w Widzewie miejsca na długo nie zagrzał. Szkoleniowiec z Chorwacji nie przywrócił Łodzian do czołówki czym nie sprostał postawionemu przed nim wyzwaniu. Przepracował w centralnej Polsce jedynie 15 spotkań. Miał on nie po drodze z Saidem Hamuliciem, co dość jasno przyznał na jednej z konferencji prasowych. Sopić nieoczekiwanie odblokował jednak kolejnego „wroga”. Został nim Mister 305, czy jak kto woli – Mr Worldwide.

Reklama

Niezadowolony Sopić. Powodem koncert gwiazdy światowej sławy

Choć w Łodzi mu nie wyszło to na jego usługi znajdują się chętni. Dwa miesiące po zwolnieniu w Ekstraklasie, zatrudnił go NK Osijek. Tam Sopić też nie zakotwiczył na długo. Od końcówki lutego do czerwca był na bezrobociu, a angaż zaproponował mu wtedy litewski zespół Żalgiris Kowno.

Póki co idzie Chorwatowi całkiem nieźle. W czterech meczach jego zespół nie poniósł żadnej porażki, a zanotował dwa czyste konta. W pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, wyeliminował on kosowską Dritę (1:1, 3:2). Mimo wyrzucenia rywala w europejskim dwumeczu za burtę, Sopić nie był do końca zadowolony. Wszystko z powodów organizacyjnych.

Reklama

Poszło o… koncert Pitbulla. „Pan Światowy” i jego trasa koncertowa spowodowali w duecie pewne utrudnienia w przygotowaniu meczu między Żalgirisem a farerskim Klaksvikiem. Na konferencji pomeczowej po meczu z Dritą, Sopić jasno dał do zrozumienia, że nie podoba mu się zmiana miejsca rozegrania domowego spotkania w kolejnej rundzie.

– Musimy się przenieść z powodu koncertu jakiegoś psa czy coś w tym stylu. Lepiej, żebym nic o tym nie mówił. Takie jest życie.

Pitbull swój koncert zagra w Kownie, na stadionie im. Dariusa i Girenasa. Tam na co dzień gra Zalgiris – to największy stadion piłkarski na Litwie. Wielka impreza z udziałem króla muzyki tanecznej odbędzie się 31 lipca, tak więc trudno było w jednym tygodniu gospodarzom obiektu przygotować arenę na dwa wydarzenia tej rangi.

Reklama

W związku z tym, spotkanie w ramach europejskich pucharów zostanie rozegrane w Janowie (Jonavie) na Stadionie Centralnym. To znacznie mniejszy obiekt, bo zamiast 15 tysięcy widzów, wejdzie tam maksymalnie 2,5 tysiąca. Będzie to mecz rewanżowy. Spotkanie na Wyspach Owczych odbędzie się 21 lipca.

Autor takich hitów jak „International Love” czy „Rain Over Me” wystąpi też w tym roku w Polsce – i to aż trzykrotnie. 23 lipca na PGE Narodowym w Warszawie, 27 listopada w łódzkiej Atlas Arenie oraz 3 grudnia w trójmiejskiej ERGO Arenie.

Reklama

 

Fot. Newspix

6 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama