Bohater virala sprzed lat ma nowy klub. Zagra dla spadkowicza

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

05 sierpnia 2026, 13:38 • 4 min czytania 0

Reklama
Bohater virala sprzed lat ma nowy klub. Zagra dla spadkowicza

Na pewno każdy z Was widział choć kawałek youtube’owego virala sprzed lat „Dawid Hanc – młody następca Cristiano Ronaldo”. W jubileuszową, dziesiątą rocznicę powstania tego wideo, główny bohater zrobił przeskok z 3. Ligi na zaplecze Ekstraklasy. Po czterech sezonach 24-letni dziś skrzydłowy wraca na czwarty szczebel rozgrywkowy. Podpisał kontrakt ze spadkowiczem.

Reklama

Epizod w reprezentacji Polski

Któż z nas chociaż raz nie widział filmiku „Młody następca Cristiano Ronaldo” z 10-letnim wtedy Dawidem Hancem w roli głównej. Wrzucony we wrześniu 2012 roku na YouTube’a czterominutowy materiał wykręcił blisko 35 milionów wyświetleń. Na jubileuszową, dziesiątą, rocznicę virala Hanc otrzymał pierwsze w życiu powołanie do reprezentacji Polski. Michał Probierz, który debiutował wówczas jako selekcjoner kadry U21, zaprosił 20-letniego wtedy skrzydłowego na sparingi z Grekami oraz Łotyszami. Przeciwko tym drugim zaliczył kilkanaście minut.

Hanc był wtedy świeżo po przenosinach do Chrobrego Głogów. „Chagiery” chwilę wcześniej były blisko jak nigdy Ekstraklasy. Dopiero gol Jacka Kiełba ze 119. minuty zaważył o tym, że to jednak Korona wróciła do elity. Do Głogowa Hanc trafił po awansie z rezerwami Zagłębia Lubin do 2. Ligi. Pierwsze zgrupowanie reprezentacji w trenerskiej karierze Probierza okazało się jedynym w życiu Hanca. Po powrocie z kadry przez pozostałą część sezonu 2022/23 zaliczył w Chrobrym tylko 386 minut, czyli mniej niż przed przyjazdem na reprezentację.

Reklama

„Młody następca Cristiano Ronaldo”. Historia Dawida Hanca

Znacznie lepiej jego dorobek wyglądał w sezonie 23/24. W sumie okazał się on najlepszym w jego seniorskiej karierze. Na murawie spędził 2100 minut, czyli prawie trzy razy tyle, co w poprzedniej kampanii. Zaliczył trzy asysty i strzelił dwa gole na wagę zwycięstw. Sezon 24/25 to już jednak 1100 minut. Zdążył w tym czasie zanotować dwie asysty – obie w sierpniu, z czego pierwszą kilkanaście minut po wejściu na plac gry. Wraz z końcem sezonu Chrobry rozstał się ze Świdniczaninem. Wygasający w czerwcu 2025 kontrakt nie został przedłużony.

Reklama

Wylądował w Betclic 3. Lidze

Nowym pracodawcą Hanca została drugoligowa Resovia. Z Rzeszowianami skrzydłowy związał się roczną umową, która zawierała opcję przedłużenia. Z niej jednak nie skorzystano. Biało-czerwoną koszulkę Hanc założył 25 razy. Znów minut rozegrał tylko 1100 i przez ten czas zdążył zanotować dwie asysty. Pod koniec sierpnia po jego zgraniu głową Resovia uratowała remis, a dwa tygodnie później asystował przy bramce na wagę wygranej. Wraz z zespołem musiał bić się w barażach o utrzymanie. W wygranym dwumeczu z KSZO zaliczył 22 minuty.

Utrzymać w Betclic 2. Lidze nie udało się za to KKS-owi Kaliszowi. Drużyna z południa Wielkopolski do Betclic 3. Ligi spadła bezpośrednio. Matematyczne szanse na utrzymanie straciła na kolejkę przed końcem rozgrywek. Na czwarty szczebel rozgrywkowy KKS wrócił po sześciu latach. Zmagania w grupie II rozpoczął od skromnej wygranej 1:0 w Świnoujściu. Pierwszy domowy mecz po spadku rozegra w niedzielę 9 sierpnia przeciwko Unii Swarzędz. Tego popołudnia pierwszy raz przed kaliską publicznością będzie miał okazję zaprezentować się Hanc.

Tak, jak z poprzednim pracodawcą, 24-latek podpisał z KKS-em roczną umowę z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy. Oczywiście nie trudno się domyślić, że sekcja komentarzy pod postem ogłaszającym transfer zawalona była słynnym „Sławemente” z internetowego virala. Podobnie było w przypadku komunikatów o jego przenosinach do Resovii i Chrobrego.

Reklama

Przed meczem z Unią piłkarzy Artura Derbina czeka wizyta w Łęcznej. Z tegorocznym spadkowiczem z Betclic 1. Ligi KKS zagra w ramach rundy wstępnej Pucharu Polski. Kaliszanie od 2023 roku, kiedy to byli świeżo po historycznym półfinale Pucharu Polski, nie mogą przejść rundy wstępnej. Oba ostatnie mecze o 1/32 finału tych rozgrywek przegrali 0:2. W poprzedniej edycji za burtę wyrzuciło ich GKS Jastrzębie, które nie dokończyło sezonu z powodu problemów finansowych. To jak dotąd ostatnia wygrana klubu, który zawiesił swoją działalność.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

Kiedyś grali w Ekstraklasie. Teraz znikają z piłkarskiej mapy Polski

Jan Broda
12
Kiedyś grali w Ekstraklasie. Teraz znikają z piłkarskiej mapy Polski