Na pewno każdy z Was widział choć kawałek youtube’owego virala sprzed lat „Dawid Hanc – młody następca Cristiano Ronaldo”. W jubileuszową, dziesiątą rocznicę powstania tego wideo, główny bohater zrobił przeskok z 3. Ligi na zaplecze Ekstraklasy. Po czterech sezonach 24-letni dziś skrzydłowy wraca na czwarty szczebel rozgrywkowy. Podpisał kontrakt ze spadkowiczem.
Epizod w reprezentacji Polski
Któż z nas chociaż raz nie widział filmiku „Młody następca Cristiano Ronaldo” z 10-letnim wtedy Dawidem Hancem w roli głównej. Wrzucony we wrześniu 2012 roku na YouTube’a czterominutowy materiał wykręcił blisko 35 milionów wyświetleń. Na jubileuszową, dziesiątą, rocznicę virala Hanc otrzymał pierwsze w życiu powołanie do reprezentacji Polski. Michał Probierz, który debiutował wówczas jako selekcjoner kadry U21, zaprosił 20-letniego wtedy skrzydłowego na sparingi z Grekami oraz Łotyszami. Przeciwko tym drugim zaliczył kilkanaście minut.
Trener reprezentacji Polski do lat 21 Michał Probierz ogłosił pełną listę zawodników powołanych na zgrupowanie i mecze towarzyskie z Grecją i Łotwą.
🇵🇱⤵️ pic.twitter.com/74jJiJnODv— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) September 12, 2022
Hanc był wtedy świeżo po przenosinach do Chrobrego Głogów. „Chagiery” chwilę wcześniej były blisko jak nigdy Ekstraklasy. Dopiero gol Jacka Kiełba ze 119. minuty zaważył o tym, że to jednak Korona wróciła do elity. Do Głogowa Hanc trafił po awansie z rezerwami Zagłębia Lubin do 2. Ligi. Pierwsze zgrupowanie reprezentacji w trenerskiej karierze Probierza okazało się jedynym w życiu Hanca. Po powrocie z kadry przez pozostałą część sezonu 2022/23 zaliczył w Chrobrym tylko 386 minut, czyli mniej niż przed przyjazdem na reprezentację.
„Młody następca Cristiano Ronaldo”. Historia Dawida Hanca
Znacznie lepiej jego dorobek wyglądał w sezonie 23/24. W sumie okazał się on najlepszym w jego seniorskiej karierze. Na murawie spędził 2100 minut, czyli prawie trzy razy tyle, co w poprzedniej kampanii. Zaliczył trzy asysty i strzelił dwa gole na wagę zwycięstw. Sezon 24/25 to już jednak 1100 minut. Zdążył w tym czasie zanotować dwie asysty – obie w sierpniu, z czego pierwszą kilkanaście minut po wejściu na plac gry. Wraz z końcem sezonu Chrobry rozstał się ze Świdniczaninem. Wygasający w czerwcu 2025 kontrakt nie został przedłużony.
Gol sumą składowych i decyzji 🧮
Dawid Hanc ➡ wchodzący na boisko chwilę wcześniej Szymon Bartlewicz ➡ wracający do podstawowego składu Paweł Tupaj 🥅 pic.twitter.com/vhhhnkkv5o
— Chrobry Głogów (@ChrobryGlogowSA) April 26, 2024
Wylądował w Betclic 3. Lidze
Nowym pracodawcą Hanca została drugoligowa Resovia. Z Rzeszowianami skrzydłowy związał się roczną umową, która zawierała opcję przedłużenia. Z niej jednak nie skorzystano. Biało-czerwoną koszulkę Hanc założył 25 razy. Znów minut rozegrał tylko 1100 i przez ten czas zdążył zanotować dwie asysty. Pod koniec sierpnia po jego zgraniu głową Resovia uratowała remis, a dwa tygodnie później asystował przy bramce na wagę wygranej. Wraz z zespołem musiał bić się w barażach o utrzymanie. W wygranym dwumeczu z KSZO zaliczył 22 minuty.
Utrzymać w Betclic 2. Lidze nie udało się za to KKS-owi Kaliszowi. Drużyna z południa Wielkopolski do Betclic 3. Ligi spadła bezpośrednio. Matematyczne szanse na utrzymanie straciła na kolejkę przed końcem rozgrywek. Na czwarty szczebel rozgrywkowy KKS wrócił po sześciu latach. Zmagania w grupie II rozpoczął od skromnej wygranej 1:0 w Świnoujściu. Pierwszy domowy mecz po spadku rozegra w niedzielę 9 sierpnia przeciwko Unii Swarzędz. Tego popołudnia pierwszy raz przed kaliską publicznością będzie miał okazję zaprezentować się Hanc.
Tak, jak z poprzednim pracodawcą, 24-latek podpisał z KKS-em roczną umowę z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy. Oczywiście nie trudno się domyślić, że sekcja komentarzy pod postem ogłaszającym transfer zawalona była słynnym „Sławemente” z internetowego virala. Podobnie było w przypadku komunikatów o jego przenosinach do Resovii i Chrobrego.
Przed meczem z Unią piłkarzy Artura Derbina czeka wizyta w Łęcznej. Z tegorocznym spadkowiczem z Betclic 1. Ligi KKS zagra w ramach rundy wstępnej Pucharu Polski. Kaliszanie od 2023 roku, kiedy to byli świeżo po historycznym półfinale Pucharu Polski, nie mogą przejść rundy wstępnej. Oba ostatnie mecze o 1/32 finału tych rozgrywek przegrali 0:2. W poprzedniej edycji za burtę wyrzuciło ich GKS Jastrzębie, które nie dokończyło sezonu z powodu problemów finansowych. To jak dotąd ostatnia wygrana klubu, który zawiesił swoją działalność.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix