Radomiak punktuje Wieczystą! Joao” Grzesik show [WIDEO]

Patryk Idasiak

24 lipca 2026, 18:59 • 2 min czytania 1

Reklama
Radomiak punktuje Wieczystą! Joao” Grzesik show [WIDEO]

Meczem inaugurującym pierwszą kolejkę Ekstraklasy w sezonie 2026/27 jest Radomiak – Wieczysta. Trochę się kopią i faulują chłopaki, są żółte kartki i może też sytuacje, w których powinny być, a ich sędzia Przybył nie pokazał. Jest też na boisku łysy Karol Fila, który mógł nawet strzelić gola. Co prawda więcej na razie żółtych kartek niż dobrych sytuacji, ale mamy już pierwszego gola, którego strzelił doświadczony Roberto Alves.

Reklama

Wieczysta zaczęła dość ostro, bo już po ośmiu minutach kartki na koncie miało dwóch stoperów – Djermanović i Dujmović. I tego drugiego Kazimierz Moskal trochę ze strachu musiał zdjąć z boiska. Także za dużo się nie nagrał, raptem 33 minuty i wszedł za niego Antonio Milić.

Radomiak Radom prowadzi do przerwy w meczu inaugurującym ten sezon Ekstraklasy, a jeszcze kilkanaście minut wcześniej czekał na decyzję VAR, która okazała się dla niego korzystna. Wydawało się, że to Stefan Feiertag strzelił pierwszego gola, ale został on anulowany z powodu spalonego. Generalnie Wieczysta tworzyła sobie więcej okazji, bo i dwa razy próbował Ben Lederman, a nawet po wspomnianej nieuznanej bramce były sytuacje Matusa Vojtko czy Lisandro Semedo. Tylko, że większość to były strzały pozdrawiające kibiców na trybunach.

Radomiak prowadzi 1:0

Do przerwy zobaczyliśmy dwa uderzenia celne – ten Matusa Vojtko spokojnie złapał Filip Majchrowicz. Antoni Mikułko także miał udaną interwencję, ale na przedpolu. W przypadku strzału Roberto Alvesa był bezradny.

Radomiak zrobił bardzo ładną akcję na prawej stronie boiska. Piłkę podprowadził z obrony Kryspin Szcześniak, a następnie Jan Grzesik sklepał z Ouattarą, no i „Joao” w ten sposób zapisał na koncie pierwszy konkret w postaci asysty – wycofał piłkę do Alvesa i mieliśmy 1:0.

Reklama

„Patelnię” z główki na 2:0 zmarnował jeszcze Tapsoba po rzucie rożnym. Nie trafił z bliska do siatki. No więc mieliśmy jednobramkowe prowadzenie Radomiaka do przerwy.

Ekhem… już 2:0!

Nie minęło wiele od publikacji tego posta, a „Joao” Grzesik władował gola na 2:0. Tym razem sprytnie zachował się przy rzucie rożnym Luquinhas, który piętką wycofał piłkę do polskiego skrzydłowego. Temu z kolei trochę dopisało szczęście, bo po drodze był jeszcze rykoszet od jednego z obrońców. Radomiak wyszedł mocno naładowany na drugą część meczu.

Reklama

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość

Szymon Janczyk
0
Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość
Boks

„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha

Sebastian Warzecha
1
„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha
Mundial 2026

De la Fuente skrytykował Argentynę. „Absolutnie niedopuszczalne”

Jan Broda
0
De la Fuente skrytykował Argentynę. „Absolutnie niedopuszczalne”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość

Szymon Janczyk
0
Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość