Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość

Szymon Janczyk

24 lipca 2026, 21:06 • 3 min czytania 0

Reklama
Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość

Trener Tomasz Kaczmarek po debiucie w Radomiaku cieszył się z wygranej z Wieczystą Kraków. Na pomeczowej konferencji prasowej przyznał jednak, że nie był do końca zadowolony z postawy swojego zespołu.

Reklama

W pierwszych kolejkach najważniejsze są wyniki. Nie jesteśmy w idealnej dyspozycji, to było widać. Fajnie, jak sezon zaczyna się tak, że przeciwnik nie wykorzystuje szansy i pierwszy VAR w sezonie kończy się dobrze dla ciebie – powiedział Tomasz Kaczmarek, oceniając mecz z Wieczystą.

Podszedłbym do tego meczu bardzo realnie. Nie zasłużyliśmy, żeby wygrać dwoma, trzema bramkami. Zabrakło kilku elementów, które musimy dopracować. Jesteśmy jeszcze w okresie przygotowawczym, nie mamy pewnych rzeczy dobieganych, dopracowanych. W następnych tygodniach nie będziemy wyglądać idealnie, trzeba zrozumieć ten moment – dodał.

Ekstraklasa. Kaczmarek po Radomiak – Wieczysta: Potrzebujemy budować poczucie, że możemy coś osiągnąć

Tomasz Kaczmarek podkreślił, że jego zespół nie jest jeszcze na najwyższym poziomie sportowym, dlatego trzy punkty tym bardziej go cieszą. Nie był też zadowolony z pracy w średnim pressingu, który – jego zdaniem – był zbyt łatwo omijany. Ale za to bardzo docenił robotę sztabu przy stałych fragmentach. Radomiak stwarzał po nich dużo zagrożenia.

Umieć wygrać, gdy sportowo nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość. Zawsze pierwszy mecz pokazuje, nad czym trzeba pracować. Potrzebujemy budować poczucie, że możemy coś osiągnąć w tym sezonie po wyczerpującym poprzednim – stwierdził trener Radomiaka.

Reklama

W pierwszej połowie w średnim pressingu byliśmy bierni, przeciwnik sobie z tym radził. Z piłką nie graliśmy wystarczająco szybko. Po przerwie zagraliśmy dużo lepiej. Na duży plus stałe fragmenty, trzy, cztery duże szanse. Bardzo dobra praca sztabu nad stałymi fragmentami gry, odpowiada za to Daniel Wojtasz. Super, gdy w pierwszym meczu strzelasz bramkę po wytrenowanym SFG – kontynuował Tomasz Kaczmarek.

W drugiej połowie byliśmy solidni, stabilni, stracona bramka była niepotrzebna. Ułatwiliśmy przeciwnikowi powrót do meczu. Mieliśmy trzy, cztery sytuacje, żeby strzelić trzecią bramkę, rywal trafił w słupek. Początkowo brakowało nam odpowiedzi na rotacje przeciwnika. Maigaard i Lederman dobrze schodzili po piłkę, zmieniali pozycje. Biegaliśmy, ale nie byliśmy w stanie przechwycić piłki. Nie pressowaliśmy razem agresywnie. Defensywnie nasza gra nie była na najwyższym poziomie, straciliśmy bramkę w niskim bloku, za wolno przesuwaliśmy, za słabo zamykaliśmy środek. Musimy w takim momencie zamknąć środek, za łatwo w niego wejść. W ostatnich trzech minutach źle zarządziliśmy meczem, niepotrzebnie dwukrotnie – dodał.

Tomasz Kaczmarek pochwalił Wolskiego i Szcześniaka

Szybki debiut w Radomiaku zaliczył Kryspin Szcześniak, ostatni transfer klubu z Radomia. Miał udział przy pierwszym golu, wypracował też jeszcze jedną szansę.

Pojedynki, agresywność, dużo dobrego w defensywie. Z piłką miał odwagę gry, raz, drugi dobrze wprowadził piłkę. Musi się lepiej zrozumieć z linią obrony, możemy zrobić kilka kroków do przodu. Fizycznie jest w bardzo dobrej dyspozycji. Jak mi opowiedział o okresie przygotowawczym u trenera Michala Gasparika, to wiedziałem, że tak będzie, bo trochę pobiegali, potrenowali… – uśmiechał się trener Kaczmarek.

Reklama

Komentując zmiany Tomasz Kaczmarek docenił pracę Rafała Wolskiego, który błyskawicznie wrócił do gry po kontuzji.

Zmiany nie były jeden do jednego, bo mieliśmy wrażenie, że musimy inaczej zarządzać tym meczem taktycznie. Rafał Wolski był gotowy zagrać 60 minut, zagrał 75 na wysokim poziomie. Trzeba mieć świadomość, jak dużo z siebie dał, jak mocno pracował. W tamtym momencie chcieliśmy być bardziej w formacji 5-4-1. Następne zmiany też były taktyczne. Sprawdzona w Ekstraklasie grupa zawodników nie jest jeszcze największa, trzeba myśleć o tym, kto na danej pozycji dobrze zarządzi meczem, na swoim doświadczeniu. Ostatnia akcja była reakcją na to, ile Roberto Alves dał fizycznie. Chcieliśmy mieć jednego stopera więcej na boisku.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha

Sebastian Warzecha
3
„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha
Mundial 2026

De la Fuente skrytykował Argentynę. „Absolutnie niedopuszczalne”

Jan Broda
0
De la Fuente skrytykował Argentynę. „Absolutnie niedopuszczalne”

Ekstraklasa

Reklama