Liga urosła tak, że zdążyliśmy trochę zapomnieć czasy uroczych, surowych piłkarsko stoperów z Bałkanów. Z odsieczą i historyczną rekonstrukcją minionych sezonów przyszła Wieczysta Kraków. W ekstraklasowym debiucie wystawiła potężnych prawdziwków. Jeśli to miał być element gry na nostalgii z okazji stulecia ligowych rozgrywek – szanujemy!
Duje Dujmović i Aleksandar Djermanović zafundowali nam wspaniałe kino. Rzadko zdarza się, żeby po ośmiu minutach zespół miał na boisku dwóch środkowych obrońców z żółtymi kartkami na koncie. Wieczystej się to udało! W dodatku po własnych błędach:
- Ibrahima Camara zabrał piłkę Lisandro Semedo, odpalił kontrę, Djermanović faulował Rafała Wolskiego;
- zbyt lekkie podanie Matusa Vojtki przejął Abdoul Tapsoba, którego powalił Dujmović.
Mało tego – Djermanović po dwudziestu minutach był krok od straty jako ostatni zawodnik, natomiast Dujmović powinien wylecieć z boiska w 23. minucie gry. Wolski efektownie przerzucił sobie nad nim piłkę, Chorwat został w blokach i ratował się brzydkim faulem, jednak z niewiadomych względów Jarosław Przybył mu to darował.
Kazimierz Moskal tak miłosierny nie był. Momentalnie rzucił do rozgrzewki wszystkich obrońców, których miał za plecami i niedługo potem Dujmović zjechał pod prysznic. Szkoda, że nie w taki sposób, w jaki powinien – pierwszy mecz sezonu, pierwszy spory błąd sędziego.
Ekstraklasa. Radomiak Radom — Wieczysta Kraków 3:1. Beniaminek lekko rozczarował
Debiut Wieczystej zapewnił nam jeszcze kilka dość zabawnych obrazków. Paradny był konkurs na to, kto gorzej kopnie z dystansu. Ben Lederman załadował w dwunasty rząd krzesełek. Stefan Feiertag w czternasty. Wreszcie Lederman w inny sposób: uderzając osiem metrów, ale tym razem nie nad, lecz obok bramki.
Starczy jednak szyderstw, bo jakościowe momenty były. Nieuznany gol (spalony) padł po sympatycznej, szybkiej wymianie podań. Lederman w pole karne, Lucas Piazon w okolice wapna, Feiertag do bramki. Po Piazonie widać było smykałkę do przemyślanych podań, po Feiertagu – że siła, moc i pracowitość idą w parze z wypełnieniem pola karnego. W drugiej części gry VAR znów starał się zabrać mu gola, ale nie było na to szans.
Tym razem Piazon zagrał w tempo, Miki Villar też posłał idealną, płaską piłkę w piątkę i Feiertag mógł dosłownie wpaść z nią do bramki.
Jest pierwszy gol Wieczystej! ⚽
Stefan Feiertag tym razem w pełni zgodnie z przepisami 😎
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/iJy7UYly3P
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 24, 2026
Zresztą nawet ten Djermanović czymś zaplusował – znakomicie wsunął się między Tapsobę i bramkę, blokując jego strzał po groźnym kontrataku. Natomiast to tylko łyżka miodu w beczce dziegciu: wszystko to działo się w momencie, w którym Radomiak miał na koncie dwie sztuki i zmierzał po trzy punkty.
Radomiak zagrał na fantazji. Piękne gole gospodarzy
Zmierzał zasłużenie, bo fantazja gospodarzy była na wysokim poziomie od samego startu. Wysokim pressingiem nękali rywala, gdy rywalom skończyły się opcje zatrzymania akcji faulem bez żółtej kartki i piłki zaczęły docierać w okolice pola karnego, to pojawiły się też konkrety. Bardzo dobrze zapowiadał się kontratak, który po odbiorze uruchomił Conrado, ale wtedy jeszcze Jana Grzesika uprzedził bramkarz. Podobnie wyglądało to chwilę później, lecz wtedy Tapsobę zatrzymał akurat obrońca.
Wreszcie Radomiak kapitalnie wypracował sobie szansę bramką. Skokiem pressingowym wymusił długie podanie bramkarza, Kryspin Szcześniak wygrał długą piłkę i rozprowadził akcję do Grzesika. Polak zagrał klepkę z Zie Ouattarą i wyłożył piłkę na tacy do Roberto Alvesa, który strzelił pierwszego gola w sezonie.
Mamy pierwszego gola w nowym sezonie! 😍
Roberto Alves daje prowadzenie Radomiakowi! ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/jBGKHGgIMm
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 24, 2026
Przed przerwą kapitalnie z narożnika boiska dośrodkował Rafał Wolski, ale Tapsoba chybił głową. Zaraz po przerwie wyszło lepiej, choć schemat był inny: Wolski zagrał płasko do Luquinhasa, który uciekł Ledermanowi na krótki słupek, zgrał lekko do Grzesika i pozwolił mu dorzucić gola do asysty.
Szybkie podwyższenie po przerwie! Jan Grzesik na 2:0 dla Radomiaka! 💪
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/X2Tm2Nl4GD
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 24, 2026
Radomiak po drugim golu trochę oklapł, stąd szanse dla Wieczystej, która częściej bywała pod bramką rywala. Niemniej gospodarze powinni zachować trochę chłodnej głowy i zamknęliby ten mecz bez większego problemu. Wspomniana szansa Tapsoby, nieudany wolej Wolskiego, strzał głową Grzesika, kontra Grzesika z Karaskiem, wreszcie Nunnely’ego.
Dało się wcisnąć trójkę, dało się też coś stracić – Wieczysta obiła słupek po zejściu do środka i strzale Tobiasa Christensena. Wyszło po prostu ciekawe, mocne otwarcie, obfitujące w kartki (Mikkel Maigaard meczu nie skończył za dwa taktyczne faule), walkę i sporo szans. Przyjemna inauguracja.
Zmiany:
Legenda
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix