Górnik Zabrze pokazał się z niezłej strony w Stambule i przegrał, ale tylko 0:1 z Fenerbahce, w którego składzie było wielu znanych i świetnych piłkarzy. Zespół z Zabrza stracił bramkę po rzucie wolnym, dziwnie ustawionym murze i błędzie bramkarza Philippa Schulze, który później jednak ratował swój zespół. Trener Michał Gasparik po meczu chwalił swoich piłkarzy. Wypowiedział się też na temat rewanżu w Zabrzu i tego, czy jego zespół, w Stambule nastawiony defensywnie, spróbuje na własnym obiekcie zaatakować słynnego przeciwnika.
– Szacunek dla chłopaków, bo oni przez cały mecz biegali, walczyli. Rywale nie strzelili nam gola z gry. Szkoda tego rzutu wolnego. Jeszcze w pierwszej połowie byliśmy groźni. W pierwszych 20 minutach byliśmy nawet groźniejsi niż Fenerbahce. W drugiej połowie przeciwnicy mieli już dużo większe posiadanie piłki, choć często byli daleko od naszej bramki, ale stworzyli sobie kilka okazji. Moi zawodnicy byli już bardziej zmęczeni – tak komentował ten mecz słowacki szkoleniowiec.
Michał Gasparik po pierwszym meczu Górnika Zabrze z Fenerbahce: W rewanżu będzie ciężko, ale mamy szansę
Gasparik odniósł się też do straconej bramki, którą zdobył Brazylijczyk Talisca. Strzelił z rzutu wolnego świetnie, ale piłka łatwo przeszła obok muru, a Schulze nie dał rady interweniować.
– Mieliśmy czterech ludzi w murze. Gdyby było pięciu, pewnie piłka trafiłaby w mur. Szkoda, ale z drugiej strony nasz bramkarz później w dwóch sytuacjach nam mocno pomógł – powiedział trener Górnika.
A zapytany o to, jak jego zespół spróbuje zagrać w rewanżu w Zabrzu i jakie ma w nim szanse na awans, dodał: – Chcę, żebyśmy atakowali więcej, ale widzieliśmy, z jak jakościowym zespołem się mierzymy. Oni za tydzień będą lepiej przygotowani fizycznie, bo spędzą ze sobą więcej czasu, a mają nowych piłkarzy, np. skrzydłowego Greenwooda, który dzisiaj wszedł na boisko. Wszystko jest otwarte. Gramy teraz u siebie, będzie komplet na trybunach, no i zobaczymy. Będzie ciężko, ale mamy szansę. Nasza obrona zagrała dziś na pewno lepiej niż w Poznaniu z Lechem.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ