Niespodzianki nie było, chociaż po pierwszej połowie były pewne nadzieje na zaskakujący wynik końcowy. Fenerbahce w meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów okazało się lepsze od Górnika Zabrze, ale dominacja nie przełożyła się na wiele bramek. Wynik, na szczęście dla wicemistrzów Polski, to tylko 1:0. Przesądził geniusz Taliski.
Turcy odnieśli przekonujące zwycięstwo pod kątem tego, co pokazało boisko, choć w pierwszej połowie podopieczni Ismaila Kartala nie mogli długo znaleźć sposobu na zabrzańską defensywę.
Okoliczności meczu
Pierwszy od blisko 40 lat mecz Górnika Zabrze w rozgrywkach PE/LM odbył się na wyjątkowym stadionie, jakim jest Sukru Saracoglu. Fenerbahce to szczególny rywal dla Lukasa Podolskiego, który spędził dwa sezony w Galatasaray, a w meczach ligowych na tureckich boiskach nie pokonał wielkiego rywala jego byłej drużyny ani razu (cztery remisy i trzy porażki, licząc z grą dla Antalyasporu).
Lukas Podolski kontra Fenerbahce, czyli kolejna bitwych starych znajomych
Dla Turków to w tym sezonie już drugi mecz z polską drużyną. W sparingu w Austrii pokonali oni Pogoń Szczecin 4:0. Zespół ze Stambułu od pierwszej minuty posłał do boju nowego zawodnika, Nathana Ake. Mason Greenwood miał być postrachem z ławki rezerwowych.
Po stronie Zabrzan, w porównaniu z meczem o Superpuchar w Poznaniu, trener Michal Gasparik postawił na Yvana Ikię Dimiego kosztem Taofeeka Ismaheela. Z konieczności od pierwszej minuty zagrał też nowy zawodnik, Maximilian Dietz. Górnik błyskawicznie zareagował tym ruchem na złamanie ręki Jarosława Kubickiego w Superpucharze Polski. Poza tym, zestawienie drużyny słowackiego trenera było identyczne jak w ostatnim spotkaniu w Poznaniu.
Czas odkryć karty na #FENGÓR 🃏 pic.twitter.com/fi2RfFhGXR
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) July 21, 2026
Fenerbahce XI: Gunok – Semedo, Skriniar, Ake, Oosterwolde – Guendouzi – Kahveci, Fred, Elmaz, Akturkoglu – Talisca,
Górnik Zabrze XI: Schulze – Sacek, Janicki, Josema, Janża – Sadilek, Dietz, Urbański – Ikia Dimi, Prekop, Chłań.
Górnik Zabrze umiejętnie postawił się renomowanemu rywalowi. Do czasu
W Stambule gospodarze od pierwszych minut ruszyli do ataku. Chcieli zdominować drużynę Michala Gasparika. Intencje były oczywiste, ale rzeczywistość zweryfikowała plany zespołu Ismaila Kartala. Defensywna dyscyplina polskiej drużyny zdawała egzamin, nie było widać paniki w działaniach. Fenerbahce miało problemy z tym, aby tworzyć sobie dogodne okazje.
Po siedmiu minutach Schulze odbił groźny strzał Bertuga Elmaza. Próbował też w innej sytuacji Talisca, a po stronie Górnika pod poprzeczkę z ostrego kąta celował Erik Janża. Zabrzanie kilkukrotnie pojawili się na połowie rywala. Rzut wolny wywalczył dzięki dobrej zastawce Erik Prekop. W polu karnym próbował też swoich sił w dryblingu Maksym Chłań, który na dobrą sprawę jako jedyny z piłkarzy ofensywnych realnie chciał zmienić przebieg meczu.
Niestety nadeszła 37. minuta: Manfredas Lukjancukas odgwizdał faul Maximiliana Dietza. Anderson Talisca z rzutów wolnych potrafi umiejętnie skierować piłkę do bramki i tak było też tym razem. Fenerbahce objęło prowadzenie, a Górnik musiał zaryzykować, aby dokonać nad Bosforem niespodzianki. Wydaje się, że bramkarz drużyny Gasparika mógł nieco lepiej zachować się przy tym strzale.
Fenerbahce prowadzi z Górnikiem Zabrze w pierwszym meczu II rundy el. Ligi Mistrzów ⚽
Anderson Talisca uderzył obok muru i wpakował piłkę do bramki polskiego zespołu 🥶
📺 Super Polsat, Polsat Sport 1, PS Premium 1 oraz Polsat Box Go#FENGOR pic.twitter.com/YxOSjUBorN
— Polsat Sport (@polsatsport) July 21, 2026
Pod koniec doliczonej minuty ponownie szczęścia spróbował Bertug Elmaz, ale piłka po jego strzale minęła bramkę Schulze. Fenerbahce oddało na bramkę Niemca osiem strzałów, a Zabrzanie postraszyli rywali dwukrotnie. Wynik oddawał stan rzeczy na boisku, zważywszy na to, że Turcy spędzali przy piłce znacznie więcej czasu i kreowali okazje.
Fenerbahce nie odczuło żadnego oporu po przerwie
Kartal w przerwie zmienił Nathana Ake (zastąpił go Levent Mercan), a Oosterwolde przeszedł na pozycję lewego stopera. W 53. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, minimalnie chybił po uderzeniu głową Talisca. Fenerbahce szykowało się do mocniejszych ataków na bramkę Schulze.
Elmaz ponownie uderzył z dystansu, tym razem trafił w poprzeczkę. Była to już druga próba po przerwie, która zakończyła się na obramowaniu bramki. Wcześniej jeden ze strzałów Schulze odbił na słupek. Górnik po przerwie stał się tłem dla przeciwnika. Kartal na ostatnie 20 minut posłał do boju Marco Asensio i Oguza Aydina.
83′
İrfan Can Kahveci’nin yerine Mason Greenwood oyunda.#FBvGOR pic.twitter.com/X5Ot6qH6if— Fenerbahçe SK (@Fenerbahce) July 21, 2026
Na pierwsze roszady Michal Gasparik zdecydował się dopiero w ostatniej części meczu. Bezproduktywnych w fazie ataku Kacpra Urbańskiego i Yvana Ikię Dimiego zastąpili (w 73. minucie) odpowiednio Sondre Liseth i Ondrej Zmrzly. Chwilę później Bastian Donio zmienił Dietza. Niewiele to zmieniło, ale Fenerbahce nie mogło przełamać się w ataku.
W 83. minucie oficjalny debiut w drużynie gospodarzy zanotował Mason Greenwood, który kosztował Fenerbahce nieco ponad 40 milionów euro. Już 180 sekund po wejściu był bliski bramki po strzale głową. Górnik za wiele po przerwie nie pokazał, ale taki wynik przed spotkaniem na Sukru Saracoglu prawdopodobnie byśmy brali w ciemno. Można mieć nawet pewne nadzieje na sensację w rewanżu.
Drugie spotkanie pomiędzy tymi zespołami odbędzie się w środę 29 lipca w Zabrzu.
Fenerbahce SK – Górnik Zabrze 1:0 (1:0)
- 1:0 – Anderson Talisca – 37′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix