Górnik Zabrze przegrał 1:3 z Lechem Poznań w Superpucharze Polski. Michal Gasparik zabrał głos po spotkaniu. – Potrzebujemy wzmocnień – apelował wprost szkoleniowiec wicemistrzów Polski.
Górnik obiecująco rozpoczął mecz po bramce Maksyma Chłania w 14. minucie, jednak już kwadrans później Antoni Kozubal doprowadził do wyrównania. Zdaniem Gasparika, to był punkt zwrotny spotkania, który otworzył drogę Lechowi do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść w drugiej połowie, gdy do siatki trafiali Ishak i Rodriguez.
– Wydaje mi się, że kluczem do zwycięstwa Lecha była wyrównująca bramka. To był decydujący moment. Gdybyśmy zagrali w pierwszej połowie 1:0, inaczej wyglądałoby to po przerwie. Potem pozwoliliśmy sobie stracić kolejne. Ciężko się broni przeciwko Lechowi, ale my straciliśmy bramki z bardzo łatwych sytuacji, które były do wybronienia.
Pablo Rodriguez ustalił wynik spotkania! Lech Poznań pokonał Górnik Zabrze 3:1 ✅ pic.twitter.com/nJf0mlTI4e
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 16, 2026
Gasparik ma obawy po Superpucharze. I apeluje o transfery
To nie koniec złych wieści dla Zabrzan. W 40. minucie przedwcześnie boisko z powodu kontuzji opuścił Jarosław Kubicki. Słowacki szkoleniowiec nie ukrywał, że martwi go uraz kluczowej postaci w drugiej linii.
– Na razie nie mamy informacji o Jarku. Czekamy na wyniki rentgena i zobaczymy czy ręka jest złamana. Wierzę, że to nie będzie tak poważne, jak wyglądało. Nie mamy zawodników w środku pola, a gdy nam wypadnie Kubicki, będziemy mieć jeszcze większe problemy – stwierdził.
Uraz Kubickiego, niezależnie od diagnozy, na nowo otwiera debatę o głębi składu w drugiej linii. Gasparik na pomeczowej konferencji prasowej wprost apelował o transfery.
– Wszyscy w klubie o tym wiedzą. Dałem na „szóstkę” Sadilka, a on nie czuje się tam dobrze. Grał lepiej, gdy po kontuzji Kubickiego przesunęliśmy go wyżej. Wiemy, że potrzebujemy wzmocnień w środku pola – oznajmił.
Górnik zaczyna sezon z wysokiego C, bo po Superpucharze z Lechem zmierzy się teraz w dwumeczu z tureckim Fenerbahce w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Czy jest się czym martwić? Zdaniem Gasparika – tak.
– Obawy przed Fenerbahce? Oglądałem ich sparingi, wiemy jaką mają jakość i oczywiście mamy pewne obawy. Straciliśmy dziś trzy bramki. Jest to dużo, ale nie były to systemowe błędy, bardziej indywidualne – odpowiedział.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix