Najstarszy uczestnik MŚ 2026 kończy karierę. Zagrać się nie udało

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

16 lipca 2026, 14:27 • 3 min czytania 4

Reklama
Najstarszy uczestnik MŚ 2026 kończy karierę. Zagrać się nie udało

Najstarszy uczestnik tegorocznych mistrzostw świata ogłosił zakończenie kariery. Niestety, nie dane mu było zaliczyć pierwszego w życiu występu na mundialu. Gdyby pojawił się na boisku, zostałby drugim najstarszym piłkarzem, który kiedykolwiek zagrał na mistrzostwach świata. Na koniec swojej przygody z piłką zanotował romantyczny powrót do macierzystego klubu.

Reklama

Najstarszy uczestnik MŚ 2026 kończy karierę

Szkocja pojechała na tegoroczny mundial z bramkarzami, którzy w minionym sezonie łącznie tylko siedem razy zagrali w klubowych barwach. Jeden występ w Nottingham zaliczył Angus Gunn, który przez cały turniej był podstawowym wyborem Steve’a Clarke’a. Z kolei po trzy mecze rozegrali Liam Kelly i Craig Gordon – kolejno w Rangersach i Hearts. Gdyby golkiper sensacyjnego wicemistrza Szkocji pojawił się na boisku, zostałby drugim najstarszym piłkarzem, który zagrał na mistrzostwach świata. W dniu rozpoczęcia turnieju miał 43 lata oraz 162 dni.

Gordon był absolutnie najstarszym uczestnikiem tegorocznego mundialu. Drugi pod tym względem Cristiano Ronaldo jest od Szkota o dwa lata i 37 dni młodszy. Nie dostał jednak szansy na debiut na mistrzostwach świata. Trzy tygodnie po szybkim odpadnięciu Szkocji z turnieju bramkarz ogłosił zakończenie kariery. Ostatni oficjalny występ w życiu zaliczył 30 maja na Hampden Park. Szkoci w ostatnim przed wylotem na mundial meczu ograli 4:1 Curacao. Gordon 84. raz zagrał dla The Tartan Army. Jest pod tym względem piąty w historii tej reprezentacji.

Reklama

Długi okres na zakręcie

Gordon pojechał z kadrą na dwie duże imprezy. Poprzednią było Euro 2020, ale tam też wszystkie mecze przesiedział na ławce. Również z tym turniejem Szkoci pożegnali się już po fazie grupowej. W międzyczasie nie otrzymał od Steve’a Clarke’a powołania na Euro 2024. Na tym turnieju The Tartan Army też – cóż za zaskoczenie – nie wyszli z grupy. W seniorskiej reprezentacji Gordon zadebiutował w maju 2004 roku. Edynburczyk był wtedy piłkarzem Hearts, z którym związał się jako 16-latek. W 2020 roku po 13 latach wrócił do macierzystego klubu.

W międzyczasie przez pięć lat reprezentował Sunderland na poziomie Premier League. Na Stadium of Light trafił za rekordowe do dziś w dziejach Hearts dziewięć milionów funtów. Koszulkę Czarnych Kotów założył 94 razy. Pół dekady spędził również w Celtiku. Z The Bhoys związał się w 2014 roku po dwóch latach bez klubu. Pracodawcy nie mógł znaleźć przez problemy z kolanem. W sezonie 13/14 trenował z trzecioligowymi Rangersami, ale nie zaoferowano mu umowy. Sezon wcześniej na tym samym poziomie dorabiał jako trener Dumbarton.

Reklama

Romantyczny powrót po latach

W barwach Celtiku Gordon rozegrał niemal ćwierć tysiąca meczów. Z tym klubem odnosił największe sukcesy w życiu. Sześć razy został mistrzem kraju, cztery razy zdobył Puchar Szkocji, a pięciokrotnie wygrał Puchar Ligi. Częściej zakładał tylko koszulkę rodzimego Hearts – 333 razy. Jako się rzekło, w 2020 roku po ponad dekadzie wrócił do macierzystego klubu. Już w pierwszym sezonie awansował z nim do Premiership, a jako beniaminek zakwalifikował się do europejskich pucharów. W sezonie 2021/22 wybrano go najlepszym piłkarzem ligi.

W minionych rozgrywkach drugi raz w życiu mógł zdobyć „major trophy” z Hearts. Poprzednim był Puchar Szkocji w sezonie 2005/06. Stołecznej drużynie nie udało się jednak dowieźć pierwszego miejsca w Premiership. Wystarczał jej do tego remis w finałowej kolejce z Celtikiem. Aż do 86. minuty remisowała w Glasgow 1:1. Wtedy jednak gospodarze pierwszy raz objęli prowadzenie, a w doliczonym czasie wbili gwóźdź do trumny. Mimo wszystko drugie miejsce było najlepszym wynikiem Hearts od czasu wicemistrzostwa z sezonu 2005/06.

Reklama

Macierzysty klub Gordona pierwszy raz od tego czasu wystąpi w eliminacjach Ligi Mistrzów. Zmagania zacznie od drugiej rundy. Rywalem będzie Sturm Graz, któremu nie udało się zdobyć trzeciego z rzędu mistrzostwa Austrii. Pierwszy mecz Hearts rozegra 21 lipca na wyjeździe.

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Atletico Madryt bije mundialowy rekord. Ale co z tego?

Kacper Korpak
3
Atletico Madryt bije mundialowy rekord. Ale co z tego?

Mundial 2026

Reklama
La Liga

Atletico Madryt bije mundialowy rekord. Ale co z tego?

Kacper Korpak
3
Atletico Madryt bije mundialowy rekord. Ale co z tego?