Lada moment Lech Poznań zainauguruje sezon 2026/27 meczem o Superpuchar Polski, w którym zmierzy się u siebie z Górnikiem Zabrze. Pierwsze spotkanie sezonu może być okazją na debiut dla m.in. Mateusza Lisa, wychowanka Kolejorza, który wrócił do klubu po kilku latach, aczkolwiek w pierwszej drużynie nigdy wcześniej nie zagrał. Czy 29-latek znajdzie się w podstawowym składzie?
Po sezonie, w którym Lech obronił mistrzostwo Polski, w klubie uznano, że kilku wychowanków jest gotowych na postawienie kolejnego kroku w karierze. O ile oczywiście do klubu wpłyną satysfakcjonujące oferty, władze Lecha nie będą stały na przeszkodzie transferom Antoniego Kozubala, Michała Gurgula czy Bartosza Mrozka. Sęk w tym, że kolejny sezon praktycznie już się rozpoczyna, a cała trójka wciąż znajduje się w kadrze Kolejorza.
Lech przed Superpucharem. Na którego bramkarza postawi Niels Frederiksen?
Na ten moment kadra Lecha jest zamknięta. Dopiero ewentualne odejścia Gurgula czy Kozubala stworzą przestrzeń i wręcz konieczność, by sprowadzić do Poznania ich następców. Jeśli mowa o obsadzie bramki, mistrzowie Polski nie czekali na transfer Mrozka, skorzystali z okazji i zabezpieczyli się już wcześniej, wykupując z Goztepe swojego wychowanka – Mateusza Lisa.
W tej sytuacji Lech ma dwóch jakościowych bramkarzy – Mrozek to czołówka golkiperów Ekstraklasy, Lis – tureckiej Super Lig. Nasuwa się więc pytanie, który z nich będzie numerem jeden w bramce Kolejorza, dopóki w klubie pozostanie ten pierwszy? O ile Mrozek odejdzie, sytuacja rozwiąże się sama, natomiast w tej chwili Niels Frederiksen musi na któregoś postawić. Kto to będzie, dowiemy się już w czwartek, kiedy Lech zagra z Górnikiem o Superpuchar Polski.
– Nie zdradzę, kto zagra w jutrzejszym meczu – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Lecha. – Zdajemy sobie sprawę, że po ściągnięciu Lisa, który jest dobrym bramkarzem, mamy w tej chwili mocną rywalizację. Druga sprawa, że nie do końca wiemy, co dokładnie stanie się z Mrozkiem. Musimy się jakoś przygotować na jego odejście, więc naturalne byłoby, gdyby jutro zagrał Lis. Choćby po to, żeby rozegrał chociaż jeden mecz, jeśli Mrozek nagle odejdzie np. w weekend i nie będzie gotowy na wtorkowe starcie z Aarhus. Takie może być rozwiązanie tej sytuacji, natomiast na ostateczną odpowiedź musicie zaczekać do jutra – dodał.
Choć Frederiksen nie chciał zdradzić,który bramkarz zagra z Górnikiem, słuchając konferencji,można przypuszczać, że będzie to Lis.
„Musimy się jakoś przygotować na odejście Mrozka, więc naturalne byłoby, gdyby zagrał Lis.(…)Na ostateczną odpowiedź musicie zaczekać do jutra”
— Braian Wilma (@BraianWilma) July 15, 2026
Choć Duńczyk nie chciał jasno zadeklarować, na kogo postawi w najbliższym meczu, z jego wypowiedzi można wywnioskować, że najprawdopodobniej zagra Lis. Czy tak faktycznie się stanie? Początek starcia z Górnikiem w czwartek o godzinie 19:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix