Trener Lecha rozwiał wątpliwości ws. kadry na Superpuchar. Będzie debiut

Aleksander Rachwał

15 lipca 2026, 14:29 • 2 min czytania 8

Reklama
Trener Lecha rozwiał wątpliwości ws. kadry na Superpuchar. Będzie debiut

W końcówce okresu przygotowawczego Lech Poznań nie trenował w komplecie. Niektórzy zawodnicy ćwiczyli indywidualnie, co budziło obawy, czy będą gotowi, by zagrać w meczu o Superpuchar. Wszelkie wątpliwości dotyczące kadry rozwiał na konferencji prasowej trener Niels Frederiksen.

Reklama

Na piątkowym treningu i w niedzielnym sparingu z Bohemians nie wzięli udziału Allahyar Sayyadmanesh, Yannick Agnero, Daniel Hakans i Alex Douglas. Pierwszy z nich dopiero w piątek dotarł do Polski przez kwestie wizowe, w przypadku pozostałej trójki mowa była o drobnym przeciążeniu.

Niels Frederiksen: Sayyadmanesh zacznie mecz z Górnikiem na ławce

Irańczyk jeszcze przed przyjazdem do Polski trenował jednak indywidualnie według zaleceń sztabu Kolejorza i w czwartek powinien zaliczyć debiut.

Będzie gotowy, by zagrać. Jutro zacznie na ławce i prawdopodobnie wejdzie w trakcie spotkania – zdradził Niels Frederiksen.

Co najmniej na ławce rezerwowych powinni znaleźć się także zawodnicy oszczędzani w końcówce przygotowań.

Reklama

Hakans i Agnero nie trenowali z powodu drobnych kwestii przeciążeniowych, też są gotowi. Chcieliśmy, by trochę odpoczęli, ale będą mogli zagrać. Douglas nie jest jeszcze gotowy, zmaga się z drobną kontuzją kostki, na jego powrót musimy jeszcze poczekać – wyjaśnił szkoleniowiec.

Superpuchar, choć to mecz, którego stawką jest trofeum, to dobra okazja, by sprawdzić nowych graczy przed startem właściwego początku sezonu.

Dla nas to ważny mecz. Gramy o trofeum. W zeszłym sezonie przegraliśmy, więc tym razem chcemy zwyciężyć. Chcemy oczywiście włączyć nowych zawodników do drużyny, mamy w głowie kolejny mecz w Lidze Mistrzów, ale teraz skupiamy się na Superpucharze. To wciąż trofeum i chcemy je wygrać – podkreślił Frederiksen.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama