Zdążyliśmy już trochę zapomnieć o rosyjskich drużynach, które zawsze były mocne w Lidze Mistrzów, a przede wszystkim o wysoko sklasyfikowanej reprezentacji, która zdobyła na przykład cztery medale olimpijskie w XXI wieku, wygrała mistrzostwa Europy 2013 i 2015 czy też dwie pierwsze edycje Ligi Narodów. Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) ogłosiła, że Rosjanie wracają do siatkówki.
Wykluczenie Rosjan pomogło Polsce w zdobywaniu trofeów
Zawieszenie reprezentacji Rosji trwało cztery lata. Nie grała ona na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, dwóch edycjach mistrzostw świata, dwóch edycjach mistrzostw Europy oraz czterech Ligi Narodów (tu mamy rokroczne rozgrywki). Nikola Grbić ma jednego wielkiego konkurenta mniej, ale nie można mu ujmować, że praktycznie nie schodzi z podium – było upragnione srebro olimpijskie, srebro i brąz mistrzostw świata czy też mistrzostwo Europy po spektakularnym ograniu Włochów na ich terenie. No i dwa złota Ligi Narodów.
Wykluczenie klubów spowodowało z kolei, że tym polskim dużo łatwiej było sięgnąć po Ligę Mistrzów. Przez siedem sezonów z rzędu – od 2011/12 do 2017/18 tryumfowały rosyjskie ekipy, najczęściej Zenit Kazań. Mocni konkurenci ubyli.
Ban na rosyjskie teamy spowodował, że dużo łatwiejszą ścieżkę miała nasza ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która zdobyła trzy Ligi Mistrzów z rzędu. W kolejnych latach wygrywał Itas Trentino i Sir Sicoma Monimi Perugia, ale kiedy tylko nie było Rosjan, to Polacy za każdym razem grali w finale! Mieliśmy nawet polsko-polski pojedynek ZAKSY z Jastrzębskim Węglem. W trzech ostatnich latach nasze kluby przegrywały finały z włoskimi rywalami – kolejno Jastrzębski Wegiel i dwa razy Aluron CMC Warta Zawiercie.
Trzeba jednak pamiętać, że FIVB i CEV to dwie różne instytucje. Na razie Rosję przywróciła ta pierwsza.
Rosja przywrócona
Rosjanie widnieją już w rankingu FIVB na trzeciej lokacie. Nie grali przez ponad 1700 dni oficjalnego meczu. Światowa federacja szybciutko zastosowała się do zaleceń MKOl. Przypomnijmy, że ten zniósł zakaz startów dla Rosjan i Białorusinów. Decyzję tę zdążył już potępić minister sportu Jakub Rutnicki:
– Stanowczo potępiam decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o tymczasowym zniesieniu zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Konsekwentnie stoimy na stanowisku, że rosyjska agresja na Ukrainę wymaga zachowania szczególnej odpowiedzialności również w obszarze sportu międzynarodowego. decyzja MKOl nie zmienia obowiązujących rekomendacji dotyczących zakazu udziału zawodników z Rosji i Białorusi we współzawodnictwie sportowym na terenie Polski pod symbolami narodowymi.
Skąd taka decyzja? Wzięła się ona z rezygnacji rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, by przejąć regionalne sportowe związki z czterech ukraińskich obwodów: donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego. MKOl jednocześnie wycofał rekomendacje dla związków światowego sportu, by zakazywały Rosjanom udziału. Siatkówka zareagowała błyskawicznie z racji tego, że zyskuje w ten sposób jednego z najsilniejszych, a ostatnio wykluczonych graczy.
„Zgodnie z wcześniejszą decyzją Rady Administracyjnej FIVB o zastosowaniu się do zaleceń Zarządu Wykonawczego MKOl oraz biorąc pod uwagę niedawną decyzję Zarządu Wykonawczego MKOl, że warunki uczestnictwa zalecane przez niego dla rosyjskich sportowców i drużyn nie mają już zastosowania, rosyjscy sportowcy i sędziowie techniczni wszystkich dyscyplin będą mogli uczestniczyć w zawodach pod auspicjami FIVB, a także w turniejach światowych i oficjalnych” – czytamy w komunikacie FIVB.
❗️ OFICJALNY KOMUNIKAT MIĘDZYNARODOWEJ FEDERACJI PIŁKI SIATKOWEJ!
ROSJA PRZYWRÓCONA DO ROZGRYWEK POD EGIDĄ FIVB❗️
Foto: Volleyball World #podsiatka • #RoadToLA2028. pic.twitter.com/V7qYvRviFx
— Jakub Balcerzak (@Jakub110Jakub) July 8, 2026
Można tylko przypuszczać, że będziemy mieli dymy na linii FIVB – PZPS. Dlaczego? Ano dlatego, że w Polsce odbędą się mistrzostwa świata w 2027 roku. Już skomentował to wszystko prezes polskiej federacji Sebastian Świderski na łamach portalu WP Sportowe Fakty:
– To dla mnie dziwna decyzja, bo za naszą wschodnią granicą nic się nie zmieniło. Chyba „w nagrodę” za odwieszenie Ukraina została dodatkowo zbombardowana w nocy. To bardzo dziwna decyzja, mająca podłoże polityczne (…). FIVB nie może nam nakazać złamania prawa krajowego. Potrzebujemy trochę czasu, bo to świeża decyzja i musimy wypracować strategię działania w tej sprawie.
Fot. Newspix