„Viagra pomogła”. Henderson śmieje się z absurdalnych doniesień

Patryk Idasiak

05 lipca 2026, 17:39 • 3 min czytania 1

Reklama
„Viagra pomogła”. Henderson śmieje się z absurdalnych doniesień

Anglia zmierzy się z Meksykiem w 1/8 finału mistrzostw świata. Ogromnym problemem dla Europejczyków jest wysokość, na jakiej przyjdzie im grać – to ponad 2000 metrów nad poziomem morza. Pojawiły się nawet sugestie, że Anglicy mogliby się wspomóc… viagrą. Śmiechem zbył to na konferencji Jordan Henderson. 

Reklama

Jordan Henderson wyśmiał zażycie viagry

„The Sun” podpalił informacją, która rozniosła się po światowych mediach. Otóż Anglicy podczas spotkania 1/8 finału mają możliwość zażycia… viagry. O co w ogóle chodzi? Otóż pomaga ona obniżyć ciśnienie krwi w płucach, co zapobiega zmęczeniu, a także zawrotom głowy. A to dolegliwości, które męczą Anglików na wysokościach. Jak sprawdził Charlie Gordon, viagry nie ma na liście Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) na rok 2026 pośród zabronionych substancji.

Jordan Henderson został zapytany na konferencji prasowej, czy Anglicy zrobili coś w związku z tym, że zmierzą się na takiej wysokości i jak zamierzają temu zapobiec.

No cóż, Viagra chyba pomogła… Żartuję! To był żart! – wyjaśniał od razu Jordan Henderson, który podłapał głośny temat.

Reklama

Ale później podszedł już do tematu poważniej: – Odczuwasz to. Czułem to trochę, nawet kiedy po prostu lądujesz, przychodzisz do hotelu i po prostu spacerujesz. Odczuwasz to wtedy. A na przykład dzisiaj na treningu czułem coś takiego może w pierwszych 10-15 minutach, a potem, gdy trening się rozkręcił, przestałem o tym tak dużo myśleć i po prostu skoncentrowałem się na nim. 

Thomas Tuchel też zaprzeczył doniesieniom, mówiąc o tym, że nic mu nie wiadomo na temat zażycia viagry. Selekcjoner reprezentacji Anglii również przyznał, że wysokość ma tutaj na wszystko wpływ, przyznając, że odczuwał lekki ból głowy i miał problemy ze snem, a jego zawodnicy od razu zauważyli rzadsze powietrze podczas treningu. Henderson jednak zapewnił, że Anglia nie będzie usprawiedliwiać się tymi warunkami.

Anglików głowa boli nie tylko od wysokości

Estadio Azteca znajduje się na wysokości ok. 2240 m. n.p.m. Ciśnienie atmosferyczne na tym obiekcie to ok. 770-780 hPa. Powietrze jest rozrzedzone, do płuc dociera mniej tlenu, co utrudnia oddychanie i zwiększa tętno. To tam Anglicy powalczą o awans do ćwierćfinału. Dużym problemem dla piłkarzy z Wysp Brytyjskich jest… historia i fanatyzm miejscowych kibiców. Meksyk na tym legendarnym obiekcie przegrał zaledwie dwa razy w ciągu 56 lat.

Reklama

– Nigdy nie przegrałem z Meksykiem u siebie w eliminacjach do mistrzostw świata, ale jednocześnie nigdy nie wygrałem też na ich terenie. Na Stadionie Azteków olbrzymim problemem była wysokość i fakt, że przez 90 minut w zasadzie nie mogłeś złapać oddechu – mówił na przykład London Donovan, legenda reprezentacji USA w rozmowie z ESPN w 2017 roku.

Anglików głowy bolą nie tylko od wysokości, ale i od… głośności za oknami. Lokalni fani bowiem zebrali się przed hotelem drużyny wczesnym rankiem i nie dali przeciwnikom spokojnie się wyspać. Kibice użyli bębnów, trąbek i fajerwerków. Wcześniej przeszkadzali też w podobny sposób reprezentacji Ekwadoru. 

Reklama

– To nie przypadek, że Meksyk zazwyczaj rozpoczyna mecze u siebie bardzo mocno, ofensywnie i agresywnie, bo myślę, że pierwsze 15-20 minut będzie dla nas najtrudniejsze. Kiedy już to przezwyciężymy, czego doświadczyliśmy już trochę podczas treningu, to myślę, że będziemy w dobrej sytuacji – przeczuwa Tuchel.

Fot. Newspix

1 komentarz
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama