Łączono go z transferem do Polski. Trafił do Izraela

Mikołaj Duda

05 lipca 2026, 19:22 • 3 min czytania 2

Reklama
Łączono go z transferem do Polski. Trafił do Izraela

Według medialnych informacji w pewnym momencie było blisko, by 22-letni brazylijski skrzydłowy kontynuował swoją karierę w Polsce. Miało dojść nawet do pobicia rekordu transferowego, jednak nic z tego nie wyszło. Piłkarz właśnie podpisał kontrakt z nowym klubem. Kolejne lata spędzi w Izraelu.

Reklama

Na dość dalekie przenosiny zdecydował się Joao Victor, mający za sobą udany czas na węgierskich boiskach. Mimo że według plotek miał już być dogadany jego transfer do Górnika Zabrze, to piłkarz zdecydował inaczej. Przeniósł się do Izraela, gdzie związał się z tamtejszym Hapoelem Beer Szewa. Brazylijski skrzydłowy podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2030 roku.

– Jestem podekscytowany podpisaniem umowy z klubem i otwarciem nowego rozdziału w karierze. Zostałem przyjęty z ciepłem i miłością przez sztab trenerski i zawodników. Natychmiast zacznę trenować z moimi nowymi kolegami i wspólnie będziemy się przygotowywać do ważnych wyzwań, które przed nami stoją. Dziękuję za zaufanie i nie mogę się doczekać spotkania z czerwoną publicznością – powiedział zawodnik w rozmowie z klubowymi mediami tuż po podpisaniu kontraktu.

Reklama

Miał mieć na stole ofertę z Górnika. Wybrał grę w Izraelu

Przed kilkoma tygodniami newsman Rudy Galetti podawał, że Joao Victor jest o krok od dołączenia do Górnika Zabrze. Dodał, że polski klub wygrał rywalizację, bowiem zawodnikiem interesowały się także ekipy z całej Europy oraz amerykańskiej MLS. Wicemistrz Polski miał tym ruchem pobić swój rekord transferowy, bowiem miał wyłożyć na Brazylijczyka 1,5 miliona euro. W końcu trzeba się wzmacniać przed Champions League.

Według źródła wszystko było już dogadane, a jednak transfer do skutku nie doszedł, bo wkroczył do akcji konkurent. Joao Victor zagra w Hapoelu Beer Szewa, mistrzu Izreaela. Oznacza to, że Brazylijczyk dostanie okazję, by sprawdzić się na poziomie międzynarodowym, a nie jest wykluczone, że będzie miał okazję wrócić na Węgry. Jego nowy zespół zmierzy się w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z islandzkim Vikingurem lub właśnie węgierskim ETO Gyorem.

Reklama

22-latek nad Balatonem występował przez ostatni rok. W barwach Zalaegerszegu – licząc ligę oraz krajowy puchar – wystąpił w 38 spotkaniach, strzelił dziewięć goli oraz zaliczył sześć asyst.

W Zabrzu jednak szczególnie długo nie rozpamiętywali fiaska negocjacji z Brazylijczykiem i szybko znaleziono nowego zawodnika, który wzmocni rywalizację na skrzydłach. Za około milion euro pozyskano – na papierze nawet ciekawszego – 18-letniego Bruno Durdova. Młody Chorwat ma w dorobku ponad 50 występów, cztery gole i dwie asysty w pierwszym zespole Hajduka Split.

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama