Transfer Leszczyńskiego to sukces akademii Legii? „Drugi z rocznika w Bundeslidze”

Przemysław Michalak

04 lipca 2026, 13:57 • 3 min czytania 24

Reklama
Transfer Leszczyńskiego to sukces akademii Legii? „Drugi z rocznika w Bundeslidze”

Legia Warszawa w ramach ratowania budżetu kilka dni temu sprzedała do Borussii M’gladbach Jana Leszczyńskiego. Zarobi na nim około 3 mln euro, a mowa o zawodniku, który rozegrał raptem cztery mecze w Ekstraklasie.

Reklama

Jest to więc całkiem dobry interes. Gratulacje mogą tu przede wszystkim odbierać trenerzy, którzy prowadzili młodego obrońcę na jego juniorskim etapie kariery.

Transfer Leszczyńskiego pokazał, że w akademii Legii wykonano dobrą robotę

Przemysław Zych, wieloletni pracownik akademii Legii, opisał szczegóły na portalu X. Uważa on, że akurat ten przykład pokazuje, że również w stołecznym klubie można wyszkolić dobrego piłkarza.

„Janek Leszczyński to drugi zawodnik Akademii Legii z rocznika 2007, który trafił do Bundesligi. Jego oficjalne CV powie nam, że do Legii przeszedł w wieku 12 lat, ale mało kto wie, że przez wcześniejszy rok kilka razy w tygodniu ćwiczył z zawodnikami Legii. Tyle że w ramach jednej klasy w szkole podstawowej” – pisze Zych.

„Janek był częścią projektu, który zakładałem w SP 392 na warszawskim Żoliborzu. W 2018/19 do klas sportowych trafili zainteresowani zawodnicy Legii U10-U13 (mniej więcej 50-60%) oraz dzieciaki z innych warszawskich klubów, które chciały się rozwijać, w tym Janek z FFA Warszawa. Trenerzy Akademii Legii, którzy na co dzień prowadzili drużyny U10-U13, parę razy w tygodniu mieli możliwość przyglądania się szerszej grupie dzieciaków. Porządnie doszkalali te dzieciaki, było dużo techniki i dużo zajęć ogólnorozwijających. Janek oraz kilku innych zawodników po takim roku zajęć, a niektórzy po dwóch, trafili do Legii” – dodaje.

Reklama

„Dzieciaki przychodziły po prostu w zwykłych białych koszulkach, nie chodziło bowiem o nadmierną profesjonalizację (czasami to się niektórym nie podobało) i miały czerpać radość ze sportu. Czuję małą ulgę, że jakieś 150 tys. zł wydane na dojazdy busów dla części dzieciaków (akurat tych z Marek i Wołomina, czyli np. dla Rafał Boczonia i Karola Kosiorka) w jakiś sposób się dzisiaj spłaciły, bo nie było to oczywiste. Projekt mocno nadszarpnął COVID, bo przestały się odbywać WF-y, ale też inne sprawy, i po około trzech latach zakończył działalność, ale zapamiętam z niego, że na pewno warto tworzyć takie okna dla dzieci z innych lokalnych klubów” – podsumował.

Jan Leszczyński wszystkie cztery mecze ligowe rozegrał już pod wodzą Marka Papszuna. Najpierw zaliczył symboliczny występ z GKS-em Katowice, potem dostał już 45 minut z Wisłą Płock. Pod koniec sezonu zaliczył pełny występ z Lechią Gdańsk, a w ostatniej kolejce spędził na boisku pierwszą połowę spotkania z Motorem Lublin.

Reklama

Fot. Newspix

24 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama