Afera premiowa wciąż wzbudza niemałe emocje. Świadczy o tym ożywiona dyskusja Sebastiana Staszewskiego i Jacka Góralskiego w programie „Studio Mundial”. Ten drugi stanął w obronie Czesława Michniewicza.
Góralski nie pojechał wprawdzie na mundial do Kataru, ale wziął udział w pamiętnym, barażowym starciu ze Szwecją, w którym Biało-Czerwoni pod wodzą Michniewicza wywalczyli awans na turniej.
„Zawalony turniej pod względem zarządzania grupą”. Surowa ocena Czesława Michniewicza
Sebastian Staszewski jest zdania, że Michniewicz nie popisał się podczas mundialu w Katarze.
– Sprowadzenie tego tylko do wyniku jest nieuczciwe, bo jest zarządzanie grupą, zarządzanie mediami i sport. Ten mundial miał różne odcienie. Nikt nie podważał historycznego sukcesu, ale wszyscy, z którymi rozmawiam, mówią o zawalonym turnieju pod względem zarządzania grupą – ocenił dziennikarz, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
Góralski nie zgodził się z takim postawieniem sprawy.
– Grać pięknie, ale nie wygrać, czy grać brzydko, ale wygrać? – zapytał retorycznie. Odniósł się też do afery premiowej.
– Jak masz obiecaną premię, robisz sukces, to normalne jest, że o tym rozmawiasz. Gdybym ja miał coś do powiedzenia w tej kwestii, to powiedziałbym, że dzielimy wszystko po równo: między piłkarzy, trenerów, członków sztabu. To jest szybkie załatwienie sprawy – skwitował defensywny pomocnik.
Jacek Góralski zanotował w sumie 21 występów w narodowych barwach w latach 2016-2022.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl