Nagelsmann na bezrobociu. Poznaliśmy szczegóły rozstania

Marcin Ziółkowski

03 lipca 2026, 19:44 • 4 min czytania 7

Reklama
Nagelsmann na bezrobociu. Poznaliśmy szczegóły rozstania

Niemcy na trwających mistrzostwach świata to od pewnego momentu odzwierciedlenie prawa Murphy’ego. Po dwóch wygranych, przegrali z Ekwadorem i odpadli z Paragwajem. Nie brzmi to jak udany turniej dla kraju, który wygrał cztery mistrzostwa świata. Pora więc na zmiany.  Jeden z niemieckich portali ujawnił szczegóły dotyczące rozstania z trenerem Julianem Nagelsmannem. 

Reklama

Nagelsmann na wylocie – nie było innej możliwości

Niemcy od wygranej na turnieju w Brazylii dwukrotnie odpadli z rozgrywek po fazie grupowej. W Ameryce Północnej przełamali impas i awansowali do fazy pucharowej. Na tym jednak koniec pozytywów. Die Adler w dość wstydliwy sposób odpadli z gry już na etapie 1/16 finału.

Pogromcą czterokrotnych mistrzów świata został Paragwaj, który do tego stopnia wywołał euforię w narodzie, że Santiago Pena, a więc prezydent kraju, podpisał dekret o tym, że dzień po wygranej będzie wolnym od pracy dla jego rodaków.

Reklama

Spotkanie to uruchomiło też lawinę dywagacji w środowisku niemieckim na temat kształtu kadry, tego, co poszło nie tak i co potrzeba zmienić, aby taka wpadka się nie powtórzyła. Choć Nagelsmann powiedział, że nie jest typem człowieka, który „ucieka” w takich okolicznościach, to sytuacja zmusiła go właśnie do takiego zachowania. Niemiecka federacja 3 lipca na swojej stronie internetowej ogłosiła, że nie jest już on trenerem kadry narodowej.

Oto słowa, które trener przekazał kibicom:

– Dużo myślałem w czasie po naszej eliminacji i konsultowałem się z zaufanymi osobami, zarówno osobiście, jak i w federacji. Decyzja nie była dla mnie łatwa. Moim priorytetem zawsze był sukces drużyny. Po tak gorzkim rozczarowaniu zasługuje ona na szansę na nowy początek (…)

– Byliście dla nas wsparciem, obdarzyliście nas zaufaniem, daliście nam energię, nawet w trudnych chwilach. Naprawdę boli mnie, że Was zawiedliśmy i nie mogliśmy zapewnić Wam więcej niezapomnianych piłkarskich wieczorów na tych mistrzostwach świata. Zasługiwaliście na o wiele więcej!

Reklama

DFB dla świętego spokoju wyłoży spore pieniądze?

Po namowach ludzi z federacji, 38-latek zdecydował się na rezygnację ze stanowiska. Według doniesień Christiana Falka ze Sport BILD, Nagelsmann ma otrzymać około 7 milionów euro odprawy.

Podczas trzygodzinnego spotkania, które odbyło się 2 lipca w siedzibie DFB we Frankfurcie, prezes Bernd Neuendorf, a także Hans-Joachim Watzke i dyrektor sportowy reprezentacji Rudi Völler wysłuchali wyjaśnień Nagelsmanna dotyczących turnieju. Sport BILD zasugerował, że argumenty ustępującego selekcjonera reprezentacji nie były wystarczająco przekonujące.

Reklama

Mówiło się do tej pory, że faworytem na jego miejsce jest Juergen Klopp. I faktycznie, w oświadczeniu informującym o zakończeniu współpracy z Nagelsmannem, zawarto dwa zdania, które mówią bardzo dużo:

– W sprawie powołania nowego trenera, władze DFB będą teraz prowadzić rozmowy z Jürgenem Kloppem. Zasygnalizował on już swoją ogólną gotowość do objęcia stanowiska.

Były trener Liverpoolu zawsze podchodził do medialnych dywagacji z dystansem, ale jako ekspert MagentaTV pokusił się po meczu z Paragwajem (a więc kilka dni temu) o wypowiedź z racji na okoliczności.

Reklama

– Nie myślałem jeszcze o tym [co musiałoby się stać, aby przyjął tę pracę – MZ]. Byłem często jako trener w sytuacji takiej, że wielkie marzenie legło w gruzach. Rozumiem, że kiedy ludzie mówią o posadzie selekcjonera kadry narodowej, wspomina się o mnie. To nie jest jednak właściwy moment, by o tym rozmawiać, zwłaszcza ze mną.

– Mam pracę, którą naprawdę lubię. Z tego co wiem, nie jest to działanie sezonowe. Faktem jest, że Niemcy zostali wyeliminowani i nie jest to dla mnie moment, by rozmawiać o przyszłości Juergena Kloppa – powiedział Klopp.

Wiele wskazuje na to, że właśnie utytułowany szkoleniowiec przejmie drużynę narodową, choć nie jest to jeszcze nic pewnego. Ma mieć z Red Bullem porozumienie, które umożliwia mu odejście do reprezentacji Niemiec, o ile poprosi go o to federacja. Firma z Austrii chciałaby jednak otrzymać finansową rekompensatę za swojego pracownika, bowiem w kontrakcie formalnego zapisu nie ma.

Reklama

BILD sugeruje siedmiocyfrową kwotę za Global Head of Soccer austriackiego koncernu. Negocjacje zapowiadają się na trudne – w końcu po drugiej stronie stołu jest Oliver Mintzlaff, który wypuścił Nagelsmanna do Bayernu w 2021 roku za ponad 20 milionów euro. Klopp w Red Bullu ma umowę do 2029 roku.

DFB będzie jednak wkrótce czerpać z obfitej finansowo umowy z Nike, który do 2034 zobowiązał się płacić Niemcom 100 milionów euro rocznie. Pytanie – czy opłaca się federacji w tym newralgicznym momencie przeciągać linę zamiast dokonać zmiany jak najszybciej. To już pokaże najbliższa przyszłość.

Reklama

Fot. Newspix

7 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama