Niemcy rozliczają klęskę. Dostało się… rodzinom piłkarzy

Marcin Długosz

01 lipca 2026, 16:54 • 2 min czytania 8

Reklama
Niemcy rozliczają klęskę. Dostało się… rodzinom piłkarzy

Wrze wokół reprezentacji Niemiec po tym, jak odpadła z mistrzostw świata już w 1/16 finału. Za naszą zachodnią granicą poszukują powodów tej klęski. Jednym z nich ma być niewłaściwe zarządzanie kwestią bliskich piłkarzy, którzy chcieli towarzyszyć im na mundialu.

Reklama

Faza grupowa w wykonaniu zespołu Juliana Nagelsmanna była nieco… oszukana. Z jednej strony Niemcy zakwalifikowali się do fazy pucharowej z pierwszego miejsca i mieli je w garści już po dwóch spotkaniach. Z drugiej jednak – stracili gola z Curacao, wygraną z Wybrzeżem Kości Słoniowej wyszarpali w doliczonym czasie gry, a z Ekwadorem już przegrali.

Kolejny z krajów południowoamerykańskich, Paragwaj, okazał się zaś przeszkodą nie do pokonania. Po remisie 1:1 w ciągu 120 minut doszło do rzutów karnych, które lepiej strzelali Guarani. W efekcie mundial dla Niemców zakończył się klęską, bo trudno inaczej nazwać odpadnięcie już w 1/16 finału i to z rywalem, który nie należy do czołówki.

Niepowodzenie reprezentacji Niemiec winą także… rodzin piłkarzy?

Teraz w Niemczech szukają przyczyn wielkiego niepowodzenia, a pośród nich wskazują na zarządzanie delegacją wysłaną na turniej. Były reprezentant Niemiec, Lothar Matthaeus, zarzucił kadrze, że niewłaściwe podejście do tematów bliskich piłkarzy zabranych do Ameryki Północnej miało wpływ na chaos w zespole.

– Żony i rodziny piłkarzy były zaangażowane od samego początku. Nie rozumiem tego! Nie rozumiem, dlaczego rodziny muszą być obecne na mistrzostwach świata od samego początku – stwierdził Matthaeus na łamach „Bild”.

Reklama

Ponoć pomiędzy zawodnikami miało dochodzić do nieporozumień właśnie na tle zabieranych członków drużyny. Niektórzy piłkarze nie rozumieli, dlaczego część z nich dostała pozwolenie na zabranie konkretnych bliskich, a inni swoje „delegacje” musieli wysyłać samolotami pasażerskimi.

W Niemczech mają teraz bardzo dużo do rozwiązania, a na szczycie tej listy stoi także kwestia selekcjonera. Wiele wskazuje na to, że z posadą pożegna się Nagelsmann, który prowadził kadrę zarówno na mundialu, jak i na poprzednich mistrzostwach Europy, z których gospodarze odpadli z późniejszym triumfatorem, Hiszpanią.

Fot. Newspix

Reklama
8 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama