Polak wrócił do Turcji. Może przynajmniej jemu zapłacą…

Mikołaj Duda

03 lipca 2026, 22:45 • 3 min czytania 1

Reklama
Polak wrócił do Turcji. Może przynajmniej jemu zapłacą…

Kolejny Polak trafił na tureckie boiska. Tym razem nad Bosfor zdecydował się wrócić Konrad Michalak, który ma na koncie ponad 100 występów w tamtejszej najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatnia przygoda polskiego zawodnika w tym klubie nie zakończyła się najlepiej. Były zawodnik Legii czy Lechii Gdańsk musi mieć nadzieję, że jemu akurat będą płacić, a to wcale nie jest takie oczywiste.

Reklama

Konrad Michalak swoją karierę będzie kontynuował w tureckim Eyupsporze, w którym do niedawna występował także inny Polak, Mateusz Łęgowski. Mimo że podpisał trzyletni kontrakt, to jego przygoda skończyła się po zaledwie jednym sezonie. Sprawa jest dość prosta, bowiem wychowanek Pogoni po prostu skorzystał ze swojego prawa jednostronnego zerwania umowy. Wszystko przez to, że nie otrzymywał należnych wynagrodzeń.

Michalak może mieć nadzieję, że w jego przypadku będzie inaczej i Turcy tym razem postanowią jednak wywiązywać się z zawartych umów.

Reklama

Konrad Michalak znów zagra w Turcji. W międzyczasie sporo pozwiedzał

Dla 28-letniego skrzydłowego Eyupspor jest już czwartym tureckim zespołem w karierze. Wcześniej występował także w Ankaragucu, Caykurze Rizespor, a także Konyasporze. W tamtejszej elicie rozegrał 11o spotkań, strzelił pięć goli oraz zaliczył 15 asyst. Znaczna większość z całego dorobku przypada na ostatni z wymienionych klubów. Teraz swój bilans będzie poprawiał już w nowej drużynie, a dodajmy, że w żadnym kraju nie uzbierał tak dużego doświadczenia.

Po części z pewnością wynika to z faktu, że Konrad Michalak raczej nie stawia zbytnio na stabilizację i dość regularnie decyduje się na kolejne przeprowadzki. Odkąd w 2019 roku opuścił Lechię Gdańsk, zdążył wystąpić w rosyjskim Ahmacie Grozny, Ohod Clubie z Arabii Saudyjskiej, egipskim Zamaleku, wspomnianych tureckich klubach, a ostatni rok spędził już w Grecji.

Tam z całkiej niezłej strony pokazał się w barwach występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej Panetolikosu. Przez większość sezonu odgrywał ważną rolę. Dopiero pod koniec, a właściwie po podziale ligi na dwie grupy, stracił swoje miejsce w podstawowym składzie i raczej siedział na ławce rezerwowych. Mimo to w 23 spotkaniach zdobył dwie bramki oraz dorzucił trzy asysty. Jego drużyna skończyła sezon na 12. miejscu z przewagą sześciu punktów nad strefą spadkową.

Eyupspor, podobnie jak Panetolikos, również do samego końca sezonu nie mógł być pewny utrzymania w gronie najlepszych krajowych drużyn. Zmagania zakończył zaledwie z jednym punktem zapasu nad drużynami spod kreski. Tak jak już wspomnieliśmy, ostatni sezon spędził tam Mateusz Łęgowski. W 26 meczach dwukrotnie trafił do siatki rywala i dorzucił jedną asystę. Z powodu zaległości finansowych jednostronnie rozwiązał kontrakt i prawdopodobnie wróci do Polski. Sporo w jego kontekście mówi się o Motorze Lublin.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków ogłosił kolejnego zawodnika. Znamy szczegóły [NEWS]

Duda  &  Janczyk
1
Raków ogłosił kolejnego zawodnika. Znamy szczegóły [NEWS]

Inne ligi zagraniczne

Reklama