Mecz 1/8 finału z Meksykiem będzie dla angielskich kibiców wyzwaniem. Pierwszy raz na tym mundialu ich reprezentacja zagra w nocy tamtejszego czasu. Co więcej, mecz odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Problem dotyczy także uczniów, ponieważ w Anglii wciąż trwa rok szkolny. Wobec tego Thomas Tuchel wystosował stanowczy apel do rodziców.
Nieprzespana noc w Anglii
Jak dotąd angielscy kibice mecze swojej reprezentacji mogli obejrzeć o przystępnych porach. Z Chorwacją i Ghaną piłkarze Thomasa Tuchela grali o godzinie 21, z Panamą o 22, a z Demokratyczną Republiką Konga o 17 czasu brytyjskiego. Mecz o ćwierćfinał z Meksykiem będzie już jednak nieco większym wyzwaniem. Odbędzie się on bowiem o 1 w nocy tamtejszego czasu (czyli u nas o 2). I jeszcze pół biedy, gdyby to starcie rozgrywane było w nocy z piątku na sobotę lub z soboty na niedzielę. Niestety, przypada ono na noc z niedzieli na poniedziałek.
The next step for our #ThreeLions 🔜
Goodnight, England fans ❤️ pic.twitter.com/S4PuUcBIFi
— England (@England) July 1, 2026
Tuchel z apelem do rodziców
6 lipca będzie nie tylko dniem roboczym, ale również dniem szkolnym. Angielscy uczniowie letnie wakacje rozpoczynają dopiero 22 lipca. W zamian dostali za to w tym roku po tygodniu przerwy w lutym, maju i październiku oraz dwa tygodnie ferii przy okazji Świąt Wielkanocnych, a także Bożego Narodzenia. Identyczne przerwy mają szkoccy uczniowie, choć w nieco innych terminach. Mimo że wakacje już za pasem, selekcjoner angielskiej kadry zaapelował do rodziców o zrobienie wyjątku i pozwolenie swoim dzieciom zostać na następny dzień w domu.
– Napiszcie swoim dzieciom zwolnienie i pozwólcie im to obejrzeć. Do szkoły jeszcze się nachodzą, a mundial jest co cztery lata. Pozwólcie im to obejrzeć. Za cztery dni czeka wielki mecz, potrzebujemy wsparcia zewsząd, szczególnie od dzieci – mówił na konferencji prasowej.
Thomas Tuchel wants the kids to skip school 😂#WorldCup pic.twitter.com/znkkKxny5Z
— DAZN Football (@DAZNFootball) July 1, 2026
Szkoły szukają rozwiązań
Zdaje się, że nie wszystkie szkoły popierają rozwiązanie Niemca. Pojawił się jednak sposób na połączenie jednego z drugim. Dyrektor szkoły podstawowej w Malmesbury w hrabstwie Wiltshire, Steve Heal, w rozmowie z BBC powiedział, że zarządzana przez niego placówka zostanie otwarta o 7 rano i przed lekcjami nauczyciele puszczą uczniom z odtworzenia mecz. Ewentualna dogrywka oraz karne nie będą problemem.
– Damy im śniadanie i przed dziewiątą skończymy. W zasadzie możemy nie mieć lekcji nawet do 9:30. Jednorazowo pójdę Thomasowi Tuchelowi na rękę i zrobię wyjątek. W końcu to mistrzostwa świata. Rodzice uczniów tej szkoły będą chyba musieli odciąć swoim dzieciom dostęp do Internetu. Oglądanie tak ważnego meczu z odtworzenia ze znajomością wyniku raczej nie miałoby tego samego posmaku.
Heal i inni dyrektorowie szkół nie będą już na swoje szczęście mieli tego samego problemu w przypadku kolejnych meczów. Ewentualny ćwierćfinał Anglicy rozegrają w sobotę o 22, półfinał w środę o 20, a finał w niedzielę o 20 czasu lokalnego. No chyba że po zdobyciu złotego medalu następny dzień zostanie zarządzony wolnym. Patrząc na ambicje Anglii awans do samego finału wydaje się do tego niewystarczający.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix