Przez trzy dni szukał żony i dzieci. Dramat piłkarza po katastrofie

Kacper Korpak

29 czerwca 2026, 17:39 • 3 min czytania 1

Reklama
Przez trzy dni szukał żony i dzieci. Dramat piłkarza po katastrofie

Jeszcze kilka dni temu wierzył, że wydarzy się cud. Prosił o modlitwę i nie tracił nadziei, że jego żona i dzieci zdołały opuścić budynek przed katastrofą. Przez ponad 70 godzin żył w niepewności. Niestety, ta historia nie ma szczęśliwego zakończenia.

Reklama

Rodzinna tragedia Lucasa Trejo po trzęsieniu ziemi w Wenezueli

Argentyński piłkarz Lucas Trejo przeżywa największy dramat w swoim życiu. W wyniku potężnych trzęsień ziemi, które nawiedziły Wenezuelę, zginęły jego żona Yanina Maranella oraz dwójka dzieci – Aaron i Ainhoa. Tragiczne informacje zostały potwierdzone przez jego klub oraz osoby zaangażowane w akcję poszukiwawczą.

Trejo, występujący w wenezuelskim Club Sport Maritimo de La Guaira, przebywał w Caracas razem z drużyną, przygotowując się do ligowego spotkania. W tym czasie północne wybrzeże Wenezueli nawiedziły dwa bardzo silne wstrząsy sejsmiczne o magnitudach 7,2 i 7,5, które nastąpiły w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund. Było to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń naturalnych w historii kraju.

Budynek zawalił się w kilka chwil

Rodzina piłkarza przebywała w swoim mieszkaniu w La Guaira, jednym z najbardziej zniszczonych miast po katastrofie. Budynek, w którym mieszkali, runął podczas trzęsienia ziemi. Od pierwszych chwil po tragedii żona i dzieci Trejo byli uznawani za zaginionych.

Rozpoczęła się dramatyczna akcja poszukiwawcza. Do Wenezueli przyjechali ojciec i brat piłkarza, aby pomóc w odnalezieniu bliskich. W poszukiwania zaangażowali się również przyjaciele, kibice i inni piłkarze. Wśród nich był Edson Tortolero, który później przekazał światu najgorszą z możliwych wiadomości.

Reklama

Po 74 godzinach ratownicy odnaleźli ciała Yaniny Maranelli oraz dwójki dzieci piłkarza. Klub wydał poruszające oświadczenie, składając kondolencje Trejo i prosząc o uszanowanie prywatności rodziny w tych niezwykle trudnych chwilach.

Reklama

 

Cały kraj pogrążony w żałobie

Historia Lucasa Trejo stała się symbolem ogromu tragedii, która dotknęła Wenezuelę. Według najnowszych danych liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 1400 osób, tysiące zostały ranne, a dziesiątki tysięcy ludzi nadal uznaje się za zaginionych lub pozbawionych dachu nad głową. Ratownicy z wielu krajów wciąż prowadzą akcje poszukiwawcze w nadziei na odnalezienie kolejnych ocalałych.

Reklama

Tragedie wobec których futbol schodzi na dalszy plan

Lucas Trejo nie jest światową gwiazdą futbolu. Dla milionów kibiców na całym świecie był do tej pory praktycznie nieznanym piłkarzem. Dziś jego nazwisko obiegło media z najgorszego możliwego powodu.

Przez trzy dni żył nadzieją, że odnajdzie swoich najbliższych żywych. Zamiast cudu przyszła wiadomość, której nie powinien usłyszeć żaden mąż i żaden ojciec.

W takich momentach wyniki, tabele i sportowe emocje przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Pozostaje tylko ludzki dramat i świadomość, że niektórych strat nie da się niczym zastąpić.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ameryka Południowa

Reklama