Neymar znów w centrum wydarzeń. Asysta i… awantura

Marcin Ziółkowski

05 sierpnia 2026, 12:16 • 3 min czytania 0

Reklama
Neymar znów w centrum wydarzeń. Asysta i… awantura

Neymar to jedna z tych piłkarskich osobistości, która ciągle generuje nowe tematy. Trzeba przyznać, że z nim nie ma nudy. Gwiazda z Brazylii, która w ostatnim czasie zasygnalizowała koniec występów w kadrze narodowej, po raz kolejny jest na językach. Tym razem także z powodów boiskowych. Prowokowany przez cały mecz przez rywali i ich sztab Neymar odpowiedział asystą przy jedynej bramce spotkania. Santos w Copa do Brasil gra dalej.

Reklama

Neymar znów wzbudza emocje. Wyzwiska na trybunach i po meczu

Santos pokonał w rewanżowym meczu 1/8 finału Pucharu Brazylii Remo 1:0 i zapewnił sobie awans do ćwierćfinału. Stało się tak po raz pierwszy od pięciu lat. Klub zarobił dzięki temu blisko 680 tysięcy euro. Jak zauważają tamtejsze media, mecz ten nie był obfity w kreatywność. Trener Santosu Cuca wygrał to spotkanie dzięki Paragwajczykowi Gustavo Caballero oraz wchodzącemu z ławki Neymarowi.

Zwraca się uwagę na to, że pierwszy z nich umiejętnie wspomagał Gabigola. Caballero oraz brazylijski napastnik stwarzali dużo problemów stoperowi Marllonowi. Ten po 28 minutach wyleciał z boiska. Neymar z kolei występował na dobrze sobie znanej lewej flance, dzięki czemu wykorzystywał niezagospodarowaną przestrzeń. Właśnie dzięki operowaniu piłką w tej strefie doszło do jedynej bramki spotkania.

Reklama

Autorem był Rony, były zawodnik Remo. Nie był to jednak koniec wrażeń dla wielkiej gwiazdy, której powołanie na MŚ wywołało wiele zapytań i kontrowersji. Neymar, który dołączył do kolegów dopiero w dniu meczu (z uwagi na aukcję charytatywną jego fundacji), był głównym celem wyzwisk ze strony kibiców rywali. Ci krzyczeli mu z trybun, aby wy****dalał. Po spotkaniu, na Instagramie Neymar w żartobliwym tonie podziękował kibicom za serdeczność.

W wywiadzie pomeczowym obraził go prezydent klubu Remo, Antonio Carlos Teixeira. Padło słowo „dupek”.

Reklama

Ten dupek Neymar, idealizowany przez grupę dzieciaków… Zaczął zachowywać się jak klaun i prowokował nas. Jesteśmy winni ubóstwiania bandy nieudaczników, takich jak ten facet – powiedział dosadnie.

Neymar w kontekście tej sytuacji miał powiedzieć, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w takich chwilach, ale emocje prowadzą do impulsywności. Zawodnik po spotkaniu miał prowokować dyrekcję klubu Remo w mix zonie. Krzyczał: „Wyeliminowani! Wyeliminowani!”. Jedna z osób z klubu gospodarza mecz odpowiedziała: „jesteś gówniany”.

Nie wiadomo jeszcze, z kim zagra zespół wielkiej gwiazdy brazylijskiej piłki. Neymar chciałby powtórzyć wyczyn z 2010 roku, kiedy to wraz z m.in. Ganso sięgnęli po Puchar Brazylii. To jedyne takie trofeum w historii Santosu.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ameryka Południowa

Reklama