Legenda Szachtara zatrzymana! Dusił swoją partnerkę

Patryk Idasiak

09 sierpnia 2026, 14:20 • 3 min czytania 4

Reklama
Legenda Szachtara zatrzymana! Dusił swoją partnerkę

Wystąpił w 274 spotkaniach dla Szachtara, reprezentował ten klub przez siedem lat. Wygrał tu pięć mistrzostw, trzy Puchary Ukrainy oraz odniósł sukces w Europie, zwyciężając w Pucharze UEFA. Niewątpliwie Jadsona – jednego z kolegów Mariusza Lewandowskiego – można go nazwać legendą. Był wielkim idolem na boisku, gorzej jest w życiu prywatnym po karierze, bo właśnie został aresztowany w Brazylii. 

Reklama

Fernandinho, Douglas Costa, Willian, Luiz Adriano, Alex Teixeira, Taison, Marlos, Elano, Jadson – trochę się tych Brazylijczyków przewinęło przez Szachtar Donieck. Kilka gwiazd zostało później sprzedanych za dobre pieniądze do wielkich klubów.

Jadson grał przez kilka lat dla Szachtara. To on strzelił kluczową bramkę w dogrywce na wagę wygranej z Werderem Brema i został MVP finału. Po latach gry na Ukrainie podążył inną drogą i w 2012 roku wrócił do Brazylii. W międzyczasie zaliczył też krótką przygodę w Chinach, ale generalnie w latach 2012-2022 grał głównie we własnym kraju i tam zakończył karierę cztery lata temu.

Jadson zatrzymany. Chodzi o przemoc wobec partnerki

Jadson przypomniał o sobie, ale to tak naprawdę bardzo źle o sobie przypomniał. Brazylijska gazeta Globo Esporte poinformowała, że były pomocnik został aresztowany pod zarzutem stosowania przemocy domowej wobec swojej partnerki. Żandarmeria wojskowa stanu Parana wpadła do niego, łapiąc go na gorącym uczynku. Jadson miał przyznać się, że łapał kobietę za szyję podczas kłótni.

Reklama

Kobieta została przesłuchana i zeznała, że ​​padła ofiarą przemocy domowej w swojej rodzinie. Podejrzany został przesłuchany i aresztowany na gorącym uczynku za przemoc domową i napaść. Ofiara poinformowała też o innych przypadkach agresji, ale wcześniej nie zgłosiła tego policji – powiedział śledczy Hernandez Alves.

Co takiego dokładnie zrobił Jadson?

Według poszkodowanej oboje pokłócili się już poprzedniego wieczoru. Później Jadson poszedł do łazienki i tam właśnie doszło do kłótni. W pewnym momencie, tak przynajmniej twierdzi kobieta, były piłkarz złapał ją obiema rękami za szyję i próbował udusić, zostawiając ślady. Twierdziła też, że to nie pierwszyzna i podobne rzeczy miały miejsce także wcześniej, a przemoc fizyczna jest u niego na porządku dziennym. 

Reklama

No i rzeczywiście były ślady całego zajścia. Podczas oględzin szyi domniemanej ofiary funkcjonariusze organów ścigania odkryli i zarejestrowali widoczne ślady przemocy. Żandarmeria wojskowa przetransportowała Jadsona i jego partnerkę na komisariat. Zgodnie z protokołem, do transportu piłkarza nie użyto kajdanek. Został oskarżony o spowodowanie obrażeń ciała kobiety i znieważenie jej. Następnie przewieziono go do aresztu śledczego Kamba.

Co dalej? Prawnik Brazylijczyka złożył wniosek o zwolnienie warunkowe, żeby Jadson podczas procesu mógł żyć na wolności. Jako główne argumenty podaje te, że wcześniej nie był karany oraz, że jest mocno związany z miejscem zamieszkania i nie ma ryzyka ucieczki.

Trochę żal, że taka legenda brudzi swoje imię w taki sposób. Przypomnieć warto też kultowe słowa, które wypowiedział do kamery w półfinale Pucharu UEFA, w którym doszło do ukraińskiego pojedynku. „Gdzie Dynamo, gdzie?” – wykrzyknął wzruszony, a wypowiedź stała się ikonicznym momentem dla Szachtara. „Gdzie Jadson, gdzie?” – możemy po latach ironicznie zapytać, jak i również odpowiedzieć, że w areszcie.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Cristiano Ronaldo zmylił tropy. Mnóstwo ludzi czekało na ślub… innej pary

Jan Broda
1
Cristiano Ronaldo zmylił tropy. Mnóstwo ludzi czekało na ślub… innej pary
La Liga

Gorąco w Barcelonie. Frenkie de Jong odmówił operacji

Jan Broda
1
Gorąco w Barcelonie. Frenkie de Jong odmówił operacji

Ameryka Południowa

Reklama