Jeśli kiedyś coś nie pójdzie po waszej myśli, pomyślcie o piłkarzu, który nazywa się Jacy Maranhão Oliveira, szerzej znanym jako po prostu Jacy. 29-latek, który na co dzień występuje w barwach Coritiby (a więc jest kolegą klubowym Josue) miał wyjątkowego pecha. Strzelił gola i w przypływie radości wpadł do podziemnego tunelu. Sędzia anulował bramkę, a on musiał zejść z boiska w kontuzją.
Ta absurdalna sytuacja miała miejsce w ligowych rozgrywkach w Brazylii. Pierwsza połowa meczu Coritiba – Chapecoense powoli zbliżała się do końca, gdy Jacy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową skierował piłkę do siatki. Trzeba przyznać, że była to naprawdę efektowna akcja w jego wykonaniu, wszak mówimy o stoperze, który zachował się w polu karnym przeciwnika jak rasowy napastnik.
Nic zatem dziwnego, że 29-latek, który przecież rzadko ma okazję do celebrowania bramek, postanowił dać upust swojej radości, a przy okazji ogłosić światu dobrą nowinę, że spodziewa się potomka. Jacy chciał przeżyć tę chwilę wspólnie z kibicami i ruszył w kierunku trybun. Na jego przeszkodzie stanęła banda reklamowa, którą przeskoczył i… tutaj zaczął się jego dramat.
Uwaga, tunel! Cieszynka grozy ponownie nawiedziła Brazylię
Piłkarz Coritiby najwyraźniej zapomniał, że na obiekcie Couto Pereira znajduje się podziemny tunel prowadzący do szatni. Jacy zamiast więc na powierzchni, wylądował w stadionowych katakumbach. Całe zajście wyglądało dość groźnie, bo nagle zniknął z radaru, jednak na szczęście skończyło się tylko na strachu i Jacy o własnych siłach wygrzebał się z czeluści.
Nie obyło się natomiast bez uszczerbku na zdrowiu. Jacy, z wypisanym na twarzy grymasem, wyraźnie utykał z bólu. W przerwie został zmieniony i zasiadł na ławce rezerwowych, gdzie okładał obolałą nogę lodem. Jakby tego było mało, sędzia po konsultacji z VAR anulował jego trafienie z powodu spalonego. Pocieszeniem może być fakt, że Coritiba przynajmniej wygrała spotkanie 2:1. Mniejszym pocieszeniem jest fakt, że z powodu kontuzji straciła aż trzech zawodników.
Wciąż ważnym ogniwem Coritiby pozostaje 35-letni Josue, który także był świadkiem tego zdarzenia.
🇧🇷 Jacy hizo el empate para Chapecoense frente a Coritiba… y al festejar el gol saltó la valla y se cayó al tunel del vestuario (!).
Encima el gol se lo anularon y salió lesionado. Increible. 😳 pic.twitter.com/Vj6erNUPqE
— Nahuel Lanzón (@nahuelzn) August 9, 2026
I teraz uwaga, bo to nie pierwszy tego rodzaju incydent na stadionie w Kurytybie! W 2014 roku identyczny wypadek miał napastnik Coritiby Joel, który w przypływie radości po strzelonym golu również wpadł do tego samego tunelu. Aż strach cieszyć się z gola. Brazylijskim architektom i inżynierom rekomendujemy pochylić się nad konstrukcją obiektu. A jeśli przekracza to możliwości budżetowe, wystarczyłoby po prostu doraźnie postawić znak ostrzegawczy. Być może w ten sposób udałoby się zapobiec cieszynkom grozy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. X/Twitter