Jest się czym chwalić, więc się chwalą. Prezes Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF) Patrice Motsepe jest po fazie grupowej tegorocznego mundialu wniebowzięty – dziewięć na dziesięć afrykańskich zespołów awansowało bowiem do fazy pucharowej, co działacz uznaje za wielki wyczyn.
I trudno mu się tak naprawdę dziwić, bo zawiodła tak naprawdę tylko reprezentacja Tunezji. Beznadziejny występ Orłów Kartaginy przykrywają jednak niemałe sukcesy innych ekip.
– Ciężka praca i inwestycje w rozwój piłki nożnej dla młodzieży, profesjonalne ligi piłkarskie i infrastrukturę piłkarską w każdym z 54 stowarzyszeń członkowskich CAF przynoszą owoce – ocenia Motsepe cytowany przez portal Football Sierra Leone.
Afryka na piątkę z plusem. Świetna faza grupowa reprezentantów Czarnego Lądu
– Osiągnięcia tych dziewięciu drużyn pokazują, że afrykański futbol staje się coraz bardziej konkurencyjny i uznany na całym świecie – twierdzi prezes CAF. Nie da się ukryć, że niektóre z afrykańskich zespołów zaskoczyły bardzo pozytywnie. Bez porażki przez fazę grupową przeszła sensacyjnie Republika Zielonego Przylądka. Pomysł na siebie ma Ghana. Nawet Republika Południowej Afryki po kiepskim starcie w meczu otwarcia zdołała się otrząsnąć, wyszła z grupy i powalczyła w 1/16 z Kanadą.
– Nowe praktyki zarządzania i finansowania przyciągnęły sponsorów i partnerów, pomagając w rozwoju afrykańskiej piłki nożnej. Gratuluję również dziewięciu przewodniczącym stowarzyszeń członkowskich CAF i ich zespołom oraz dziękuję rządom afrykańskim za wsparcie tych stowarzyszeń – dodaje Motsepe.
Przekonany zresztą, że to jeszcze nie koniec sukcesów. Po odpadnięciu ekipy RPA w grze pozostaje osiem afrykańskich reprezentacji. Tej nocy zobaczymy w grze jedną z najmocniejszych – Maroko o 3:00 naszego czasu zagra bowiem z Holandią.
*Jeśli celujesz w zakłady na mundial, sprawdź ranking bukmacherów na mistrzostwa świata 2026. Warto też zwrócić uwagę na bonusy bukmacherskie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix