Najlepsi i najgorsi. Podsumowanie fazy grupowej mundialu 2026

Michał Kołkowski

28 czerwca 2026, 17:01 • 8 min czytania 27

Reklama
Najlepsi i najgorsi. Podsumowanie fazy grupowej mundialu 2026

Faza grupowa mistrzostw świata 2026 za nami! Ogromnie bolesna dla Azji, niezwykle udana dla Afryki, raczej pomyślna dla Europy i Ameryki Południowej. Działo się naprawdę sporo, ale przy takiej liczbie uczestników turnieju nie mogło być inaczej. Byliśmy świadkami i okazałych triumfów faworytów, i wielkich niespodzianek z udziałem kopciuszków. Czas zatem podsumować pierwszy etap mundialu.

Reklama

Oto nasze wyróżnienia (i antywyróżnienia) w dziesięciu kategoriach.

Podsumowanie fazy grupowej mistrzostw świata 2026

Najlepszy piłkarz – Leo Messi (Argentyna)

W tej kategorii wybór mógł być tylko jeden. Wprawdzie Leo Messi otarł się o koszmarny początek mistrzostw świata, bo niewiele przecież brakowało, by mecz z Algierią zakończył przedwcześnie z czerwoną kartką na koncie, ale poza tym argentyński weteran ma właściwie same powody do radości. Sześć goli po trzech meczach grupowych to bilans, który mówi właściwie wszystko o dyspozycji 39-latka. A przecież mogło być jeszcze lepiej, ponieważ Messi w meczu z Austrią zmarnował karnego, a w spotkaniu z Jordanią zameldował się na murawie dopiero po 60 minutach rywalizacji.

Rekord strzelecki Miro Klosego pękł, ale Messi ewidentnie nie ma zamiaru się zatrzymać. Ma ochotę na trzeci finał mundialu w karierze.

Reklama

Najgorszy piłkarz – Fernando Muslera (Urugwaj)

W zupełnie innym humorze jest natomiast Fernando Muslera, gracz o rok od Messiego starszy. 40-letni bramkarz zdecydował się na powrót do reprezentacji Urugwaju po kilku latach nieobecności, no i dziś możemy już powiedzieć, że zrobił to na własną zgubę. Muslera maczał bowiem palce w zasadzie przy wszystkich golach straconych przez swój zespół. Popełniał koszmarne, wręcz szkolne błędy. Lepiej dla niego samego by było, gdyby obejrzał ten mundial w telewizji.

Najlepsza drużyna – Francja

Rozważaliśmy nominowanie w tej kategorii reprezentacji Argentyny, ale ostatecznie postawiliśmy na Trójkolorowych. Z prostej przyczyny: reprezentacja Francji trafiła do znacznie mocniej obsadzonej grupy, a jednak wywalczyła w niej komplet punktów i wykręciła pokaźny dorobek strzelecki. Wielka w tym oczywiście zasługa fenomenalnych występów Kyliana Mbappe, Ousmane’a Dembele i Michaela Olise, którzy kolekcjonuję gole i asysty jak opętani.

Reklama

Grą obronną Francuzi przekonują nas znacznie mniej, no ale na razie udawało im się maskować te niedociągnięcia.

Ousmane Dembele

Najgorsza drużyna – Czechy

Po pierwszej kolejce murowanymi kandydatami do „zwycięstwa” w tej kategorii byli reprezentanci Republiki Południowej Afryki, którzy tak nędznie wypadli w meczu otwarcia z Meksykiem, że kompletnie przyćmili fatalną postawę Czechów w starciu z Koreą Południową. No ale później dziadostwo naszych południowych sąsiadów wyszło już na światło dzienne w całej, chciałoby się rzec, okazałości. Remis z RPA, klęska z Meksykiem i ekspresowy powrót do domu… Wiedzieliśmy, że dla Czechów sam awans na mundial był dość niespodziewanym sukcesem, ale nie spodziewaliśmy się, że zaprezentują oni aż tak toporny futbol.

Czechy – krajobraz po mundialowej klęsce. „Może być jeszcze gorzej”

Reklama

Zupełnie nas nie dziwi, że dziennikarze i eksperci z Pragi i okolic biją na alarm i ostrzegają: „świat nam odjeżdża”. Bo faktycznie tak to na tym mundialu wyglądało, a przecież reprezentacja Czech trafiła do – dyplomatycznie rzecz ujmując – niezbyt wymagającej grupy.

Największa sensacja – Republika Zielonego Przylądka

Nie wygrali jak dotąd na mistrzostwach ani jednego spotkania, ale bezbramkowy remis z reprezentacją Hiszpanii z pewnością smakował słodko jak triumf. Nie przez przypadek Vozinha, doświadczony bramkarz Republiki Zielonego Przylądka, po meczu z mistrzami Europy stał się nagle globalną supergwiazdą.

Babcia bohaterem turnieju! Vozinha został legendą mistrzostw świata

Pisaliśmy na Weszło: – Losy tego bramkarza to samograj do sportowego wyciskacza łez. Chłopak, który długo grał w piłkę amatorsko, w lokalnej lidze, przez angolski klub dostał się do Europy – do mołdawskiego Zimbru Kiszyniów. Po wielu latach rozważał koniec kariery, ale zdecydował, że jeszcze chwilę pociągnie. I awansował z drużyną narodową na pierwszy mundial w dziejach, zostając bohaterem w debiucie z Hiszpanią. Jego konto na Instagramie wręcz eksplodowało: z 50 tysięcy obserwujących dorobił się sześciu milionów. Akcję rozkręcił brazylijski influencer, który zachęcał do zrobienia z Vozinhii gwiazdy turnieju.

Reklama

Jednak reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka to nie tylko Vozinha. Mówimy o naprawdę nieźle poukładanej ekipie, która potrafi zagrać z otwartą przyłbicą nawet w wyżej notowanymi przeciwnikami, a o czym przekonał się Urugwaj. W nagrodę Kabowerdeńczycy mają teraz mecz z Argentyną w 1/16 finału mistrzostw.

Oczy piłkarskiego świata znowu skupią się na nich!

Największe rozczarowanie – Urugwaj

Mocnym kandydatem była w tej kategorii także Turcja, jednak Urugwaj swoją wtopą w fazie grupowej mundialu przelicytował ekipę znad Bosforu.

Dobry trener, tylko wyników nie ma. Bielsa znów zawodzi na mundialu

Reklama

Porażka z Hiszpanią – nawet przeciętnie dysponowaną – byłaby jeszcze w wykonaniu Urugwajczyków do przyjęcia, ale już remisy z Arabią Saudyjską i Republiką Zielonego Przylądka to po prostu blamaż drużyny Marcelo Bielsy. Od dłuższego czasu zza kulis urugwajskiej kadry docierały informacje o niesnaskach na linii selekcjoner – zespół, no i musiało być w tych plotkach coś więcej niż ziarno prawdy, bo ekipa La Celeste funkcjonowała w mundialowych realiach naprawdę słabiutko i nie można wszystkich jej potknięć usprawiedliwić koszmarną postawą wspomnianego już wcześniej Fernando Muslery. Puentą występu Urugwajczyków na mundialu była czerwona kartka sfrustrowanego oszołoma Agustina Canobbio i kolejna medialna tyrada rozjuszonego Bielsy.

Przykry widok.

Marcelo Bielsa

Najpiękniejszy moment – Sebastian Beccacece w euforii

Trochę tych pięknych momentów w fazie grupowej było. Leo Messi ze strzeleckim rekordem wszech czasów, Guillermo Ochoa dopisujący występ na kolejnym mundialu, Curaçao strzelające gola Niemcom ku wzruszeniu Dicka Advocaata, a potem urywające punkt Ekwadorowi, 73-letni Carlos Queiroz zrywający się do biegu po triumfie Ghany nad Panamą, odrodzenie Cristiano Ronaldo w meczu Uzbekistanem, Ståle Solbakken celebrujący triumf nad Senegalem w objęciach żony…

Reklama

Same pamiętne sceny, a moglibyśmy tę wyliczankę jeszcze długo prowadzić.

Największą furorę w mediach społecznościowych zrobił chyba jednak Sebastian Beccacece, selekcjoner reprezentacji Ekwadoru, w szale radości po bramce na 2:1 w starciu z Niemcami. Bramce, dodajmy, zasłużonej – gdyby Ekwador poległ w fazie grupowej, byłoby to z wielką szkodą dla turnieju.

Reklama

Największy skandal – traktowanie reprezentacji Iranu w USA

Tutaj bez wątpliwości. Potraktowanie reprezentantów Iranu jak potencjalnych terrorystów przez władze Stanów Zjednoczonych po prostu wypaczyło uczciwość rywalizacji na mistrzostwach świata. Nie wszyscy uczestnicy turnieju mieli równe szanse, by zaprezentować się z najlepszej strony.

– Te mistrzostwa świata to katastrofa, katastrofa. FIFA musi rozwiązać każdy problem, ale niestety od początku nie udało się jej tego zrobić. Pan Infantino przyszedł do naszej szatni po meczu z Nową Zelandią i powiedział: „To dopiero początek” [turnieju], lecz faza grupowa kończy się jutro. Nie mamy tu naszych logistyków, nie mają wiz. Jak to możliwe, że cały czas musimy podróżować z Tijuany? – pytał Mehdi Taremi po meczu z Egiptem. – Kochamy ludzi w Tijuanie. Kochamy Meksyk. To skromni ludzie i kochamy ich. Jednak jako profesjonalni zawodnicy występujący w profesjonalnych rozgrywkach, uważamy, że to nie jest w porządku. To niesprawiedliwe. Naszym zdaniem to niesprawiedliwe. Czy dla FIFA to jest niesprawiedliwie?

Reklama

– Kto chce nam pomóc? Jeśli chcą, żebyśmy odpadli, to dobrze, odpadniemy. Ale to niesprawiedliwe. Nie mamy ludzi od odnowy ani od logistyki, którzy by nam pomogli. Zawsze narzekamy na te rzeczy, ale nikt nam nie pomaga, nikt. Musimy tu walczyć ze wszystkim. Nie wiem, czego ludzie chcą. Patrząc z naszej perspektywy, to tak, myślę, że pasuje im taka sytuacja… Jak to możliwe, że gramy 90 minut i potem od razu musimy wracać do Tijuany… – zakończył.

Ostatecznie reprezentacja Iranu zajęła dziewiątą lokatę w klasyfikacji trzech miejsc i pożegnała się z turniejem.

Najlepszy mecz – Anglia – Chorwacja 4:2

Gdyby mecze składały się tylko z 45 minut, to pewnie wyróżnilibyśmy w tej kategorii drugą połowę spotkania Holandia – Japonia, kiedy to obie ekipy wskoczyły na nadzwyczaj wysokie obroty i urządziły spektakularną wręcz wymianę ciosów. No ale trzeba patrzeć na pełne 90 minut, a pierwsza odsłona holendersko-japońskiej konfrontacji była przeraźliwie nudna. Dlatego za najlepszy mecz fazy grupowej uznaliśmy starcie Anglików z Chorwatami. Co w sumie jest dość zaskakujące, ponieważ Synowie Albionu na przestrzeni ostatnich lat nie przyzwyczaili nas do udziału w efektownych widowiskach podczas wielkich turniejów.

Reklama

Na wzmiankę zasługują też mecze Ekwadoru z Niemcami, Ekwadoru z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Norwegii z Senegalem, Norwegii z Francją, Portugalii z Kolumbią (tak, mimo bezbramkowego rezultatu!), a nawet Maroka z Haiti.

Najpiękniejszy gol – Wilson Isidor (Haiti) vs Maroko

Pewnie można tu było umieścić bramkę Leo Messiego z Algierią czy Kyliana Mbappe z Senegalem… No ale ile jeszcze okazji będzie miał Wilson Isidorio z reprezentacji Haiti, by zostać wyróżnionym w ramach mundialowych podsumowań? Zapewne: zero.

A jego bramka w spotkaniu z Marokiem była naprawdę kapitalna!

Reklama

***

A kogo Wy byście wyróżnili w tych dziesięciu kategoriach? Dajcie znać w komentarzach!

Reklama

fot. NewsPix.pl

27 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama