Kadrowicz o pracy z Probierzem: Czułem ogromną presję

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

28 czerwca 2026, 15:06 • 2 min czytania 8

Reklama
Kadrowicz o pracy z Probierzem: Czułem ogromną presję

Dotychczasowa kariera reprezentacyjna Mateusza Bogusza jest niczym mrugnięcie okiem. Wszystkie pięć występów z Orzełkiem na piersi pomocnik zanotował pod wodzą Michała Probierza. W rozmowie w „Foot Trucku” zawodnik opowiedział, że nie do końca rozumiał wszystkie decyzje byłego selekcjonera.

Reklama

Najlepszym okresem w karierze Bogusza była wiosna 2024 roku. Polak strzelał i asystował wtedy jak na zawołanie w barwach Los Angeles FC. Nie otrzymał jednak powołania od Michała Probierza na EURO.

Mateusz Bogusz o swojej karierze reprezentacyjnej

Kadrze Probierza nie udało się wówczas wyjść z grupy, ale trener pozostał na swoim stanowisku i poprowadził Biało-Czerwonych w Lidze Narodów. Że skończyło się spadkiem do Dywizji B, wszyscy pamiętamy. Właśnie w tamtej edycji tych rozgrywek szansę od Probierza dostał Mateusz Bogusz. Pierwszy mecz zagrał na wyjeździe z Chorwacją i nie pokazał się w nim z najlepszej strony, o czym na gorąco mówił sam zawodnik. W niedawnej rozmowie w „Foot Trucku” nieco zmienił jednak zdanie.

Reklama

– Pierwszy mecz zagrałem z Chorwacją w Lidze Narodów i nie uważam, że zagrałem źle. To był ciężki mecz, pierwszą połowę graliśmy dobrze. W drugiej to oni nas złapali, ale nie uważam, że było źle. Drugi mecz z Portugalią – „Szymi” miał kontuzję. Gram sobie w dziadka i nagle mnie wołają: „wchodzisz, grasz od początku”. I też dobrze zagrałem. Trener zdjął mnie w przerwie, kiedy było 0:0 i też nie rozumiałem za bardzo, dlaczego. Wiadomo, to jest kadra, jest mnóstwo zawodników, których trzeba sprawdzić, bo są tylko dwa mecze. Ale odczuwałem, że jestem jego „ulubieńcem” – mówił 24-latek.

Ostatni mecz w reprezentacji Polski Bogusz rozegrał w czerwcu 2025 roku, kiedy Biało-Czerwoni pokonali Mołdawię 2:0. Kilka dni później było pamiętne spotkanie z Finlandią i „afera opaskowa”, która była końcem pracy Probierza.

– Nie wiem, czy trener Probierz mnie do końca lubił. Było parę sytuacji i meczów, że było ciężko. Czułem olbrzymią presję, grając tam. Cieszyłem się, że tam byłem i szkoda, że wypadłem z kadry praktycznie z dnia na dzień, przestałem grać – zdradził pomocnik.

– Patrząc na moje występy, czy ja zagrałem na swoim poziomie? Nie zagrałem, analizowałem to wszystko i mam do zaoferowania znacznie więcej. Ale czy też zagrałem, żeby mnie tak kasować za każdym razem? – dodał.

Reklama

Zimą Bogusz odszedł z meksykańskiego Cruz Azul i wrócił do MLS. W trwającym sezonie gra na chwałę Houston Dynamo. Jak sam twierdzi, jego celem jest jednak powrót do Europy.

Fot. Newspix

8 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama