W mediach sporo się mówi, że już w najbliższych tygodniach z Lechem mogą pożegnać się Antoni Kozubal czy Michał Gurgul, a chętnych też nie brakowałoby na Wojciecha Mońkę. Jak na razie mistrz Polski zdecydował o przyszłości innego młodego zawodnika wychowanego w akademii. W kolejnym sezonie ma on podjąć realną rywalizację z bardziej doświadczonymi konkurentami.
Lech w mediach społecznościowych ogłosił decyzję dotyczącą 19-letniego Mateusza Pruchniewskiego. Młody bramkarz przedłużył swój kontrakt z mistrzem Polski. Ten będzie teraz obowiązywał do końca czerwca 2030. Według słów przedstawiciela władz klubu, wychowanek zostanie przy Bułgarskiej i będzie rywalizował o swoje szanse w ekipie Nielsa Frederiksena.
– Mateusz w bardzo młodym wieku dowiódł, że jest w stanie prezentować umiejętności na wysokim poziomie także w dorosłej piłce. Mógł czerpać od pozostałych bramkarzy, z którymi trenował przy Bułgarskiej, to pozwalało mu rozwijać się i wskakiwać na wyższy poziom. Teraz przedłużamy z nim kontrakt o kolejne cztery lata. Chcemy, żeby podjął rywalizację w pierwszej drużynie i stanowił już realną konkurencję dla starszych i bardziej doświadczonych kolegów – stwierdził w rozmowie z klubowymi mediami dyrektor sportowy Tomasz Rząsa.
Matusz Pruchniewski zostaje z nami na dłużej 🥳 Nowa umowa bramkarza Kolejorza będzie obowiązywać przez najbliższe cztery lata, do 30 czerwca 2030 roku.
🗣️ Bardzo się cieszę, to dla mnie kolejny krok naprzód. Chcę rywalizować o miejsce w bramce i nie zamierzam się bać tej walki, jestem na nią gotowy.
#Pruchniewski2030 pic.twitter.com/hYhXkSwrBn
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) June 26, 2026
Młody bramkarz na dłużej w Lechu. Ma walczyć o miejsce w składzie
Prawdę mówiąc, Mateusz Pruchniewski zdecydowanie nie będzie miał najłatwiejszego zadania, by zadebiutować w pierwszym zespole. Wszystko wskazuje na to, że pierwszym wyborem Nielsa Frederiksena będzie Mateusz Lis, który wraca do Polski po bardzo udanym sezonie w Turcji. W klubie wciąż obecny jest Bartosz Mrozek, chociaż nie jest tajemnicą, że tego lata prawdopobnie opuści Poznań. Wtedy młody Pruchniewski zapewne pełniłby rolę numeru dwa.
19-latek do tej pory zbierał doświadczenie w młodzieżowych zespołach Kolejorza oraz w rezerwach. W nich zaliczył 38 występów, z czego 13 w ostatnim sezonie. W kampanii 2024/25 bramkarz był wypożyczony do Pogoni Siedlce. Na drugim szczeblu rozgrywkowym zagrał w 20 spotkaniach. Wiosną trener wolał stawiać na bardziej doświadczonego Jakuba Lemanowicza.
– Nie ukrywam, że trochę już jestem w pierwszym zespole. Zaczynałem w wieku 15 lat, także minęło już trochę tego czasu. Bardzo się cieszę z tego nowego kontraktu, to dla mnie kolejny krok naprzód. Chcę rywalizować o miejsce w bramce i nie zamierzam się bać tej walki, bez wątpienia jestem na nią gotowy – przyznaje Pruchniewski. – Nie ma zresztą na co czekać, ja rywalizowałem, rywalizuję i będę rywalizował zawsze na sto procent. Nie zamierzam nikomu odpuszczać. Ale oczywiście przy tym jestem w dobrych, koleżeńskich relacjach z konkurentami, darzymy się szacunkiem. Chciałbym być kolejnym wychowankiem, który na dłużej wskoczy do składu Lecha – przyznał Pruchniewski.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix