W ostatnich godzinach pojawiła się mocno zaskakująca informacja o tym, że z Lechem za dwa miliony euro pożegna się Kornel Lisman. Szeregi mistrza Polski opuści także jego rówieśnik. On jednak w kraju zostanie i uda się już na kolejne wypożyczenie. Po raz kolejny wyląduje na zapleczu Ekstraklasy.
Odra Opole w mediach społecznościowych przedstawiła zawodnika, który w najbliższym sezonie będzie reprezentował jej barwy. Na zasadzie rocznego wypożyczenia z Lecha trafił tam Bartosz Barański, któremu ciężko byłoby o jakiekolwiek minuty w ekipie Nielsa Frederiksena. Do tej pory zaliczył tylko jeden występ w pierwszym zespole Kolejorza.
– Wśród nowych twarzy w kadrze Dumy Opolszczyzny na nadchodzący sezon zobaczymy Bartłomieja Barańskiego. Nowy zawodnik naszego Klubu jest młodzieżowym reprezentantem Polski występującym na pozycji pomocnika. 19-latek ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowym GKS-ie Tychy, a do Odry dołącza również na zasadzie wypożyczenia z aktualnego mistrza Polski, Lecha Poznań, obowiązującego do końca rozgrywek 2026/27 – czytamy na oficjalnej strony pierwszoligowej ekipy.
🆕 Bartłomiej Barański dołącza do Odry Opole ✍️
Wśród nowych twarzy w kadrze Dumy Opolszczyzny na nadchodzący sezon zobaczymy Bartłomieja Barańskiego. Nowy zawodnik naszego Klubu jest młodzieżowym reprezentantem Polski występującym na pozycji pomocnika. 19-latek ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowym GKS-ie Tychy, a do Odry dołącza również na zasadzie wypożyczenia z aktualnego mistrza Polski, Lecha Poznań, obowiązującego do końca rozgrywek 2026/27.
Bartek, witamy w Opolu i życzymy wielu udanych spotkań w barwach Odry! 🔵🔴
— Odra Opole (@OdraOpolepl) June 24, 2026
Lech oddał młodego zawodnika na wypożyczenie. U Frederiksena się nie nagrał
Barański wrócił do Lecha latem minionego roku po udanym okresie spędzonym w Ruchu Chorzów. Nie udało mu się jednak przekonać do siebie Nielsa Frederiksena. Dostał zaledwie jedną szansę. Zagrał 20 minut w rewanżowym spotkaniu eliminacji Ligi Europy z belgijskim Genk. Spory wpływ miał na to fakt, że mistrzowie Polski w pierwszym spotkaniu przegrali aż 1:5, więc na wyjeździe duński trener zdecydował się mocniej postawić na zmienników.
Na tym się jednak skończyło i do końca roku siedział albo na ławce rezerwowych albo na trybunach. Jedyne jego występy miały miejsce w trzecioligowych rezerwach. W przerwie zimowej udał się na wypożyczenie do GKS-u Tychy, który znajdował się w bardzo trudnej sytuacji. Mimo że utrzymać się nie udało, to 20-latek najpierw pod wodzą Łukasza Piszczka, a następnie Rene Pomsa, występował regularnie.
Najlepiej o tym świadczy fakt, że Bartłomiej Barański wystąpił w każdym możliwym ligowym spotkaniu w barwach Tyszan. W 15 meczach rozgrał ponad 1000 minut i strzelił jednego gola. W ostatnim sezonie zagrał także w czterech spotkaniach reprezentacji Polski do lat 20.
Barański jest trzecim wzmocnieniem Odry przed startem sezonu. Wcześniej do Opola przenieśli się Mathieu Scalet z Motoru Lublin oraz Branislav Spacil z Górnika Łęczna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix