Na starcie nowego sezonu zobaczymy mocno odmieniony zespół Motoru Lublin. Mimo że nie ogłoszono jeszcze ani jednego transferu, to co chwilę pojawiają się informacje o odejściach kolejnych zawodników. Tym razem z drużyną żegna się skrzydłowy, który był ważnym punktem szerszego składu, chociaż ciężko powiedzieć, żeby odgrywał kluczową rolę.
Motor za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował już o kolejnym zawodniku, który w przyszłym sezonie nie będzie występował w zespole Mateusza Stolarskiego. Tym razem jest to Bradley van Hoeven, który nie przedłuży swojego wygasającego kontraktu. Holender trafił do Lublina w 2024 roku, czyli tuż po awansie do Ekstraklasy i podpisał wtedy roczną umowę, ale znalazła się w niej opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy, z której klub postanowił skorzystać.
Motorowcy, Bradly van Hoeven nie będzie już zawodnikiem Motoru Lublin. Holenderski skrzydłowy odejdzie z klubu po dwóch latach występów w żółto-biało-niebieskich barwach.
Bradly, dziękujemy za występy w barwach Motoru przez ostatnie dwa lata i życzymy powodzenia w dalszej… pic.twitter.com/QHAzmxAjhD
— Motor Lublin (@MotorLublin) June 10, 2026
Motor żegna kolejnych zawodników. Coraz bliżej do dwucyfrówki
Lista odejść z zespołu Mateusza Stolarskiego robi się już naprawdę pokaźna. Kilku z jego podopiecznych zasiliło szeregi ligowych rywali. I tak: Ivan Brkić trafił do Legii, Bartosz Wolski do GKS-u Katowice, Michał Król do Wisły Płock, a Kacper Karasek zasilił Radomiaka.
Z kolei Bradleya van Hoevena należy zaliczyć do tych graczy, którzy nie podpisali nowego kontraktu, aczkolwiek wciąż ich przyszłość nie jest wyjaśniona. Poza Holendrem w takiej sytuacji znajdują się także Arkadiusz Najemski, Renat Dadaszow, Mathieu Scalet oraz Filip Wójcik. Prosty rachunek, że trener ekipy z Lubelszczyzny w przyszłych rozgrywkach nie będzie mógł skorzystać z przynajmniej dziewięciu swoich graczy.
Nie jest jednak powiedziane, że na tym licznik odejść się zatrzyma. Wciąż nie wiemy, czy zostanie przedłużony kończący się kontrakt choćby z Sergim Samperem. W ostatnim czas chęć spróbowania sił w silniejszej lidze sugerował Jacques Ndiaye.
– Oczywiście rozumiem, że oferta musi być satysfakcjonująca dla klubu, ale chciałbym przypomnieć, że gram w Motorze Lublin już 2,5 roku. W związku z tym uważam, że nadszedł czas, by spróbować sił w jednej z najsilniejszych lig w Europie i pokazać się na arenie międzynarodowej. Zwłaszcza, że takie oferty zaczęły się pojawiać. Wiedzcie, że jestem prawdziwym kibicem Motoru Lublin i czuję się tu bardzo dobrze, ale jednym z argumentów, który skłonił mnie do podpisania kontraktu z Motorem Lublin, była obietnica pana prezesa i trenera, że nie będą utrudniać mi transferu do jednej z topowych lig w Europie – mówił Senegalczyk w rozmowie z TVP Sport.
Bradley van Hoeven w barwach Motoru wystąpił łącznie w 43 meczach, strzelił dwa gole oraz dorzucił cztery ostatnie podania. W tym sezonie w 28 ligowych występach rozegrał ponad 1100 minut, ani razu nie trafił do siatki rywala, ale zanotował cztery asysty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix