Szwajcarska gwiazda poza mundialem?! Powody są zaskakujące!

Kacper Korpak

03 czerwca 2026, 12:02 • 3 min czytania 12

Reklama
Szwajcarska gwiazda poza mundialem?! Powody są zaskakujące!

Reprezentacja Szwajcarii dotarła prawie w komplecie do Stanów Zjednoczonych, aby na miejscu przygotować się do zbliżających się wielkimi krokami mistrzostw świata. Dlaczego prawie w komplecie? W Los Angeles nie zjawił się jeden z najlepszych strzelców w historii Szwajcarii – Breel Embolo. Powody jego nieobecności są zaskakujące.

Reklama

Kalifornijskie przygotowania

Podopieczni selekcjonera Murata Yakina już we wtorek przylecieli z Zurychu do Los Angeles. Cała drużyna ma trenować w San Diego, aby odpowiednio przygotować się do mundialu. W planach jest między innymi kontrolne starcie z reprezentacją Australii. Czasu do „głównego egzaminu” zostało im jednak niewiele, gdyż pierwszy mecz Szwajcarzy zagrają już 13. czerwca przeciwko reprezentacji Kataru. Wcześniejszy przyjazd miał zapewnić im względny spokój. Jak się jednak okazuje, problemy zaczęły się już przed przyjazdem do Kalifornii.

Przez kłopoty z dokumentami Breel Embolo nie mógł polecieć z resztą drużyny do Stanów Zjednoczonych. Podczas kontroli okazało się, że ESTA (Elektroniczny System Autoryzacji Podróży) napastnika Stade Rennais nie jest już ważny. O godzinie 10.30 szwajcarska federacja została poinformowana o toczącej się analizie wniosku Embolo. Oficjalne powody obaw Stanów Zjednoczonych nie są znane, jednak możemy się domyślać o co chodzi. Były napastnik FC Basel ma bowiem „bogatą” historię różnych występków pozaboiskowych.

Reklama

Widoczny nie tylko na boisku

Embolo podczas swojej dotychczasowej kariery wpisuje się nie tylko na listy strzelców. Jego postać znana jest również stróżom prawa w kilku krajach. W 2021 roku, podczas trwającego z powodu pandemii lockdownu, Embolo, który reprezentował wtedy barwy Borussii Moenchengladbach, postanowił wybrać się z przyjaciółmi na imprezę. Według przedstawionego przez policję przebiegu wydarzeń, napastnik urodzony w Kamerunie, uciekał z miejsca hucznej posiadówki przez okno w dachu. Odnaleziony w mieszkaniu obok, tłumaczył się, że oglądał jedynie mecz koszykówki. Klub za prawdziwą wersję przyjął tę przedstawioną przez stróży prawa. Odrobina szaleństwa kosztowała Szwajcara 200 tysięcy euro.

„To, co zrobił Breel było złe i nieodpowiednie. Naruszył przepisy obowiązujące wszystkich mieszkańców i dlatego został ukarany i to w taki sposób, by była to dla niego dotkliwa, czytelna kara” skomentował dyrektor sportowy Borussii Moenchengladbach Max Eberl.

W 2024 roku Embolo ponownie zasłynął z pozaboiskowych wydarzeń. Tym razem w swojej ojczyźnie. 29-latek był powiązany ze sprawą załatwiania fałszywych certyfikatów medycznych. Niektóre szwajcarskie media podają również, że w 2023 roku Embolo został skazany przez sąd za groźby wobec innych.

Jednak te sprawy miały miejsce przed tym jak rok temu Embolo bez problemu dostał pozwolenie na przybycie do USA. W czerwcu 2025 roku piłkarz pojechał ze swoją reprezentacją do Stanów, aby rozegrać towarzyskie mecze z Meksykiem i właśnie Stanami Zjednoczonymi. W meczu z Amerykanami strzelił nawet gola, a Szwajcarzy wygrali tamto spotkanie 4:0.

Reklama

Ogromne osłabienie

Jeśli Embolo nie uda się dotrzeć do Stanów, reprezentacja Szwajcarii będzie miała nie lada problem. Embolo to dziewiąty najskuteczniejszy strzelec w historii kadry, a ma przecież zaledwie 29 lat. Dla kadry rozegrał 86 spotkań, w których 24 razy trafiał do bramki przeciwników. Jeśli napastnikowi uda się dotrzeć na turniej, będą to dla niego trzecie mistrzostwa świata.

Szwajcarska federacja jest dobrej myśli. Jej przedstawiciele wciąż są w kontakcie z odpowiednimi władzami i spodziewają się, że Breel dołączy do zespołu w najbliższych dniach. Nawet bez Embolo Szwajcarzy będą jednak faworytami grupy B, w której zmierzą się z Kanadą, Katarem oraz Bośnią i Hercegowiną.

*Przed obstawianiem meczów warto wiedzieć, gdzie obstawiać Mistrzostwa Świata 2026. Pomaga w tym ranking bukmacherów na mistrzostwa świata 2026.

Reklama
12 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Jan Broda
11
Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Inne reprezentacje

Reklama