Lamine Ba nie dokończył meczu z Cracovią. Kilkanaście minut przed końcowym gwizdkiem defensor Śląska zobaczył czerwoną kartkę za faul na Mateuszu Praszeliku. Beniaminek złożył do Komisji Ligi odwołanie ws. decyzji Bartosza Frankowskiego. Wcześniej sędzia popełnił błąd nie odgwizdując przewinienia na Mauretańczyku.
W niedzielne popołudnie drugi raz w tym sezonie Ekstraklasy piłkarz wyleciał z czerwoną kartką. Znów taka kara miała miejsce w meczu z udziałem krakowskiego klubu. W otwierającym sezon meczu Radomiak – Wieczysta dwie żółte kartki obejrzał kapitan beniaminka, Mikkel Maigaard. Dwa tygodnie później bezpośrednią czerwoną kartkę dostał Lamine Ba. Stoper Śląska został wykluczony przez sędziego Bartosza Frankowskiego za atak powyżej kostki na Mateuszu Praszeliku. Notabene były gracz Śląska raptem dwie minuty wcześniej wszedł na boisko.
LAMINE BA WYRZUCONY Z BOISKA! 🟥 Zobaczcie w jakich okolicznościach środkowy obrońca Śląska otrzymał czerwoną kartkę! 🚨
📺 Oglądaj: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/9bEW4wd87q
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 9, 2026
Frankowski niepotrzebnie zwlekał
Kiedy sędzia nakazał wznowić grę, wielu widzów mogło wpaść w konsternację. Rzutu wolnego nie miała bowiem Cracovia, a Śląsk. Tuż przed wejściem w Praszelika Ba został pociągnięty przez Kahveha Zahiroleslama. Frankowski uznał, że napastnik „Pasów” nieprzepisowo próbuje zatrzymać rywala, ale nie użył gwizdka. Gdyby od razu przerwał grę, do tego wślizgu mogłoby nie dojść. Ekspert sędziowski Canal+, Adam Lyczmański, w programie „Liga+Extra” stwierdził, że błędem było czekanie z gwizdkiem, ale mimo to czerwona kartka się należała.
– To jest błąd techniczny sędziego, który niepotrzebnie czeka z gwizdkiem. Należało natychmiast zagwizdać, nie jest to strefa do stosowania jakiejkolwiek korzyści, wyczekiwania na rozwój akcji. Zapewne ten szybszy gwizdek nie doprowadziłby do tego, co się zdarzyło. Należało gwizdnąć faul na zawodniku Śląska, tym, który potem w walce o piłkę zaatakował przeciwnika. Gdyby ten rozbrzmiał szybciej, zapewne do tego by nie doszło. Ale niestety, ten drobny błąd, bo tak go można nazwać, spowodował całą tę sytuację – uzasadniał.
Imaz nie jest sobą. Nie dołączę do krytyki Grzelaka || PrzeMyślenia #3
– Pamiętajmy, po pierwsze chronologia zdarzeń. Najpierw jest faul dla zawodnika z Wrocławia, czyli jest rzut wolny dla Śląska, ale to, co się dzieje potem, nie zwalnia z sankcji tego zawodnika, który był wcześniej faulowany. Tak, jak sędzia postąpił finalnie, nie miał wyjścia zrobić inaczej. Jest to rzut wolny dla Śląska za faul na Ba. Następnie tenże zawodnik otrzymuje słuszną czerwoną kartkę za ten atak na przeciwnika. Dwie sekundy wcześniej gwizdnąć i nie mamy tej sytuacji. Ale niestety, stało się – dodał były sędzia Ekstraklasy.
Śląsk złoży odwołanie
Śląsk nie zamierza odpuszczać. Beniaminek poinformował, że złożył do Komisji Ligi odwołanie ws. czerwonej kartki dla stopera. – Uważamy, że wymierzona kara wynika z błędnej oceny zdarzenia dokonanej przez arbitra. Wcześniej w tej akcji zawodnik Śląska był faulowany, co miało bezpośredni wpływ na dalszy przebieg zdarzenia – czytamy w komunikacie. Jeśli jednak Kolegium Sędziów PZPN podtrzyma decyzję Frankowskiego, trener Ante Simundza będzie musiał radzić sobie w derbach z Zagłębiem Lubin bez swojego podstawowego zawodnika.
ℹ️ Klub złoży odwołanie do Komisji Ligi od bezpośredniej czerwonej kartki dla Lamine Ba w meczu #ŚLĄCRA. Uważamy, że wymierzona kara wynika z błędnej oceny zdarzenia dokonanej przez arbitra. Wcześniej w tej akcji zawodnik Śląska był faulowany, co miało bezpośredni wpływ na dalszy… pic.twitter.com/Sp0lR8O9LM
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) August 10, 2026
Pierwsze od maja 2025 roku derby Dolnego Śląska rozegrane zostaną w sobotę 15 sierpnia o godzinie 14:45. Gospodarzem będą „Miedziowi”. Ostatnie zwycięstwo w Lubinie Śląsk odniósł w grudniu 2023 roku. Ostatnia wizyta WKS-u w tym mieście zakończyła się jego przegraną 0:3.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix