Duże zmiany w Motorze Lublin. Ważne postaci odchodzą

Mikołaj Duda

25 maja 2026, 15:16 • 3 min czytania 9

Reklama
Duże zmiany w Motorze Lublin. Ważne postaci odchodzą

Jeszcze na dobre nie opadł kurz po zakończeniu ostatniej kolejki tego sezonu Ekstraklasy, a w klubach już dochodzi do sporych zmian. Na prowadzenie wysuwa się Motor Lublin, który właśnie ogłosił pożegnanie jednej z najbardziej istotnych osób. Na tym jednak nie koniec, bo wkrótce z Lubelszczyzną mają pożegnać się także najbliżsi współpracownicy Mateusza Stolarskiego. 

Reklama

Motor za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że decyzję o zakończeniu swojej pracy w klubie podjął Michał Szprendałowicz, czyli dotychczasowy dyrektor odpowiadający za marketing oraz komunikację. Były rzecznik prasowy Lechii Gdańsk pracował w Lublinie od października 2024 roku. Jego miejsce zajął Mariusz Dymarski.

To dla mnie bardzo trudna decyzja, ale zdecydowałem się zakończyć pracę w Motorze Lublin wraz z ostatnim meczem. Przez te dwa sezony starałem się każdego dnia włożyć kawał serducha w rozwój klubu i pracować, jak umiem najlepiej. Jestem wdzięczny za Wasze wsparcie, każdy miły głos z waszej strony i wszystkie podpowiedzi, co można zrobić lepiej. Teraz czas trochę odpocząć, a potem poszukać nowego wyzwania – przekazał Szprendałowicz.

Reklama

Zmiany nie tylko w gabinetach. Szykuje się rewolucja w sztabie szkoleniowym

Na tym jednak nie koniec zmian w klubie z Lublina. Jak przekazał Kacper Tomczyk z TVP Sport, bliscy zakończenia współpracy z Motorem są Rasmus Jansson oraz Gert Remmel. To dwaj trenerzy odgrywający do tej pory kluczowe role w sztabie szkoleniowym Mateusza Stolarskiego.

Pierwszy z nich to 29-letni Fin, który do Polski trafił jesienią 2023 roku. Początkowo pracował w juniorskich drużynach Miedzi Legnica, ale już pół roku później dostał szansę, by wykazać się w Motorze. Najwidoczniej zrobił na tyle dobre wrażenie, że zwrócił na siebie uwagę bośniackiej federacji. Jansson w reprezentacji Bośni i Hercegowiny, która zagra na mundialu w Ameryce Północnej, odpowiada za analizę przeciwników.

Z kolei Gert Remmel to znacznie bardziej doświadczony Estończyk, który po pracy w Stali Rzeszów przeniósł się do Lublina przed startem poprzedniego sezonu. Bardzo pozytywnie o pracy 50-latka wypowiadał się swego czasu Jakub Łabojko.

W życiu kieruję się logiką. Gert Remmel często nam powtarza, co to znaczy bullshit. Bullshit to rzeczy, które nam się wydają, ale nie są poparte liczbami. To jest inteligentny facet, wykłada w szkole w Anglii. Tłumaczy, że fakty to liczby, a na nich wszystko w życiu jest oparte. Bez liczb nie da się przeżyć ani godziny. Numery telefonu, konto bankowe, bez zegarka nie wiesz, która godzina. Liczby są wszędzie. W piłce również. Oczywiście trzeba wiedzieć, co z nich wybrać. Liczenie dla samego liczenia nie ma sensu. Ktoś pokaże liczby, z których nic nie wynika, a później zawodnicy mają to realizować. Tylko nikt nie wie, o co chodzi. – mówił na łamach Przeglądu Sportowego piłkarz Motoru.

Reklama

Ekipa Mateusza Stolarskiego sezon zakończyła na 12. miejscu w tabeli z 43 punktami na koncie.

Fot. Newspix

9 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Moto

Drift Masters: Korpuliński z przełomowym weekendem. Popisowy wynik Polaka

Marcin Ziółkowski
1
Drift Masters: Korpuliński z przełomowym weekendem. Popisowy wynik Polaka

Ekstraklasa

Reklama