Czeka na to od kilku lat. Więcek coraz bliżej powrotu na tron w Drift Masters

Marcin Ziółkowski

17 sierpnia 2026, 20:24 • 4 min czytania 0

Reklama
Czeka na to od kilku lat. Więcek coraz bliżej powrotu na tron w Drift Masters

Piotr Więcek po raz ostatni sięgnął po tytuł w serii Drift Masters w 2022 roku. Od tego czasu do tronu dorwali się zagraniczni drifterzy. Po czterech latach ta seria może się jednak skończyć, bowiem zawodnik z Płocka jest na pole position do kolejnego mistrzostwa! To właśnie Więcka możemy nazwać największym wygranym zmagań na wyjątkowym obiekcie, jakim jest niemieckie Ferropolis. Dlaczego wyjątkowym? 

Reklama

Drift Masters w Mieście Żelaza

Drift Masters wchodzi w decydującą fazę. Po pięciu rundach rozegranych na praktycznie całej rozpiętości Starego Kontynentu (Włochy, Hiszpania, Irlandia, Finlandia, Łotwa), przyszedł czas na zawody w Mieście Żelaza, bo tak właśnie mówi się o niemieckim Ferropolis.

To absolutnie wyjątkowe miejsce w skali całego motorsportowego świata. Lokalizacja z regionu Saksonia-Anhalt znajduje się w prawdziwie niesamowitej scenerii – dawnej kopalni odkrywkowej położonej na środku sztucznego jeziora.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Hartmut Bösener (@hartmutboesener)

Reklama

Piątkowe kwalifikacje wygrał Conor Shanahan, który uzyskał 98 punktów. Drugi James Deane otrzymał identyczną notę, jednak o kolejności zdecydował wynik pierwszej próby. Piotr Więcek zajął trzecie miejsce z rezultatem 96 punktów i zdobył w ten sposób sześć punktów do klasyfikacji generalnej.

Paweł Korpuliński uplasował się na 16. pozycji, przez co nie powiększył swojego dorobku w kwalifikacjach. Pretendent do premierowej korony mistrzowskiej cyklu Drift Masters odpadł na tak wczesnym etapie, ale jego rywalem był nie kto inny jak zwycięzca kwalifikacji z piątku – Shanahan.

W decydującym pojedynku o zwycięstwo w rundzie, Więcek zmierzył się z pogromcą Korpulińskiego. Stawką nie był wyłącznie triumf na niemieckiej ziemi, ale też objęcie prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Polak wykonał czysty i precyzyjny przejazd, a następnie w roli goniącego utrzymał się w bliskiej odległości do samochodu renomowanego Irlandczyka. Sędziowie zdecydowali się po analizie przejazdów przyznać wygraną Więckowi, który do Ferropolis… przybył ze stratą 52 punktów do Korpulińskiego.

Reklama

I właśnie to jest w Drift Masters niesamowite, że jedne zawody potrafią nieźle namieszać. Przecież tak samo było z Conor Shanahan, który po Finlandii zleciał z drugiej lokaty aż poza podium.

Więcek zdobył w niemieckiej rundzie 106 oczek, Conor Shanahan 96, a Jack Shanahan – 81. Dla Polaka było to drugie zwycięstwo w sezonie, czym wyrównał tegoroczne osiągnięcie Korpulińskiego. To właśnie ci dwaj zawodnicy są głównymi faworytami do sięgnięcia po mistrzowskie trofeum.

Reklama

W walce o tytuł matematycznie pozostali czterej zawodnicy. W sezonie 2026 mamy dużą szansę na powrót Polaka na mistrzowski tron. Najlepszy ze stranierich, a więc Conor Shanahan traci do Więcka aż 66 punktów.

TOP 10 klasyfikacji generalnej Drift Masters 2026 przed finałem sezonu w Warszawie:

  1. Piotr Więcek (Polska) — 436 pkt
  2. Paweł Korpuliński (Polska) — 414 pkt
  3. Conor Shanahan (Irlandia) — 370 pkt
  4. James Deane (Irlandia) — 337 pkt
  5. Jack Shanahan (Irlandia) — 325 pkt
  6. Conor Falvey (Irlandia) — 255 pkt
  7. Duane McKeever (Irlandia) — 244 pkt
  8. Oliver Randalu (Estonia) — 236 pkt
  9. Kevin Pesur (Estonia) — 236 pkt
  10. Nikolass Bertans (Łotwa) — 228 pkt

O tytule mistrzowskim zdecydują zawody Red Bull Drift Masters Grand Finale na PGE Narodowym w Warszawie, które odbędą się 11–12 września. Do zdobycia w warszawskich zawodach pozostaje maksymalnie 108 punktów: 100 za zwycięstwo w turnieju głównym i osiem za triumf w kwalifikacjach. Szanse na tytuł utrzymuje zatem czterech kierowców. Jack Shanahan bowiem Piotra Więcka już nie wyprzedzi (strata 111 pkt).

Reklama

Teoretycznie tytuł powinien się rozstrzygnąć między Więckiem i Korpulińskim, ale nie takie rzeczy sport na wysokim poziomie widział. Matematyczne szanse mają również Irlandczycy Conor Shanahan oraz James Deane.

Po zwycięstwie Więcka w Ferropolis jasne jest jedno: polscy kibice obejrzą w Warszawie bezpośrednią walkę dwóch Polaków o tytuł. Więcek będzie bronił 22-punktowej przewagi, a Korpuliński spróbuje odzyskać prowadzenie i zostać mistrzem serii Drift Masters po raz pierwszy w karierze.

Reklama

Artykuł z wykorzystaniem informacji prasowej 

Fot. materiał prasowy

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama