Ukrainka nie podała ręki Rosjance. „Pocisk mógł zabić mamę i siostrę”

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

24 maja 2026, 21:18 • 2 min czytania 17

Reklama
Ukrainka nie podała ręki Rosjance. „Pocisk mógł zabić mamę i siostrę”

Marta Kostiuk przeżyła dziś bardzo wiele. Ukraińska tenisistka najpierw dowiedziała się, że rosyjski pocisk spadł bardzo blisko jej rodzinnego domu. Zawodniczka wyszła na kort, mimo trudnego stanu psychicznego, i pokonała w I rundzie French Open… Rosjankę, która od niedawna reprezentuje Hiszpanię. Później Kostiuk opowiedziała mediom o tym wszystkim. 

Reklama

Ukrainka pokonała dzisiaj 6:2, 6:3 Oksanę Sielechmietiewą. To Rosjanka, która od maja tego roku jest reprezentantką Hiszpanii. Tuż po ostatniej piłce Kostiuk podziękowała pani arbiter, ale nie podała ręki rywalce. Ukrainka już wcześniej, po wybuchu wojny, zachowywała się podobnie w stosunku do rywalek z Rosji i Białorusi.

Ale dzisiaj miała w głowie wydarzenia, które nią szczególnie wstrząsnęły.

Marta Kostiuk po meczu: Płakałam przez część poranka. Nie wiedziałam, jak poradzę sobie na korcie

Jestem z siebie niesamowicie dumna. To był jeden z najtrudniejszych meczów w mojej karierze. Dziś rano, 100 metrów od domu moich rodziców, rosyjski pocisk zniszczył budynek. Miałam wyjątkowo ciężki poranek. Gdyby pocisk spadł 100 metrów obok, prawdopodobnie nie miałabym mamy i siostry – mówiła bardzo emocjonalnie Kostiuk.

A później jeszcze dodała: – Płakałam dzisiaj przez część poranka. Nie wiedziałam, jak poradzę sobie na korcie. Ale nie chcę już mówić o sobie. Moje myśli wędrują do wszystkich mieszkańców Ukrainy. Sława Ukrainie! Ci ludzie są dla mnie największym wzorcem. Budzę się i myślę o tych, którzy tam budzą się i żyją kolejny dzień w miejscu, gdzie dzieją się takie rzeczy. 

Reklama

Fot. Newspix.pl 

Reklama
17 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Polecane

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”