Murawski rozbrajająco szczery: Mogę świętować na krzywy ryj

Aleksander Rachwał

16 maja 2026, 23:34 • 1 min czytania 4

Reklama
Murawski rozbrajająco szczery: Mogę świętować na krzywy ryj

Radosław Murawski przez większość sezonu dochodził do siebie po poważnej kontuzji, w końcówce zdążył jednak wrócić na boisko, by pomóc Lechowi Poznań w zdobyciu mistrzostwa Polski. Po meczu pomocnik Kolejorza stwierdził, że wywalczenie tytułu akurat w Radomiu ma dla niego symboliczny wymiar.

Reklama

– Dla mnie to szczególne wydarzenie, bo rok temu tutaj moja kontuzja się pogłębiła. Cieszę się, że dane było mi wejść dzisiaj na boisko, by pomóc chociaż trochę chłopakom – mówił na gorąco gracz Lecha w rozmowie z Canal+ Sport.

Radosław Murawski po mistrzostwie Lecha: Idziemy po więcej

Skąpany w szampanie „Muraś” nie krył radości ze zdobytego tytułu, ale zapewnił, że ambicje drużyny na tym się nie kończą.

– To coś niesamowite, powtórzenie mistrzostwa rok po roku jest jest fantastyczne. Chcemy więcej, idziemy po więcej. Z pokorą, szacunkiem, ale też pewni swego. Mam nadzieję, że to dopiero początek tej fajnej przygody – stwierdził piłkarz.

Na koniec zażartował wraz z prowadzącą wywiad Darią Kabałą-Malarz, nawiązując do niewielki liczby rozegranej w tym sezonie meczów.

Reklama

– Świętuję na krzywy ryj, już to nie raz słyszałem. Cieszę się, że z tym krzywym ryjem mogę dziś świętować mistrzostwo Polski! – mówił szczęśliwy lechita.

Fot. Newspix

4 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama