Motor wciąż jeszcze nie może spać tak całkiem spokojnie, ale znajdujące się na jego koncie 42 punkty po niedzielnej wygranej z Wisłą Płock sprawiają, że ryzyko degradacji ekipy z Lublina zredukowane zostało do minimum. Według serwisu „Symuliga”, szanse na spadek Motoru wynoszą w tej chwili mniej niż 1%. Trener Mateusz Stolarski zapewne odetchnął z ulgą, a Karol Czubak, który w starciu z Nafciarzami trafił do siatki, wygląda w tej chwili na najmocniejszego kandydata do zgarnięcia korony króla strzelców Ekstraklasy.
Byłoby to spore wydarzenie, ponieważ w ostatnich latach polscy napastnicy w klasyfikacji ligowych strzelców zawsze oglądali plecy goleadorów z zagranicy.
Królowie strzelców Ekstraklasy. Lista, którą zdominowali obcokrajowcy
Tymczasem jeszcze na początku XXI wieku było dość dużą sensacją, gdy obcokrajowcowi udało się wywalczyć tytuł najlepszego strzelca polskich rozgrywek. Jako pierwszy dokonał tej sztuki Stanko Svitlica z Legii Warszawa, autor 24 trafień w sezonie 2002/03. Sześć lat później jego wyczyn powtórzył inny gracz Wojskowych, Takesure Chinyama, który zakończył sezon 2008/09 z 19 golami w dorobku (podobnie jak Paweł Brożek z Wisły Kraków). No ale im dalej w las, tym chętniej polskie kluby sięgały po zagranicznych piłkarzy, aż w końcu stranieri w ogóle odcięli rodzimych snajperów od korony króla strzelców Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Obcokrajowcy, którzy zostali najlepszymi strzelcami Ekstraklasy:
- 2002/03 – Stanko Svitlica (Legia Warszawa) – 24 gole
- 2008/09 – Takesure Chinyama (Legia Warszawa) – 19 goli
- 2011/12 – Artjoms Rudnevs (Lech Poznań) – 22 gole
- 2012/13 – Robert Demjan (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – 14 goli
- 2015/16 – Nemanja Nikolics (Legia Warszawa) – 28 goli
- 2016/17 – Marco Paixao (Lechia Gdańsk) – 18 goli
- 2017/18 – Carlitos (Wisła Kraków) – 24 gole
- 2018/19 – Igor Angulo (Górnik Zabrze) – 24 gole
- 2019/20 – Christian Gytkjaer (Lech Poznań) – 24 gole
- 2020/21 – Tomas Pekhart (Legia Warszawa) – 21 goli
- 2021/22 – Ivi Lopez (Raków Częstochowa) – 20 goli
- 2022/23 – Marc Gual (Jagiellonia Białystok) – 16 goli
- 2023/24 – Erik Exposito (Śląsk Wrocław) – 19 goli
- 2024/25 – Efthymios Koulouris (Pogoń Szczecin) – 28 goli
Ostatnim polskim królem strzelców był 35-letni wówczas Marcin Robak w 2017 roku (jako gracz Lecha Poznań), który podzielił się wtedy sukcesem z Marco Paixao. W kolejnych latach po koronę sięgali natomiast Hiszpanie, Duńczyk, Czech oraz Grek, ale Polakom nie udało się już więcej tego dokonać.
Robert Podoliński na widok tej listy grzmi, a Roman Kosecki trzaska pięścią w stół.

Koszmarny sezon 2024/25. Polacy nie nastawili celowników
Miniony sezon był wyjątkowo nieudany, jeśli chodzi o bramkostrzelność graczy znad Wisły w Ekstraklasie. Dość powiedzieć, że status najskuteczniejszego polskiego ligowca przypadł finalnie Piotrowi Wlaźle ze Stali Mielec. Doświadczony obrońca zapisał na swoim koncie dziesięć goli, z czego aż osiem po uderzeniach z rzutów karnych. Oczywiście z jego perspektywy było to wyczyn raczej na otarcie łez, ponieważ ekipa z Mielca nie zdołała się utrzymać w Ekstraklasie.
Za Wlazłą w klasyfikacji strzelców uplasowali się Sebastian Bergier, Bartosz Kapustka (9 goli) oraz Oskar Repka (8 goli). Tylko ten pierwszy jest nominalną dziewiątką.
Najskuteczniejsi Polacy w Ekstraklasie:
- 2010/11 – Tomasz Frankowski (Jagiellonia Białystok) – 14 goli; 1. miejsce w klasyfikacji strzelców
- 2011/12 – Tomasz Frankowski (Jagiellonia Białystok) – 15 goli; 2. miejsce
- 2012/13 – Bartosz Ślusarski (Lech Poznań) – 11 goli; 4. miejsce
- 2013/14 – Marcin Robak (Pogoń Szczecin) – 22 gole; 1. miejsce
- 2014/15 – Kamil Wilczek (Piast Gliwice) – 20 goli; 1. miejsce
- 2015/16 – Mariusz Stępiński (Ruch Chorzów) – 15 goli; 3. miejsce
- 2016/17 – Marcin Robak (Lech Poznań) – 18 goli; 1. miejsce
- 2017/18 – Krzysztof Piątek (Cracovia) – 21 goli; 3. miejsce
- 2018/19 – Marcin Robak (Śląsk Wrocław) – 18 goli; 2. miejsce
- 2019/20 – Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa) – 14 goli; 5. miejsce
- 2020/21 – Jakub Świerczok (Piast Gliwice) – 15 goli; 2. miejsce
- 2021/22 – Karol Angielski (Radomiak Radom) – 18 goli; 2. miejsce
- 2022/23 – Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin) – 13 goli; 3. miejsce
- 2023/24 – Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin) – 13 goli; 3. miejsce
- 2024/25 – Piotr Wlazło (Stal Mielec) – 10 goli; 9. miejsce
Już wiemy, że w bieżącej kampanii będzie lepiej. Karol Czubak w niedzielnym spotkaniu z Wisłą w Płocku zanotował trafienie numer 17 w ligowych rozgrywkach i aktualnie lideruje w klasyfikacji najskuteczniejszych ligowców ex aequo z Tomasem Bobckiem z Lechii Gdańsk.
Karol Czubak znowu strzela! Motor prowadzi już 2:0 i walczy o utrzymanie 💪
📺 Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/g5PbrHPMVC
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 10, 2026
Trzeba zresztą zauważyć, że gwiazdor Biało-Zielonych w rundzie wiosennej znacznie spuścił z tonu i to nawet szybciej niż reszta drużyny. Po przerwie zimowej trafił do siatki w Ekstraklasie tylko cztery razy, z czego trzy jego ostatnie gole padły po strzałach z jedenastu metrów. Czubak jest znacznie bardziej regularny. Wiosną zdobył siedem bramek, w tym tylko jedną z karnego. Jego specjalnością (jak widać powyżej) zdecydowanie są gole z główki: ma ich w tym sezonie już sześć.

Czubak królem strzelców? Wygląda na faworyta
Nie jest jednak tak, że w grze o koronę pozostali tylko Czubak i Bobcek.
Napastników Motoru i Lechii mógłby pewnie pogodzić Mikael Ishak, no ale kapitan Lecha Poznań w ostatnim czasie pudłował akurat na potęgę. Wystarczy przypomnieć mecz z Pogonią Szczecin – Szwed skończył go bez gola, a spokojnie mógł zanotować wtedy hat-tricka. Co ciekawe, Czubak pod względem współczynnika oczekiwanych goli (xG) ustępuje w Ekstraklasie nie tylko Bobckowi i Ishakowi, ale też Jonatanowi Brautowi Brunesowi z Rakowa Częstochowa.
Najlepsi strzelcy Ekstraklasy (stan na 10.05.2026):
- 17 – Tomas Bobcek (Lechia Gdańsk)
- 17 – Karol Czubak (Motor Lublin)
- 15 – Mikael Ishak (Lech Poznań)
- 15 – Jonatan Braut Brunes (Raków Częstochowa)
- 14 – Sebastian Bergier (Widzew Łódź)
Przed Motorem jeszcze dwa ligowe starcia: domowe z Cracovią i wyjazdowe z Legią. Ten ostatni mecz prawdopodobnie dla obu ekip będzie już pozbawiony większej presji, jawi się on zatem jako niezła okazja dla Czubaka, by na ostatniej prostej podkręcić strzelecki dorobek.
Sam napastnik nie ukrywał w rozmowie z „Piłką Nożną”, że chce zakończyć rozgrywki na pierwszym miejscu strzeleckie klasyfikacji. – Na razie najważniejsze jest to, żeby dobrze dokończyć rozgrywki i pokazać się z jak najlepszej strony, bo wciąż możemy zająć nienajgorsze miejsce na koniec sezonu. Ja dodatkowo walczę o tytuł króla strzelców i mam nadzieję, że uda się zrealizować oba cele.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- GKS spóźnił się do Gliwic aż 45 minut i tylko zremisował
- Grosicki: Chciałbym, aby ten sezon już się skończył
- Padł z radości, przemówił do kibiców. Wielkie emocje Siemieńca [WIDEO]
fot. NewsPix.pl